Ech, nawet tam nie uciekłaś od wyborówSzarotka pisze:podpatrywanie kaczek z perspektywy kajakowej
[rower] Nasze wycieczki w roku 2009 i 2010
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Wycieczka rowerowa polaczona z moim dlugoletnim zainteresowaniem
Widok na Säuling od poludnia

Alatsee bardzo ciekawe jeziorko gorskie schowane w lesie ,


A to moj przyjaciel z ktorym mam bardzo ciekawe przezycia

Teren poszukiwan

Znalezisko tego dnia ,2 rzeczy jeszcze nie wiem co to moze byc

Pozdrawiam caatoosee
Widok na Säuling od poludnia

Alatsee bardzo ciekawe jeziorko gorskie schowane w lesie ,


A to moj przyjaciel z ktorym mam bardzo ciekawe przezycia

Teren poszukiwan

Znalezisko tego dnia ,2 rzeczy jeszcze nie wiem co to moze byc

Pozdrawiam caatoosee
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No i sama się wrobiłam, bo nie bardzo teraz wiem co pisać a tym bardziej co wklejać..gdyż moje wrażenia z Islandii były mocno zmienne i ektremalne - (jak pogoda i warunki tam) - były momenty, że czułam się przeszczęśliwa i zachwycona otaczającym mnie krajobrazem oraz chwile gdy marzyłam tylko i wyłącznie o kabienie teleportacyjnej, a przynajmniej o tym, żeby ktoś ukradł mój rower, wybawiając mnie z konieczności dalszej walki z Islandzkim żywiołem...
W zasadzie nawet do końca nie pamiętam czyj to pierwotnie był pomysł żeby na rowery jechać właśnie tam..ale jakoś tak nam wyszło...
...
Większość *turystów rowerowych
(*podobno Islandczycy uznają turystów rowerowych w swoim kraju raczej za szaleńców i wariatów
)
zaczyna swoją przygodę z Islandią od wielkiego objazdu wyspy- trasą nr 1 (w zasadzie jedyną istniejącą tam drogą całoroczną ) ale my nie chcieliśmy zaczynać od tego co robi większość, więc napaliliśmy się, że pojedziemy wariantem trudnym tj. przez interior trasą F26 - tzw. Sprengisandur.
Jeszcze w samolocie zostaliśmy jednak mocno skrytykowani za takie pomysły na początek znajomości z wyspą "ognia i lodu" przez człowieka od lat mieszkającego na Islandii, więc zdrowo-rozsądkowo plany zmodyfikowaliśmy do wersji bardziej cywilizowanej tj. trochę drogi nr 1, interior ale łatwiejszą trasą Kjolur, a ogólnie zobaczy się jak będzie - bez nadmiernego spinania się (mówiąc bardziej dosłownie - przestraszyliśmy się trochę - no może ja trochę bardziej
)
Gwoli wyjaśenia dodam tylko, że trasy w islandzkim interiorze są sezonowe, nie zawsze przejezdne - ale Kjolur jest z nich najbezpieczniejszy, najdłużej przejezdny i ruch na nim jest chyba największy (nawet samochody bez napędu 4x4 są w stanie go przejechać w sprzyjających warunkach).
...cdn
W zasadzie nawet do końca nie pamiętam czyj to pierwotnie był pomysł żeby na rowery jechać właśnie tam..ale jakoś tak nam wyszło...
...
Większość *turystów rowerowych
(*podobno Islandczycy uznają turystów rowerowych w swoim kraju raczej za szaleńców i wariatów
zaczyna swoją przygodę z Islandią od wielkiego objazdu wyspy- trasą nr 1 (w zasadzie jedyną istniejącą tam drogą całoroczną ) ale my nie chcieliśmy zaczynać od tego co robi większość, więc napaliliśmy się, że pojedziemy wariantem trudnym tj. przez interior trasą F26 - tzw. Sprengisandur.
Jeszcze w samolocie zostaliśmy jednak mocno skrytykowani za takie pomysły na początek znajomości z wyspą "ognia i lodu" przez człowieka od lat mieszkającego na Islandii, więc zdrowo-rozsądkowo plany zmodyfikowaliśmy do wersji bardziej cywilizowanej tj. trochę drogi nr 1, interior ale łatwiejszą trasą Kjolur, a ogólnie zobaczy się jak będzie - bez nadmiernego spinania się (mówiąc bardziej dosłownie - przestraszyliśmy się trochę - no może ja trochę bardziej
Gwoli wyjaśenia dodam tylko, że trasy w islandzkim interiorze są sezonowe, nie zawsze przejezdne - ale Kjolur jest z nich najbezpieczniejszy, najdłużej przejezdny i ruch na nim jest chyba największy (nawet samochody bez napędu 4x4 są w stanie go przejechać w sprzyjających warunkach).
...cdn
W tym roku po islandii jeździł również Piotr Mittko. Kiedyś tam ma zamieścić w sieci film z tej podróży. A 6 listopada ma być premiera filmu w Katowicach. Trailer w każdym razie mocny, a muzyka jak z armaggedonu lub filmu katastroficznego: 
http://vimeo.com/14490505
http://vimeo.com/14490505
Trafiłam na stronę Piotra Mittko jeszcze przed naszym wyjazdem, powiem szczerze, że z ciekawością czekam na jego film..
No dobra, to na początek coś - przy przyjaznym obliczu kapryśnej Islandii:
- bywało, że był asfalt a warunki do jazdy idealne:


- a obok zaciekawione rowerzystami konie
Eugeniusz:

i jego kumple

- lub przestraszone - ale dzięki temu w pięknym dynamicznym ruchu

- a wokół :



...
No dobra, to na początek coś - przy przyjaznym obliczu kapryśnej Islandii:
- bywało, że był asfalt a warunki do jazdy idealne:


- a obok zaciekawione rowerzystami konie
Eugeniusz:

i jego kumple

- lub przestraszone - ale dzięki temu w pięknym dynamicznym ruchu

- a wokół :



...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:








