Samochód - przyjemność czy udręka ?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Był czas że nie było opon zimowych i chcąc nie chcąc jeździło się cały rok na letnich oponach, którym defacto daleko było do obecnie produkowanych. Bardzo popularne, ze względu na cenę i dostępność były tzw kartoflaki, czyli wyjątkowo marnej jakości opony, których jedyną zaletą był sporej grubości bieżnik. Kierowcy, ze mną włącznie jeździli na nich i jakoś sobie radzili, bo innego wyjścia nie mieli. Dlatego też, jak słyszę że na zimę to tylko zimówki, to się zawsze lekko uśmiecham.
Dowcip polega na tym, że nie pisze o tym dlatego że jestem przeciwnikiem zimówek, wręcz przeciwnie, ich zalety w zimie są bezsporne i warto w nie zainwestować. Piszę dlatego, ponieważ nie powinno się zapominać, że żadna cud-zimówka nie pomoże, gdy zabraknie rozsądku i doświadczenia.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

janek754 pisze:nie powinno się zapominać, że żadna cud-zimówka nie pomoże, gdy zabraknie rozsądku i doświadczenia
ja się tez pod tym podpisuje
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

janek754 pisze:Piszę dlatego, ponieważ nie powinno się zapominać, że żadna cud-zimówka nie pomoże, gdy zabraknie rozsądku i doświadczenia.
Lubisz odkrywać Amerykę, jak widzę ;)
Każdemu jego Everest...
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

andy67 pisze:Lubisz odkrywać Amerykę, jak widzę
Nie ukrywam, że spodziewałem się takiej odpowiedzi.

Z tą Ameryką to jest tak, że niby wszyscy o niej wiedzą, ale mimo to, wielu zachowuje podświadome przeświadczenie, że mogą więcej bo mają zimówki, a wystarczy czasem kawałek oblodzonej jezdni, aby te poglądy zweryfikować. Przykładów można znaleźć dość.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:Lubisz odkrywać Amerykę, jak widzę
nie wiem czy to odkrywanie Ameryki, to raczej rzeczywistość
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
andy67 pisze:Lubisz odkrywać Amerykę, jak widzę
nie wiem czy to odkrywanie Ameryki, to raczej rzeczywistość
Jeszcze jeden Kolumb :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Andy67 chyba przeceniasz społeczeństwo - zimowe opony + ABS, ESP i inne cuda powodują, że niektórzy zapominają o prawach fizyki :)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Lukas pisze:Andy67 chyba przeceniasz społeczeństwo - zimowe opony + ABS, ESP i inne cuda powodują, że niektórzy zapominają o prawach fizyki :)
Niektórzy i owszem. Ale im akurat odkrywanie Ameryki i tak nic nie da 8)
Każdemu jego Everest...
tomasz_a

-#2
Posty: 58
Rejestracja: ndz 07 gru, 2008
Lokalizacja: Żagań

Post autor: tomasz_a »

mefistofeles pisze:
Z innej beczki - teraz się bujam z zamkiem. Po ostatniej zimie padł mi zamek tylnej klapy (tragedii nie ma - mogę otwierać wajchą z kabiny). Okazuje się, że nikt nie umie go naprawić, ASO Toyoty nie umie mi dorobić zamiennika pod kluczyk - wygląda na to, że będę musiał wstawić nowy zamek ale pod inny klucz...
Z tego co zrozumiałem to masz problem z wkładką zamka. Jeśli tak to pozostaje Ci kontakt z dobrym "dziennym kasiarzem" lub ślusarzem pasjonatem. Wkładka może być mocno zabrudzona lub w wersji gorszej zużyte są jej elementy. W obu przypadkach naprawa polega na rozłożeniu wkładki na części pierwsze, wyczyszczeniu ich i ocenie stanu. Czasami udaje się te części (przy małym zużyciu) "zregenerować". Lecz trzeba liczyć się z koniecznością ich wymiany na nowe (lub mniej zużyte).
Co ciekawe wkładki "padają" po kolei zaczynając właśnie od bagażnika, sądzę, że to taka choroba Toyoty wynikająca z jej wieku.
Miałem kiedyś taką małą "Toykę". Zaczęło się od bagażnika, a później po kolei drzwi prawe, lewe i skończyłem na pokrywce wlewu paliwa. U mnie pomogło czyszczenie i "regeneracja" wnętrza wkładek.
Niestety nie licz na pomoc serwisu. U nich tylko wymiana na nowe, z nowym kluczem, w tym przypadku pasującym tylko do bagażnika. Na wymianę wszystkich wkładek włącznie z stacyjką to chyba się nie zdecydujesz (jeden klucz i będą działać następne 10-15 lat). Aż boję się pomyśleć o kosztach.
Powodzenia
ps. ....jeśli Twoja Toyota "urodziła" w latach 90-tych to wkładki zamków są jednymi z niewielu elementów psujących się w tych samochodach.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:Jeszcze jeden Kolumb
Kolumb powiadasz ? :think: , hm... On odkrył Amerykę, historia wspomina go czule, ja odkryłem więcej odkrywszy Ludwikę, bo naraz obydwie półkule.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tomasz_a pisze:.jeśli Twoja Toyota "urodziła" w latach 90-tych to wkładki zamków są jednymi z niewielu elementów psujących się w tych samochodach.
jeszcze uszczelki świateł ;) No i zawieszenie się wyciera - musiałem teraz zapłącić majątek ( ;) ) - 170 PLN za nowe łączniki i tuleje z przodu, bo stukały niemiłosiernie.

We wkłądce popsuła się sprężynka, naprawić cięzko, bo jest nierozbieralna. Dostałęm cynk, że w Bydgoszczy jest jeden punkt specjalizujący się tylko w zamkach i kluczykach samochodowych, jak będę miał czas to podjadę i zapytam. Po prawdzie to tylko zamek bagażnika otwierałem kluczem (czemu nie ząłożyli klamki?), drzwi zawsze pilotem, wlew paliwa zaś można tylko wajchą z kabiny.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
tomasz_a

-#2
Posty: 58
Rejestracja: ndz 07 gru, 2008
Lokalizacja: Żagań

Post autor: tomasz_a »

mefistofeles pisze:naprawić cięzko, bo jest nierozbieralna
Rozbiera się (tak trochę jak konserwę), tylko tak aby właściciel tego nie widział, aby mu serce nie pękło. Ale fakt musi to zrobić ktoś świadomy swoich umiejętności.
Osobiście zużycie zawieszenia nie kwalifikuję jako awarię, lecz jako naturalną i świadomą eksploatację. Wszystkie uszczelki gumowe też mają swoją wytrzymałość. Trzeba być przygotowanym na wycieki z uszczelniaczy: na wale głównym, na wałku rozrządu i wałku napędu aparatu zapłonowego. Gumy na przegubach też mają swoją żywotność. Standardowe i nie drogie podzespoły, stosunkowo łatwo wymienialne.
Ogólnie to po eksploatacji trzech Japończyków nasuwają mi się skojarzenia, że ich auta muszą wytrzymać 10 lat bez względu na ilość kilometrów (po tym czasie zaczynają się problemy). A później trzeba kupić nowy i znowu 10 lat spokoju.
Niestety prawdziwych japońców to już chyba nie ma. Wiele firm składa swoje auta w Europie i niestety z fatalnymi skutkami.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tomasz_a pisze:Wszystkie uszczelki gumowe też mają swoją wytrzymałość.
Fakt, że w Corolli E11 odklejajace sie uszczelki na reflektorach to problem wszystkich egzemplarzy. NA szczęscie to tylko kwestia estetyki, szczelnosć na tym nie cierpi.
tomasz_a pisze:Niestety prawdziwych japońców to już chyba nie ma. Wiele firm składa swoje auta w Europie i niestety z fatalnymi skutkami.
Mazda chyba się w tylko Japonii składa.

Swoją droga nie doceniałem mojego autka. Twierdziłem, że wanny nie przewiezie, a przewiozła - i nawet bagażnik się zamknął!
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

mefistofeles pisze:Mazda chyba się w tylko Japonii składa.
Na stronie Mazdy można wyczytać że szóstka drugiej generacji jest składana wyłącznie w Japonii. Nie wiem jak jest z innymi modelami, ale od połowy lat 90-tych mazdy w Europie były składane w Holandii i Hiszpanii, czy gdzieś więcej ? nie wiem (moja mazda była japońska, kolega miał rok młodszą i była holenderska). W Hiszpanii na pewno już Mazd się nie składa, jak jest z Holandią, nie wiem.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zna się ktoś z Was na producentach opon zimowych? Barum, czy Kingstar to jakieś sensowne firmy, czy niekoniecznie?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Barum nie najgorzej, ale poszukaj Sawy - kupisz w dobrych pieniądzach :) a stosunek cena/jakość :) jest ok. Dębica Frigo ma tyluż zwolenników co przeciwników do Twojego małego autka będzie w sumie też ok.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Lukas pisze:Barum nie najgorzej, ale poszukaj Sawy - kupisz w dobrych pieniądzach a stosunek cena/jakość jest ok. Dębica Frigo ma tyluż zwolenników co przeciwników do Twojego małego autka będzie w sumie też ok.
Kiedyś czeskie opony Barum słynęły z wyjątkowo niskiej jakości. Nie jeździłem na nich (przynajmniej w ostatnim dziesięcioleciu), ale słyszałem że się znacząco poprawiły i w zasadzie nie odbiegają od konkurencji, oczywiście tej w rozsądnej granicy cenowej.
Co do Dębicy, zjeździłem kiedyś osiem sztuk, co prawda letnich Dębic vivo, w sześciu z nich, zanim zużył się bieżnik, popękała osnowa i porobiły się balony.
Zniechęcony tym faktem, po zmianie auta kupiłem cud-miód zimowe micheliny, jak na naszą zimę po prostu porażka. Kolega w porównywalnym wagowo aucie miał Dębice frigo, robiliśmy testy hamowania i ruszania na drodze pokrytej śniegiem, różnica na korzyść Dębicy była bardzo wyraźna. Zakupiłem więc przy najbliższej okazji Dębice, i tak jeździłem zadowolony przez sześć lat.
Morał z tego taki, że nie ma co przepłacać i kombinować, bo i tak nie masz żadnej gwarancji że będziesz zadowolona z tego co kupisz :)

PS.
A teraz zmieniłem auto i znów mam micheliny :)

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Dębice frigo, robiliśmy testy hamowania i ruszania na drodze pokrytej śniegiem, różnica na korzyść Dębicy była bardzo wyraźna. Zakupiłem więc przy najbliższej okazji Dębice, i tak jeździłem zadowolony przez sześć lat.
co prawda to prawda :) frigo na śnieg jest najlepsza bo ma mięciutką mieszankę i klockowy bieżnik , chociaż ta directional była inna, wrócili teraz we frigo 2 do tradycji. Niestety to co jest zalętą w śniegu to na odśnieżonej lekko mokrej nawierzchni np autostradzie już nie koniecznie. Ja mam GoodYear Ultra Grip 7 teraz i je mogę polecić śmiało ale to nie jest opona budżetowa a domniemam po poście Szarotki że o takiej jej chodziło

p.s Vivo a teraz Passio czy Passio 2 nie polecam ;) właśnie dlatego że nikną w oczach.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Iwona - kupujesz w serwisie czy przez oponeo?

Ja mam Fulda Kristal Montero. Nie narzekam, auto na normalnej nawierzchni idzie nie gorzej niż na moich gównianych letnich.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

janek754 pisze:
Lukas pisze:Barum nie najgorzej, ale poszukaj Sawy - kupisz w dobrych pieniądzach a stosunek cena/jakość jest ok. Dębica Frigo ma tyluż zwolenników co przeciwników do Twojego małego autka będzie w sumie też ok.
Kiedyś czeskie opony Barum słynęły z wyjątkowo niskiej jakości. Nie jeździłem na nich (przynajmniej w ostatnim dziesięcioleciu), ale słyszałem że się znacząco poprawiły i w zasadzie nie odbiegają od konkurencji, oczywiście tej w rozsądnej granicy cenowej.
Co do Dębicy, zjeździłem kiedyś osiem sztuk, co prawda letnich Dębic vivo, w sześciu z nich, zanim zużył się bieżnik, popękała osnowa i porobiły się balony.
Zniechęcony tym faktem, po zmianie auta kupiłem cud-miód zimowe micheliny, jak na naszą zimę po prostu porażka. Kolega w porównywalnym wagowo aucie miał Dębice frigo, robiliśmy testy hamowania i ruszania na drodze pokrytej śniegiem, różnica na korzyść Dębicy była bardzo wyraźna. Zakupiłem więc przy najbliższej okazji Dębice, i tak jeździłem zadowolony przez sześć lat.
Ja miałem letnie Barumki w ZX-ie i były super. Cichutkie, kleiły się do drogi i po 3 sezonach były jak nie używane. Teraz w Pikantym mam Savy i na razie po 2 sezonie letnim nie widać specjalnie zużycia a dodatkowo są świetne na mokrym. A na zimę Dębica Frigo2. Bez zastrzeżeń.
ODPOWIEDZ