"Cisza" - film

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:I wtedy najczęściej do głosu dochodzi "Pani Głupota".
na szczęscie czasem w pobliżu jest Pani Szarotka...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

andy67 pisze:w tej chwili wyjazd w Dolomity czy Alpy nie jest wiele droższy niż w Tatry.
Wiem, ale jest za euro, w innym kraju, w innych obyczajach schroniskowych, często dochodzi bariera jęzkowa - w sumie wciąż dalej to jest coś nadzwyczajnego - to nie poczciwy Kościelec czy Świnica.
Jestem gorszego sortu...
Gabriel

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 18 gru, 2007
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: Gabriel »

Janek pisze:
świster pisze:Gabriel napisał(a):
raczej winny był topr który zostawił 2..
A mógłbyś rozwinąć tę myśl?
Tak jak rozumiem to Gabriel cytował swego rozmówcę a nie prezentował swój pogląd.
Dokładnie, to ich rozumowanie.

A myśl została rozwinięta chyba tutaj.. "TOPR: Święte krowy"

Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
Sefer

-#3
Posty: 113
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Sefer »

mefistofeles pisze:I dlatego pisałem, że Szumny nadużył tamtej wolności jaką dawało traktowanie przepisów z przymrużeniem oka. Poszedłby na te Rysy latem - nikt by się go nie czepiał. A teraz nauczycielktóy chciałby zarazić uczniów górami jest praktycznie bez szans. Bo z przewodnikiem to co innego już.
Otóż to.
raczej winny był topr który zostawił 2..
Raczej nie powinieneś wygadywać takich rzeczy. Stopień ZAGROŻENIA lawinowego jest tylko orientacyjny i nie jest powiedziane, że na stoku o generalnym zagrożeniu 2, nie masz miejsc o zagrożeniu 5(spotkałem się kiedyś z nazwaniem tego teorią łatanego dywanu). Prawda jest tak, że by bezpiecznie chodzić, trzeba samemu umieć ocenić to zagrożenie, a świeży opad jest przesłanką do pozostania w schronisku i picia herbaty.
Ot po prostu wybierając się w teren tego typu należy posiadać głębszą wiedzę lawinową niźli twierdzenie "dwa to można iść"- już nawet najprostsza metoda "Stop or GO" obejmuje więcej faktorów.
Zresztą wyzwolenie lawiny miało głębsze powody, jeszcze z początku sezonu.
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

No i znowu weksluje temat w "technicznym" kierunku. Szkoda.
Sefer pisze:Stopień ZAGROŻENIA lawinowego jest tylko orientacyjny i nie jest powiedziane, że na stoku o generalnym zagrożeniu 2, nie masz miejsc o zagrożeniu 5(spotkałem się kiedyś z nazwaniem tego teorią łatanego dywanu).
Sorry ale się zagalopowałeś. Nie da się powiedzieć, że stok ma stopień zagrożenia "umiarkowane" (2) lub, że na nim są miejsca o stopniu zagrożenia "bardzo dużym" (5). Po prostu stopień zagrożenia jest narzedziem do aproksymacji zagrożenia na obszarze na którym występuje wiele stoków. To zresztą widać z samej definicji skali zagrożenia dopiero zbiór stoków jest miarą tegoż zagrożenia. Jakbyś nie spał na prezentacji Patricka to byś sobie nawet zakładany rozmiar masywu circa przypomniał :D
Zresztą wyzwolenie lawiny miało głębsze powody, jeszcze z początku sezonu.
I to jest clue problemu w tym przypadku, z powodu którego zresztą postawy typu "ja bym nigdy wtedy nie poszedł" są z reguły "madrością po szkodzie". Abstrahując zupełnie od błędów związanych z prowadzeniem grupy jako takiej, jej wielkości w stosunku do przewodnika (może nie "de nomine" ale tego "de facto") itp. itd.

Pozdrawiam,

Kuba
Awatar użytkownika
Sefer

-#3
Posty: 113
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Sefer »

KubaR pisze:Sefer napisał(a):
Stopień ZAGROŻENIA lawinowego jest tylko orientacyjny i nie jest powiedziane, że na stoku o generalnym zagrożeniu 2, nie masz miejsc o zagrożeniu 5(spotkałem się kiedyś z nazwaniem tego teorią łatanego dywanu).


Sorry ale się zagalopowałeś. Nie da się powiedzieć, że stok ma stopień zagrożenia "umiarkowane" (2) lub, że na nim są miejsca o stopniu zagrożenia "bardzo dużym" (5). Po prostu stopień zagrożenia jest narzedziem do aproksymacji zagrożenia na obszarze na którym występuje wiele stoków. To zresztą widać z samej definicji skali zagrożenia dopiero zbiór stoków jest miarą tegoż zagrożenia. Jakbyś nie spał na prezentacji Patricka to byś sobie nawet zakładany rozmiar masywu circa przypomniał happy
Kajam się, "delikatnie" przesadziłem w z tym jednym stokiem(skalą)- prawda ostatnio przysypiam- nawet kawa nie pomaga,- generalnie jednak chodzi mi to, że opieranie całego swojego osądu na zasadzie: "dwójka była, to było bezpiecznie i to wszystko przez tych co jej nie zmienili"- do tego wypowiedziane(wypisane) na poważnie, troszkę mnie razi.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Sefer pisze: generalnie jednak chodzi mi to, że opieranie całego swojego osądu na zasadzie: "dwójka była, to było bezpiecznie i to wszystko przez tych co jej nie zmienili"- do tego wypowiedziane(wypisane) na poważnie, troszkę mnie razi.
Tak jak sobie przypominam ten pogląd był powszechnie szerzony w wszystkich dyskusjach zaraz po wypadku, i to przez osoby bynajmniej nie w alpiniźnie nieznane.

Tak na mmarginesie -to dość stare bo z końca września ale chyba nie było na forum:

http://www.tvn24.pl/12691,1674957,,,pra ... omosc.html
Jestem gorszego sortu...
Gabriel

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 18 gru, 2007
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: Gabriel »

Sefer pisze: generalnie jednak chodzi mi to, że opieranie całego swojego osądu na zasadzie: "dwójka była, to było bezpiecznie i to wszystko przez tych co jej nie zmienili"- do tego wypowiedziane(wypisane) na poważnie, troszkę mnie razi.
Mnie troszkę razi gdy ktoś nie doczyta i wysnuje błędny osąd.. ;)
Odsyłam do mojego ost. postu :)

Pzdr!
ODPOWIEDZ