Lodowa Przełęcz
Lodowa Przełęcz
Jak teraz szlak od strony Terinki tam wygląda? Coś naprawiali w ciągu ostatnich kilku lat, czy nadal po kolana w kamykach?;)
naprawili ale czy znowu nie po kolana w piargu ciężko powiedzieć 
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Nie tak dawno "Zakochani..." wstawili fotkę tych schodów na forum:
http://img842.imageshack.us/img842/366/p8110197.jpg
http://img842.imageshack.us/img842/366/p8110197.jpg
Wygodne schody 
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Oszpecenie jest - to fakt. Nie byłam tam przed remontem, ale widać przebieg "starego" szlaku. Masakra - takim piargiem nie chciałabym iść. Poza tym nie chodzi tylko o nas, a o idących pod nami, łatwo o wypadek przy lecących kamieniach.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Byłem na Lodowym od strony Konia ale 03.05.2002 i jak to w maju piargu nie widziałem, tylko śnieg i śnieg. Tak właśnie lubię - takie zboczenie.
Podchodzenie po piargu to fakt, mała przyjemność. Stawiasz krok i za chwilę go powtarzasz bo wróciłeś do punktu startu. Kamieni zsuwa się cała masa ale głównie przy zejściu i zależy od prędkości schodzenie. Jak więc widać pielgrzymkę pod nami to mozna trochę przychamować.
Moim skromnym zdaniem problemem jest brak wyobraźni i myślenia o bezpieczeństwie swoim i innych.
Podchodzenie po piargu to fakt, mała przyjemność. Stawiasz krok i za chwilę go powtarzasz bo wróciłeś do punktu startu. Kamieni zsuwa się cała masa ale głównie przy zejściu i zależy od prędkości schodzenie. Jak więc widać pielgrzymkę pod nami to mozna trochę przychamować.
Moim skromnym zdaniem problemem jest brak wyobraźni i myślenia o bezpieczeństwie swoim i innych.
Bardzo mi się podoba trawers Pośredniej Turni, albo fragment szlaku na Świstówkę Roztocką od strony D5SP z olbrzymimi głazami jakby tylko troszeczkę poodwracanymi i poprzesuwanymi, żeby było łatwiej skakać z jednego na drugi.
Wiem, wiem pod Lodową Przełęczą nie ma takich głazów, a żleb to żleb, jednak mniej rażą głazy, niż schodki z drewna.
Wiem, wiem pod Lodową Przełęczą nie ma takich głazów, a żleb to żleb, jednak mniej rażą głazy, niż schodki z drewna.
Podaj mi gdzie na szlaku turystycznym w Tatrach aż tak bardzo leciały kamienie (poza żlebem Kulczyńskiego), to stawiam Ci piwo. Mnie się raz zdarzyło, że zrzuciłam kamień schodząc z Rohatki i nie uważam żeby było to przez moją nieuwagę - po prostu tam leci jak chce i kiedy chce, wystarczy nadepnąć.Huczaj pisze: Zgadza się, ale to znaczy, że wszędzie tam gdzie lecą kamienie należy ułożyć schodki?
Jak chcecie to betonujcie, ja uważam, że rozwiązanie na Lodowej Przełęczy jest dobre, a wokół tyle widoków, że nie trzeba akurat wzroku zawieszać na tym jedynym podejściu.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
o tym już decydują władze parku, zostawmy im chociaż to w ich gestii. Tam chodzi mnóstwo ludzi trzeba to zabezpieczyć choćby przed zniszczeniem, koło Bettlejem też na HG zrobili schody czy się komuś podoba czy nie.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu




