Już wrzesień i jesień po górach gna
Już liście się złocą i snuje się mgła
Objąwszy w uściski szczyty i groty
Układa sennie swe mleczne sploty
Dzwonienie wbiega w chłodny poranek
Jak krople wody w cynowy dzbanek
I nagle zbocza jaśnieją od słońca
Niebo i góry są jakby bez końca
Wtedy zapragniesz wszystko porzucić
Wszystko zapomnieć i tylko tu wrócić
Janina Urszula Górska
Tak…Co prawda jest październik, ale reszta się zgadza. W górach jesień, Zakochani i pogoda – i jak tu nie jechać?
Niecierpliwie czekaliśmy widoku Dunajca w Tylmanowej – akurat zaczynały rozwiewać się poranne mgły, słońce leniwie złociło się przez ostatnie mgliste pasma.
Szlak z Krościenka na Sokolicę, krótki acz „treściwy” – tak, od razu poczuliśmy te kilogramy na plecach
Tak dobrze było pooddychać znowu górami…





W stronę słońca…

Z Czertezika.


Sobota obudziła się mglista, zapewne wyżej można było podziwiać morze mgieł. Razem z Alą i Bogusiem pojechaliśmy do Łapsz Niżnich. Wędrowaliśmy sobie gościńcami pod Hombark, na polanę Wapienne i spowrotem do Łapsz . Taki spacer akurat na po śniadaniu. Ja osobiście z chęcią zamieszkałabym na takiej polanie Wapienne





Na deser pojechaliśmy na Łapszankę. Chcieliśmy nawet pójść na Pawlików Wierch, ale na Piłatówce było tak sympatycznie…
Po drodze pachniało sianem…

Trudno było patrzeć pod nogi


Droga na Piłatówkę

Przysiąść i zadumać się…

Z Piłatówki

Krowy były urocze


Dni coraz krótsze, a słońce szybciutko chowa się za szczytami…..

„Błogosław Panie nas, na pracę i znojny trud…”

A kolejnego dnia znowu wstało słońce nad mgłami, złociło, różowiło, czarowało…
O wschodzie słońca na Wdżarze.





Kamieniołom andezytów

„Góra Wdżar położona jest w pasie przejściowym między Pieninami i Gorcami. Góra ta powstała w trzeciorzędzie starszym (tzw. paleogenie), czyli wiele milionów lat temu. Cały obszar Pienińskiego Pasa Skałkowego był w tym czasie zalany morzem. Dopiero z końcem starszego trzeciorzędu morze ustąpiło definitywnie i pas skałkowy uległ silnemu fałdowaniu. W tym też czasie nastąpiło wdarcie się z głębi Ziemi w obręb skał osadowych ognisto płynnej magmy, wykorzystującej płaszczyzny przesunięć tektonicznych, która po zakrzepnięciu utworzyła skały andezytowe. Magma trzykrotnie podnosiła się szczelinami w pobliże powierzchni ziemi. Z biegiem czasu erozja zdarła leżące nad skałami andezytowymi warstwy skał osadowych i andezyty pojawiły się na powierzchni.
Skały andezytowe wystepują bardzo rzadko, w całych polskich Karpatach oglądać je można jedynie na górze Wdżar w Kluszkowcach i na górze Bryjarce w Szczawnicy. W głębokim wcięciu kamieniołomu "Snozka" widać pionowo zapadającą żyłę andezytową w kształcie płyty przecinającej ławicę (tzw. "dajkę") skał fliszowych (osadowych). Znaleziony tu andezyt jest skałą krystaliczną magmową, subwulkaniczną, (…).Na grzbiecie Wdżaru znajduje się andezytowe gołoborze, a na jednej ze skał można rozpoznac lokalną ujemną anomalię magnetyczną. podobna występuje na szczycie Wdżaru. Obie możemy zlokalizować za pomoca kompasu. Po przyłożeniu go do skały, igła magnetyczna wskaże północ w kierunku południowym. Anomalie te powstały w wyniku uderzenia pioruna. (…)
Charakterystyczny, stożkowaty kształt góry Wdżar świadczy o jej wulkanicznej genezie.”
Chyba jesień rozsypała swój perłowy naszyjnik….


Kolejny wspólny dzień z Zakochanymi – właściwie niedzielny spacer przez Majerz, Macelak i Przeł. Chwała Bogu




Polana pod Przeł. Chwała Bogu.

A taką legendę znacie?
„Skrzydła brata Cypriana. Brat Cyprian z Czerwonego Klasztoru był wielkim myślicielem, oczytanym w księgach. Zioła hodował w przyklasztornym ogrodzie, ciągle coś gotował, przelewał i mierzył. I jeszcze jedno, miał wielkie marzenie – fruwać, jak ptaki, ku obłokom się wznieść. I skrzydła niezwykłe zbudował. Ale jakże tak, toż to diabelski wynalazek, gdzieżby człowiek latać miał po niebie! Jednakowoż we śnie przyszedł do niego anioł i namówił do lotów. Nie wiedział mnich jednak, że to sam szatan go do grzechu zachęca. I pofrunął! Ze szczytu Trzech Koron hen, ku Tatrom. A nad Morskim Okiem w skałę się zamienił, którą odtąd Mnichem nazywają.”
Tak na wszelki wypadek postanowiliśmy kolejny raz dokładnie przyjrzeć się temu Mnichowi…





Pawełek i nieodłączny kot Jess

A Morskie Oko niczym zwierciadło…



„ja poczytam”

I nasz ostatni dzień w Pieninach. Trochę z żalem widzimy, że jesień poszalała z kolorkami, i że kolejne dni będą jeszcze piękniejsze…
Haligowskie Skały

Polana pod przeł. Limierz.


Ze szlaku z przeł. pod Klasztorną Górą w kierunku przeł. Limierz.







