Lodowa Przełęcz
A co Ty taki upierdliwy dziś jesteś? Tak piszesz jak byś nie wiedział jak to działa.Huczaj pisze:No ok, a kto będzie decydował który jest upierdliwy? Będą jakieś wyznaczniki w stylu jak leci 10 na minutę to robimy schody jak poniżej to nie robimy?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
wpier.. dostałeś, czy złamałeś ostrzunio w skwarkuHuczaj pisze:
Bo wróciłem zdenerwowany ze skał.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Hahahaha, chciałabym wrócić w ogóle ze skał, a nie z pracy itp.Huczaj pisze:Bo wróciłem zdenerwowany ze skał.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Byłem na letnim wspinaniu, bo ciepło jak cholera. W sobotę jadę na west się powspinać, ale się okazało, że po kontuzji zupełnie mi nie idzie tak jakbym chciał i dlatego jestem zdenerwowany.Lukas pisze:wpier.. dostałeś, czy złamałeś ostrzunio w skwarku
helmuth zębatka. Już 3 raz i już mnie k****bierze na tą drogę.Agaar pisze:Hmm, coś nie puściło? smile
się powodziHuczaj pisze: Byłem na letnim wspinaniu, bo ciepło jak cholera. W sobotę jadę na west się powspinać, ale się okazało, że po kontuzji zupełnie mi nie idzie tak jakbym chciał i dlatego jestem zdenerwowany.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Pewnych rzeczy się nie przeskoczy na danym etapie.
Nie lepiej zostawić to na wiosnę/lato?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Ja wiem... nie wiem nie byłem nigdy pora spróbować, tak żeby wstydu nie narobićLukas pisze:się powodzi
Nosz właśnie wiem. Zostawiłem sobie na wiosne/lato ale jak wtedy nie puści to będę pił tydzieńAgaar pisze:Pewnych rzeczy się nie przeskoczy na danym etapie. smile Nie lepiej zostawić to na wiosnę/lato?
-
Jagiellonia w Tatrach
-

- Posty: 473
- Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
- Lokalizacja: Białystok
Ale to jednak kamienie, skały czy jak to tam zwać - chociaż z daleka wygląda koszmarnie. A tutaj jakieś pomościki drewniane.Jagiellonia w Tatrach pisze:Ceprostrada na Szpiglasową Przełęcz z Morskiego Oka - o czym zapewne nie wszyscy wiedzą - w momencie jej budowania wzbudzała znacznie większe protesty.
Każdemu jego Everest...
Osobiście mam mieszane uczucia. Nasze Tatry w porównaniu z innymi górami są całe jedną wielką 'ceprostradą'. Wszystko pieczołowicie oznakowane, oschodkowane, szlaki regularnie naprawiane. Potem, jak taki wypieszczony tatromaniak trafia np. w Dolomity to doznaje małego szoku.
Oznakowanie jak na lekarstwo, z lupą trzeba czasem szukać walającego się kamora z czerwoną farbą a na piargach dosłownie jedzie się w dół, bo w górę byłyby to 2 kroki do przodu i 3 obsuwu 
Ostatnio zmieniony śr 03 lis, 2010 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ojoj, doprawdy?Smolik pisze:Zawsze można iść na wieżę Mariacką albo na jakąś dzwonniceana pisze:Estetyka, estetyką, ale wolę już takie schodki niż krok-zjazd,krok-zjazd...![]()
Ostatnio zmieniony śr 03 lis, 2010 przez ana, łącznie zmieniany 1 raz.
Dlatego u nas, żeby nikomu nóżka się nie omsknęła, powinni wszystkie szlaki wybetonować i oświetlić latarniami. Co tam góry, wygoda się liczy.Szarotka pisze:Osobiście mam mieszane uczucia. Nasze Tatry w porównaniu z innymi górami są całe jedną wielką 'ceprostradą'. Wszystko pieczołowicie oznakowane, oschodkowane, szlaki regularnie naprawiane. Potem, jak taki wypieszczony tatromaniak trafia np. w Dolomity to doznaje małego szoku. Oznakowanie jak na lekarstwo, z lupą trzeba czasem szukać walającego się kamora z czerwoną farbą a na piargach dosłownie jedzie się w dół, bo w górę byłyby to 2 kroki do przodu i 3 obsuwu
Jak zwykle w takich dyskusjach - ze skrajności w skrajność...Huczaj pisze:Dlatego u nas, żeby nikomu nóżka się nie omsknęła, powinni wszystkie szlaki wybetonować i oświetlić latarniami. Co tam góry, wygoda się liczy.Szarotka pisze:Osobiście mam mieszane uczucia. Nasze Tatry w porównaniu z innymi górami są całe jedną wielką 'ceprostradą'. Wszystko pieczołowicie oznakowane, oschodkowane, szlaki regularnie naprawiane. Potem, jak taki wypieszczony tatromaniak trafia np. w Dolomity to doznaje małego szoku. Oznakowanie jak na lekarstwo, z lupą trzeba czasem szukać walającego się kamora z czerwoną farbą a na piargach dosłownie jedzie się w dół, bo w górę byłyby to 2 kroki do przodu i 3 obsuwu
Cóż, ja niestety z tych, którzy korzystają ze sztucznych ułatwień, którzy hańbią się trzymaniem łańcucha, czyli gorszy gatunek góromaniaka, prawda?
Ostatnio zmieniony śr 03 lis, 2010 przez ana, łącznie zmieniany 1 raz.
To chyba też nie do końca tak działa. Wydaje mi się, że częściowo te wszystkie 'zabezpieczenia' tatrzańskie mają też służyć przyrodzie. Ich zadaniem jest też zatrzymanie 'zadeptywacza' w pewnych ramach chodnikowych. Na gruzowiskach ludzie rozłażą się na wszelkie możliwe strony. Jeśli tak na nie patrzeć to jestem skłonna je akceptować.Huczaj pisze:Co tam góry, wygoda się liczy.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ciekawy wniosek...kto tak napisał?ana pisze:Cóż, ja niestety z tych, którzy korzystają ze sztucznych ułatwień, którzy hańbią się trzymaniem łańcucha, czyli gorszy gatunek góromaniaka, prawda?
No tak, ale jeśli szlaki nie byłyby pięknie zaschodkowane, wygładzone to wtedy może i turystów tzw. wygodnickich byłoby mniej i to chyba byłby lepszy pomysł na ochronę przyrody niż zabarierkowanie.Szarotka pisze:To chyba też nie do końca tak działa. Wydaje mi się, że częściowo te wszystkie 'zabezpieczenia' tatrzańskie mają też służyć przyrodzie.




