Niedźwiedź to nie miś
nie rozbestwiły, jak już im Łomnicę podziurawili trasami jak ser szwajcarski dziurami a pewnie we mgle mu kolo na łapę prawie nadepnął to bywa. JA w sobotę byłem w JAworowej, niby dzikie miejsce a nawet odcisku łapy na śniegu nie widziałem. Ale fakt Słowacy długą nie będą zwlekać chyba z delikatnym rozwiązaniem problemu.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
a gdzie zapodział się ten sławny węch misiowy, co to z odległości kilometra nieotwartą konserwę w plecaku wyczuwa ?Lukas pisze:a pewnie we mgle mu kolo na łapę prawie nadepnął to bywa.
Taki miś powinien nie dać się podejść...co innego człek z upośledzonym węchem i przymglonym wzrokiem.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Jakoś nie chcę mi się wierzyć w odstrzał rzeczywisty. Ot, incydent z tym atakiem, rzadko się to zdarza, a pewnie swoją drogą było to spotkanie bardzo bliskiego stopnia, czysto przypadkowe.
Chociaż z drugiej strony, Słowacy mają to do siebie, że aż tak się nie cackają z tatrzańską przyrodą jak nasi i różnie może być.
Jak w każdym razie kibicuję misiowi
Chociaż z drugiej strony, Słowacy mają to do siebie, że aż tak się nie cackają z tatrzańską przyrodą jak nasi i różnie może być.
Jak w każdym razie kibicuję misiowi
może wiatr wiał w złym kierunkukrzymul pisze: a gdzie zapodział się ten sławny węch misiowy, co to z odległości kilometra nieotwartą konserwę w plecaku wyczuwa ? wink
Taki miś powinien nie dać się podejść...co innego człek z upośledzonym węchem i przymglonym wzrokiem.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Przypomniał mi się wiersz Marysi Konopnickiej...myszoz pisze:horolezec napisał(a):
Jak w każdym razie kibicuję misiowi
Ha ha! dopuki nie znajdzie się na Twojej drodze laughing
O większego trudno zucha,
Jak był Stefek Burczymucha,
- Ja nikogo się nie boję!
Choćby niedźwiedź... to dostoję!
.............
............
I tak przez dzień boży cały
Zuch nasz trąbi swe pochwały,
Aż raz usnął gdzieś na sianie...
Wtem się budzi niespodzianie.
Patrzy, aż tu jakieś zwierzę
Do śniadania mu się bierze.
Jak nie zerwie się na nogi,
Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi!
Pędzi jakby chart ze smyczy...
- Tygrys, tato! Tygrys! - krzyczy.
..........
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
http://wyborcza.pl/1,75478,8603611,Slow ... dziem.html
Tak nawiasem - raczej trudno nie uznać racji burmistrza miasta Vysoke Tatry - to miasto żyje z turystów.
Tak nawiasem - raczej trudno nie uznać racji burmistrza miasta Vysoke Tatry - to miasto żyje z turystów.
Jestem gorszego sortu...
w myśl zasady: niedźwiedzie były tam pierwsze i to my, ludzie jesteśmy intruzami na ich terytorium. Ale czy od razu zwierzaka trzeba uśmiercać, za to że zaatakował człowieka? Pytanie jaki miał powód do ataku, może poczuł się w jakiś sposób zagrożony? Ja rozumiem, że Słowacy mają naprawdę dużo gór i dużo niedźwiedzi, ale jednak Tatry dzielą z nami i to co robią w ekosystemie po swojej stronie granicy nie pozostaje bez wpływu na polski ekosystem w Tatrach...- W Polsce nie zastrzelilibyśmy niedźwiedzia, bo jest u nas pod ścisłą ochroną. Staramy się je odstraszać od ludzi. Wychodzimy z założenia, że Tatry są domem niedźwiedzia, a nie człowieka
Ta bardzo szlachetna zasada przestała być istotną od czasu gdy pojawili się tam pierwsi pastrze owiec i bydła (a to już conajmniej kilkanaście wieków temu) a potem turyści. Wszytko co potem to już jak najbardziej ekoogiczna walka o przetrwanie gatunku.ruda pisze:w myśl zasady: niedźwiedzie były tam pierwsze i to my, ludzie jesteśmy intruzami na ich terytorium.
Przeciętny turysta się boi niedźwiedzia. A z przeciętnych turystów mieszkańcy podtatrańskich osiedli żyją i dlatego powtarzam - rozumiem racje, które przyświecają burmistrzowi. Zwłaszcza, że "parkowi" umieją tylko gadać a nie robią nic aby tą kooegzystencję umożliwić. W Yellowstone jakoś potrafiono.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja tam nie wiem, bo szczególnie zielony nie jestem, ale czegoś nie rozumiem. Kiedy jakiś czas temu ktoś ukamienował jakiegoś niedźwiedzia był szum i zgiełk na prawie miesiąc z KAŻDEJ strony bliżej lub dalej związanej z Tatrami.. ale dzisiaj gdy Słowacy praktycznie postanowili wytłuc połowę populacji miśków to jest cisza.. gdzie są media? bo nie wierzę żeby jakieś żałosne pismo kogokolwiek z TPN lub greenpicu coś pomogło.. dżyzas o co kaman? tzn wiem o co, o kasę..
Pozdrawiam!
Pozdrawiam!
- Zoltan_Gliwicki
-

- Posty: 11
- Rejestracja: pt 03 gru, 2010
- Lokalizacja: Gliwice
A ja wciąż wspominam zdarzenie z hali pod Wołoszynem, czerwiec roku chyba 1988, zdążałem samotnie czerwonym w stronę Pięciu Stawów, gdzie mieliśmy punkt zborny naszej grupy...; ujrzałem kilkoro turystów zbiegających po stoku: jakieś śmiechy, głośne krzyki, wręcz histeryczne (głównie niewieście) wrzaski...
Naturalna myśl samotnego łazika: "no tak, cepry wyszły się przeluftować, ale dzicz?! Co za zachowanie...!!!"
Wieczorkiem, w pięciostawiańskim schronisku, dowiedziałem się od kolejnych przybyszów: "misiek skutecznie pogonił grupkę ludzi, którzy zapuścili się w las pod Wołoszynem, na szczęście skończyło się na porzuceniu plecaków i panicznej (która wziąłem za nieobyczajną ceperską zabawę) ucieczce po stoku".
Naturalna myśl samotnego łazika: "no tak, cepry wyszły się przeluftować, ale dzicz?! Co za zachowanie...!!!"
Wieczorkiem, w pięciostawiańskim schronisku, dowiedziałem się od kolejnych przybyszów: "misiek skutecznie pogonił grupkę ludzi, którzy zapuścili się w las pod Wołoszynem, na szczęście skończyło się na porzuceniu plecaków i panicznej (która wziąłem za nieobyczajną ceperską zabawę) ucieczce po stoku".
...przez ile lat przetrwa ten górny szczyt, nim deszcz go na mórz zniesie dno...?
...odpowie ci wiatr, wiejący przez świat, odpowie ci, bracie, tylko wiatr.... /Bob Dylan/
...odpowie ci wiatr, wiejący przez świat, odpowie ci, bracie, tylko wiatr.... /Bob Dylan/
tak w temacie yellowstone - napisalem do nich jak to z tymi niedzwiedziami u nich bywa i odpisali =>
"Oskar,
Bear attacks in Yellowstone National Park are extremely rare, so much so
that they don't necessarily occur every year. This year there were 2
attacks outside the Park that resulted in fatalities. But within the Park
there weren't any, and the population of bears in the Park ranges from
500-600. I believe the most recent bear attack that occurred within the
Park happened in 2007.
Within Yellowstone National Park food storage warnings are posted in
numerous places, and are also provided in literature visitors receive when
they enter the Park. Yellowstone is a very large Park with several
developed areas and campgrounds, and high concentrations of people in some
areas. Much of the food storage warnings are given to campers, as they are
the ones most likely to cause problems if they don't store their food
properly. Park staff also patrol campgrounds pretty regularly and will
confiscate anything that is not properly stored.
Food storage warnings are also not limited just to food. Rather, anything
that is food related or could have a scent is REQUIRED to be stored in the
passenger compartment or other secure area of a vehicle so that bears
cannot get it easily. The Park also provides metal boxes at many campsites
for campers to store their food. The boxes are intended to be shared by
campers from at least a couple sites. Many of the campsites in campgrounds
just outside the Park have a food storage box in each site.
Years ago garbage dumps were accessible to bears and viewing seats were put
in place to allow people to view bears feeding at the dumps. This practiced
ceased in the 1960s or early 70s. Immediately following the closing of the
dumps many Park bears were killed because they became more aggressive when
they lost what had been a reliable source of human food. During the time
when the dumps were open visitors would also feed bears from their cars, or
while just standing among them. Removing human food from the bears diet has
greatly reduced the numbers of attacks and human injuries that have
occurred in the Park.
Since Park staff can't be everywhere all the time bears still occasionally
get people food. The Park will try and scare them away from the desire of
obtaining more, but when that fails bears will be euthanized by Park
biologists. This year I believe 3 black bears were euthanized in
Yellowstone because they had obtained food numerous times and were becoming
aggressive, no longer showing the fear of humans that wild naturally
feeding bears normally display. The main message, over and over and over
again, is DO NOT allow bears to obtain human food. While still wild and
unpredictable as wild animals, they are much less likely to become
aggressive toward humans if they don't eat our food.
Matt Nagel
National Park Service
Visitor Service Office
Yellowstone National Park, WY 82190"
"Oskar,
Bear attacks in Yellowstone National Park are extremely rare, so much so
that they don't necessarily occur every year. This year there were 2
attacks outside the Park that resulted in fatalities. But within the Park
there weren't any, and the population of bears in the Park ranges from
500-600. I believe the most recent bear attack that occurred within the
Park happened in 2007.
Within Yellowstone National Park food storage warnings are posted in
numerous places, and are also provided in literature visitors receive when
they enter the Park. Yellowstone is a very large Park with several
developed areas and campgrounds, and high concentrations of people in some
areas. Much of the food storage warnings are given to campers, as they are
the ones most likely to cause problems if they don't store their food
properly. Park staff also patrol campgrounds pretty regularly and will
confiscate anything that is not properly stored.
Food storage warnings are also not limited just to food. Rather, anything
that is food related or could have a scent is REQUIRED to be stored in the
passenger compartment or other secure area of a vehicle so that bears
cannot get it easily. The Park also provides metal boxes at many campsites
for campers to store their food. The boxes are intended to be shared by
campers from at least a couple sites. Many of the campsites in campgrounds
just outside the Park have a food storage box in each site.
Years ago garbage dumps were accessible to bears and viewing seats were put
in place to allow people to view bears feeding at the dumps. This practiced
ceased in the 1960s or early 70s. Immediately following the closing of the
dumps many Park bears were killed because they became more aggressive when
they lost what had been a reliable source of human food. During the time
when the dumps were open visitors would also feed bears from their cars, or
while just standing among them. Removing human food from the bears diet has
greatly reduced the numbers of attacks and human injuries that have
occurred in the Park.
Since Park staff can't be everywhere all the time bears still occasionally
get people food. The Park will try and scare them away from the desire of
obtaining more, but when that fails bears will be euthanized by Park
biologists. This year I believe 3 black bears were euthanized in
Yellowstone because they had obtained food numerous times and were becoming
aggressive, no longer showing the fear of humans that wild naturally
feeding bears normally display. The main message, over and over and over
again, is DO NOT allow bears to obtain human food. While still wild and
unpredictable as wild animals, they are much less likely to become
aggressive toward humans if they don't eat our food.
Matt Nagel
National Park Service
Visitor Service Office
Yellowstone National Park, WY 82190"
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/i ... =&id=11366Gucwiński zapłaci 1000 zł za znęcanie się nad niedźwiedziem urodzonym w Tatrach
W trzecim już procesie sąd uznał, że były dyrektor wrocławskiego ZOO Antoni Gucwiński jest winny wieloletniego znęcania się nad niedźwiedziem Mago, który urodził się w Tatrach - podał portal Gazeta.pl.
Mago urodził się na wolności w Tatrach. To syn niedźwiedzicy Magdy, słynnej z wykradania jedzenia z plecaków turystów. Gdy w 1991 r. została złapana, Antoni Gucwińscy zgodził się ją przyjąć do Wrocławia z całą rodziną. Magda była niebezpieczna, gdy pierwszy raz wyszła na wybieg, przeskoczyła fosę i ogrodzenie budząc popłoch ekipy "Z kamerą wśród zwierząt".
Na szczęście wróciła na wybieg do młodych. Po Magdzie, która padła na serce, w ZOO pozostały jej dzieci - Mania i Mago. Przez kilka lat rodzeństwo mieszkało razem. W 1997 roku Mania urodziła trzy córeczki: Korę, Kirę i Karo. Ich ojcem był Mago. By zapobiec kolejnej kazirodczej ciąży, rok później niedźwiedź został przewieziony do betonowego bunkra na zapleczu wybiegu. W pomieszczeniu o powierzchni ok. 5 mkw. spędził niemal 10 lat, bez kontaktu ze światem zewnętrznym.
Jak podaje portal Gazeta.pl - dziś zapadł kolejny wyrok w tej sprawie. Dwa poprzednie uniewinniające Antoniego Gucwińskiego zostały uchylone przez Sąd Najwyższy. Proces rozpoczął się od nowa i teraz zapadł kolejny, nieprawomocny wyrok.
Dziś sąd uznał, że były dyrektor wrocławskiego ZOO jest winny wieloletniego znęcania się nad zwierzęciem. Ze względu na to, że Gucwiński przez wiele lat propagował humanitarne traktowanie zwierząt, odpowiednio zachowywał się w trakcie procesu oraz że jest on w podeszłym wieku sąd odstąpił od wymierzenia kary. Były dyrektor ma tylko zapłacić 1000 złotych grzywny.
p
aż się wierzyć nie chce.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."





