Lodowa Przełęcz

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
przemek67

-#1
Posty: 21
Rejestracja: pt 02 lip, 2010
Lokalizacja: Kielce

Post autor: przemek67 »

Oby tylko nie przedobrzyli.
Abym nie musiał "wzroku zawieszać" na innych obiektach jak napisała Agaar. Mógłbym się przez przypadek potknąć i strącić jakiś kamulec.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Huczaj pisze:No ok, a kto będzie decydował który jest upierdliwy? Będą jakieś wyznaczniki w stylu jak leci 10 na minutę to robimy schody jak poniżej to nie robimy?
A co Ty taki upierdliwy dziś jesteś? Tak piszesz jak byś nie wiedział jak to działa. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Agaar pisze:A co Ty taki upierdliwy dziś jesteś?
Bo wróciłem zdenerwowany ze skał.
Agaar pisze:Tak piszesz jak byś nie wiedział jak to działa.
Wiem jak to działa, ale mnie to wkurza.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Huczaj pisze:
Bo wróciłem zdenerwowany ze skał.
wpier.. dostałeś, czy złamałeś ostrzunio w skwarku :P
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Huczaj pisze:Bo wróciłem zdenerwowany ze skał.
Hahahaha, chciałabym wrócić w ogóle ze skał, a nie z pracy itp. :D ... a że zdenerwowany. Hmm, coś nie puściło? :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Lukas pisze:wpier.. dostałeś, czy złamałeś ostrzunio w skwarku
Byłem na letnim wspinaniu, bo ciepło jak cholera. W sobotę jadę na west się powspinać, ale się okazało, że po kontuzji zupełnie mi nie idzie tak jakbym chciał i dlatego jestem zdenerwowany.
Agaar pisze:Hmm, coś nie puściło? smile
helmuth zębatka. Już 3 raz i już mnie k****bierze na tą drogę.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Huczaj pisze: Byłem na letnim wspinaniu, bo ciepło jak cholera. W sobotę jadę na west się powspinać, ale się okazało, że po kontuzji zupełnie mi nie idzie tak jakbym chciał i dlatego jestem zdenerwowany.
się powodzi :)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Pewnych rzeczy się nie przeskoczy na danym etapie. :) Nie lepiej zostawić to na wiosnę/lato?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Lukas pisze:się powodzi
Ja wiem... nie wiem nie byłem nigdy pora spróbować, tak żeby wstydu nie narobić :D
Agaar pisze:Pewnych rzeczy się nie przeskoczy na danym etapie. smile Nie lepiej zostawić to na wiosnę/lato?
Nosz właśnie wiem. Zostawiłem sobie na wiosne/lato ale jak wtedy nie puści to będę pił tydzień :D
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Ceprostrada na Szpiglasową Przełęcz z Morskiego Oka - o czym zapewne nie wszyscy wiedzą - w momencie jej budowania wzbudzała znacznie większe protesty.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Jagiellonia w Tatrach pisze:Ceprostrada na Szpiglasową Przełęcz z Morskiego Oka - o czym zapewne nie wszyscy wiedzą - w momencie jej budowania wzbudzała znacznie większe protesty.
Ale to jednak kamienie, skały czy jak to tam zwać - chociaż z daleka wygląda koszmarnie. A tutaj jakieś pomościki drewniane.
Każdemu jego Everest...
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Estetyka, estetyką, ale wolę już takie schodki niż krok-zjazd,krok-zjazd...
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

ana pisze:Estetyka, estetyką, ale wolę już takie schodki niż krok-zjazd,krok-zjazd...
Zawsze można iść na wieżę Mariacką albo na jakąś dzwonnice :P :D
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Osobiście mam mieszane uczucia. Nasze Tatry w porównaniu z innymi górami są całe jedną wielką 'ceprostradą'. Wszystko pieczołowicie oznakowane, oschodkowane, szlaki regularnie naprawiane. Potem, jak taki wypieszczony tatromaniak trafia np. w Dolomity to doznaje małego szoku. :D Oznakowanie jak na lekarstwo, z lupą trzeba czasem szukać walającego się kamora z czerwoną farbą a na piargach dosłownie jedzie się w dół, bo w górę byłyby to 2 kroki do przodu i 3 obsuwu :P
Ostatnio zmieniony śr 03 lis, 2010 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Smolik pisze:
ana pisze:Estetyka, estetyką, ale wolę już takie schodki niż krok-zjazd,krok-zjazd...
Zawsze można iść na wieżę Mariacką albo na jakąś dzwonnice :P :D
Ojoj, doprawdy? :P
Ostatnio zmieniony śr 03 lis, 2010 przez ana, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Szarotka pisze:Osobiście mam mieszane uczucia. Nasze Tatry w porównaniu z innymi górami są całe jedną wielką 'ceprostradą'. Wszystko pieczołowicie oznakowane, oschodkowane, szlaki regularnie naprawiane. Potem, jak taki wypieszczony tatromaniak trafia np. w Dolomity to doznaje małego szoku. Oznakowanie jak na lekarstwo, z lupą trzeba czasem szukać walającego się kamora z czerwoną farbą a na piargach dosłownie jedzie się w dół, bo w górę byłyby to 2 kroki do przodu i 3 obsuwu
Dlatego u nas, żeby nikomu nóżka się nie omsknęła, powinni wszystkie szlaki wybetonować i oświetlić latarniami. Co tam góry, wygoda się liczy.
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Huczaj pisze:
Szarotka pisze:Osobiście mam mieszane uczucia. Nasze Tatry w porównaniu z innymi górami są całe jedną wielką 'ceprostradą'. Wszystko pieczołowicie oznakowane, oschodkowane, szlaki regularnie naprawiane. Potem, jak taki wypieszczony tatromaniak trafia np. w Dolomity to doznaje małego szoku. Oznakowanie jak na lekarstwo, z lupą trzeba czasem szukać walającego się kamora z czerwoną farbą a na piargach dosłownie jedzie się w dół, bo w górę byłyby to 2 kroki do przodu i 3 obsuwu
Dlatego u nas, żeby nikomu nóżka się nie omsknęła, powinni wszystkie szlaki wybetonować i oświetlić latarniami. Co tam góry, wygoda się liczy.
Jak zwykle w takich dyskusjach - ze skrajności w skrajność...
Cóż, ja niestety z tych, którzy korzystają ze sztucznych ułatwień, którzy hańbią się trzymaniem łańcucha, czyli gorszy gatunek góromaniaka, prawda?
Ostatnio zmieniony śr 03 lis, 2010 przez ana, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Huczaj pisze:Co tam góry, wygoda się liczy.
To chyba też nie do końca tak działa. Wydaje mi się, że częściowo te wszystkie 'zabezpieczenia' tatrzańskie mają też służyć przyrodzie. Ich zadaniem jest też zatrzymanie 'zadeptywacza' w pewnych ramach chodnikowych. Na gruzowiskach ludzie rozłażą się na wszelkie możliwe strony. Jeśli tak na nie patrzeć to jestem skłonna je akceptować.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

ana pisze:Cóż, ja niestety z tych, którzy korzystają ze sztucznych ułatwień, którzy hańbią się trzymaniem łańcucha, czyli gorszy gatunek góromaniaka, prawda?
Ciekawy wniosek...kto tak napisał?
Szarotka pisze:To chyba też nie do końca tak działa. Wydaje mi się, że częściowo te wszystkie 'zabezpieczenia' tatrzańskie mają też służyć przyrodzie.
No tak, ale jeśli szlaki nie byłyby pięknie zaschodkowane, wygładzone to wtedy może i turystów tzw. wygodnickich byłoby mniej i to chyba byłby lepszy pomysł na ochronę przyrody niż zabarierkowanie.
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Huczaj pisze:
ana pisze:Cóż, ja niestety z tych, którzy korzystają ze sztucznych ułatwień, którzy hańbią się trzymaniem łańcucha, czyli gorszy gatunek góromaniaka, prawda?

Ciekawy wniosek...kto tak napisał?
Ana? :think:
Proszę Pana, Pański sarkazm "wybetonowanie" i takie tam takie wnioski nasunęły...
ODPOWIEDZ