Kilerowy rok 2010

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kilerus

-#4
Posty: 288
Rejestracja: ndz 28 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Kilerowy rok 2010

Post autor: Kilerus »

Będzie lepiej

To już czwarty kilerowy rok i tym razem nie mogę go tak pozytywnie zaintonować. Wcześniejszy rok był krokiem milowym nie tylko w mojej górskiej działalności, ale chyba szczególnie w moje fotografii. Tym razem nie było tak różowo.

Ten rok, był jednak rokiem ważnym w moim życiu. Trochę się pozmieniało. Czy są to zmiany na dobre? Czasami tak, czasami nie, a czasami ciężko określić. Niestety wszystko stało się takie skomplikowane w porównaniu z tym co było wcześniej.

Na początku zima, która nie dała szansy , by rozwijać się w tym kierunku. Spadło parcie, spadła motywacja, jakiś cholerny marazm...
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Zamiast fotogenicznej zimy, była tylko nadzieja na dobrą wiosnę, a później na szybkie lato, które nie chciało nadejść.

Bez zdjęć, bez wejść, zrezygnowany wkroczyłem w letni okres, by krzyknąć: "Teraz kurva będzie się działo!". Niestety aż tak różówo nie było, ale przecież nie można narzekać aż tak, bo kilka fajnych wycieczek udało się zrobić. Cóż w miarę jedzenia apetyt rośnie.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Człowiek nabrał trochę pokory, ale niestety trzeba wziąć się w garść, więc postanowiłem zająć się promocją moich zdjęć.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

W tym roku także byłem pierwszy raz w górach, które nie są Karpatami.

Obrazek Obrazek

Udało mi się także wyciągnąć moją dziewczyną na lightową drogę wspinaczkową. Był to dla niej pierwszy off road tatrzański, więc musiało poczesać beret. Pamiętajmy sami jesteśmy niczym.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

I zaczęła się zima. Wystartowałem stylem drytoolowym i mam wielkie nadzieje. Nosz kurka stepowa musi się tym razem udać.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Na koniec tradycyjnie chciałbym wszystkich, z którymi miałem przyjemność wędrować i się drapać, podziękować (chciałem wypisać, ale niestety zrobiło się tego troszkę ;)).

Żyć trza dalej, ważne żeby to życie było ciekawe.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Ależ narzekasz! :D
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Żabi Koń pisze:Ależ narzekasz!
No właśnie Kilerusie, Żabi Koń ma rację w procentach stu :P :)) ...jeśli Ty narzekasz, to co mam powiedzieć ja ???
Karkonosze z dziewczyną, nowe drogi w Tatrach , a Ty narzekasz.... :O ;) ....no i ten pierwszy raz Twojej dziewczyny i to w takich okolicznościach... :think: ...nic dodać nic ująć, no i te nagrody w konkursach foto..... nie było tak źle. :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Smerf Maruda :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Chyba taki rok, bo ja w górach w tym roku niewiele ciekawego utrwaliłem (oczywiście w mojej ocenie, tak jak Ty w swojej). I także z nadziejami patrzę na kolejny. Życzę dobrego światła w przyszłym roku.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zdjęcie ostatnie, czyli z Kasprowego to z Giewontem...wieczorkiem - kapitalne. :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Kilerus pisze:dało mi się także wyciągnąć moją dziewczyną na lightową drogę wspinaczkową.
Mam nadzieję, że to nie ta z wąsikiem w szarym kasku ? :P
Ostatnio zmieniony czw 23 gru, 2010 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Jeszcze przeczyta, zdenerwuje się i zaloguje. :))

Alan, tobie też życzę światła, ale i pomyślnych chmur!
ODPOWIEDZ