właśnie wróciłem

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

właśnie wróciłem

Post autor: dagomar »

Przyjechaliśmy w piątek, następnego dnia w planie był Szatan i od samego rana wszystko poszło nie tak. Zapultaliśmy się z drogą, przy czym okazało się czarno na białym, że Paryski w łatwiejszych trasach jest do bani, nie dość, że przepisał słowo w słowo od Chmielowskiego, to jeszcze bez kluczowych, najważniejszych 2 informacji. Kiedy wiec z godzinnym opóźnieniem, tłukąc się po głazach i stromych żlebach, w końcu zbliżalismy się pod szczyt, pojawił się pan w zielonym i przedstawił alternatywę - odwrót za darmo, lub szczyt i po 150 Euro. Kapitalny początek.
Dowiedzielismy się potem o wypadku na Gerlachu tego własnie dnia rano, gdy grupa "nielegałów" spuściła kamienie na grupę idącą z vodcem, mocno raniąc jednego z turystów, więc filance dostali świra, a my zmuszeni bylismy do opłacenia przewodnika, jako, ze następnego dnia w planie był Gerlach. Pogoda wspaniała, bardzo ładne morze mgieł:
Obrazek
na szczycie
Obrazek
No więc było świetnie poza tym ,że drogo i że szedłem związany 3 metrową liną bez jakiejkolwiek możliwości wyboru nie mówię drogi, ale nawet chwytu w terenie, który asekuracji w ogóle nie wymaga. Jak jakiś baran, Plus to to, że nasz przewodnik ma papiery ( i doświadczenie) na całe chyba góry świata plus skitury, więc pewnie się jeszcze przyda.
Następnego dnia zmiana bazy ze Smokowca do Roztoki. Idziemy przez Rysy i po raz pierwszy błogosławię łańcuchy, dzięki którym z 30 kilogramowym plecakiem mogę się nimi spuszczać zamiast po miejscami zalodzonej skale rękoma. Nic bym nie miał przeciwko temu, żeby jeden długi spuścili z Buli wprost nad staw. Pogoda jak drut, więc już druga panorama w aparacie. Z braku innych tematów cykam sobie stawy:
Obrazek
Obrazek
W środę po takich dwu dniach nie mamy siły na żadne z ambitnych dzieł. Muszą poczekać do przyszłego roku, ale cały dzień wylegiwania pod Gęsią Szyją też ma swoje uroki:
Obrazek
W drodze powrotnej pod Pol.Pod Wołoszynem spotykamy na wpół zarośnięty staw, o którym nie miałem dotąd pojęcia:
Obrazek
Po południu penetrujemy brzeg Białki pomiędzy schroniskiem a Wantą w poszukiwaniu jakiejś zabłąkanej kłody, albo przewróconego świerka, ale bezskutecznie, gdyż marzy nam się przejście przez Szeroką Przełęcz, Niestety, nic nadającego się do przejścia przez wezbraną dosyć Białkę nie ma, więc pozostaje deptanie asfaltu przez Łysą i Jaworzynę, jako, ze następne dwa noclegi mamy w Terince. Tura przez Jaworową przyzwyczaja mnie powoli do roli nosica. Na przełęcz Lodową wychodzę na ostatnich nogach:
Obrazek
W piętek pogoda dalej śliczna, więc idziemy na Lodowy:
Obrazek
A to moja dumna po przejściu Konia
Obrazek
Wieczorem obserwuję rozrywki Miro:
Obrazek
Na koniec 2 fotki Dol. Śnieznej z Lodowego Zwornika obiecane jednemu z forumowiczów, ale Bogiem a prawdą, ze Zwornika niewiele widać i żeby one były porządne, musiał bym do połowy Kapałkowej zleźć, a i tak żona się niecierpliwiła.
Obrazek
Obrazek
Ogólnei pogoda cały czas wspaniała, sporo śniegu w żlebach i uboczach, nocą mróz, nad ranem betony, potem upał i ciapa. Skała sucha, ludzie mili a humory znakomite.
Ostatnio zmieniony sob 25 wrz, 2010 przez dagomar, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

hehe po ostatnim artykule w "Górach" to śnieżna widzę, przestanie być taka dziewicza :)
p.s Dag na Satanie to ja się zamotałem w zejściu ;) takie opisy były interesujące ;) bo jednak Granią Baszt wejście to w miarę... przewidywalne od + lub - do trudności.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

dagomar pisze:w końcu zbliżalismy się pod szczyt, pojawił się pan w zielonym i przedstawił alternatywę - odwrót za darmo, lub szczyt i po 150 Euro.
A mówią, że powyżej górnej granicy lasu filanca nie spotkasz.
:think: Tak myślałam, że oni się jeszcze czają. Tyle że na Szatana chciało im się iść? Raczej niezbyt łatwo tam kogoś złapać. Może obserwowali Was już od dołu?
Tak czy siak alternatywa dobra. :)

Ładnie Tatry wyglądają. Tak majowo-czerwcowo.

Aha, kładki też szukałam raz, ale niezbyt długo. Może ktoś ją zepsuł? Choć wydaje mi się, że niedawno jeden forumowicz tamtędy przechodził. Może się wypowie.

dagomar pisze:Wieczorem obserwuję rozrywki Miro:
Ten widok utwierdził mnie w przekonaniu, że Miro normalny nie jest... No ale jak miałam 10 lat, to też tak się bawiłam. :D
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

dagomar pisze:odwrót za darmo, lub szczyt i po 150 Euro.
nieźle się cenią. :think:
dagomar pisze:Po południu penetrujemy brzeg Białki pomiędzy schroniskiem a Wantą w poszukiwaniu jakiejś zabłąkanej kłody, albo przewróconego świerka, ale bezskutecznie, gdyż marzy nam się przejście przez Szeroką Przełęcz, Niestety, nic nadającego się do przejścia przez wezbraną dosyć Białkę nie ma, więc pozostaje deptanie asfaltu przez Łysą i Jaworzynę
Było sobie nóżki w zimnej białej wodzie zmoczyć, zamiast nabawić się odcisków na asfalcie. :P
dagomar pisze:rozrywki Miro
nic dziwnego, karuzeli tam nie ma...trza się jakoś rozerwać :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Widzę że wypad nienajgorzej się udał :)

To włażenie na Gerlach z przewodnikiem jako uwiązany na trzymetrowej lince delikwent nie wygląda specjalnie zachęcająco.

No ale cóż, trzeba się będzie w końcu poświęcić.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Agaar pisze:A mówią, że powyżej górnej granicy lasu filanca nie spotkasz.
kurde z moich doświadczeń + teraz Daga przygoda, widać jakaś odwilż w Tanapie i odzyskują powoli siłę, bo nie dawno byli skłóceni z tym drugim Tanapem, ale tamten miał większy wpływy w ministerstwie. No cóż będzie trzeba wybierać nawet łatwe drogi wspinaczkowe chyba, a kasę na szpej wydawać, zawsze to większy pożytek.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Na Gierlach też wejdę, ale chyba bym nie zniosła tej asekuracji z przewodnikiem... Coś tam wspinaczkowych jest, więc... ;)

Natomiast skoro jest wysyp zielonych, to już trochę lipa ogólnie. Może to wynika z tego, że coraz więcej ludzi wychodzi poza szlak i chcą to wytępić?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Kolega na Szczyrbskim, ja na Szatanie i obydwaj w sobotę , po prostu Młynicka jest modna i tam w weekendy szaleją. Nigdzie indziej ich nie widziałem, a juz na pewno w środku tygodnia. Co do sprzętu wspinaczkowego masz, Agnieszko świętą rację, zamierzamy się zaopatrzyć na przyszły rok, bo ułatwia czasami życie i poprawia samopoczucie.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Ehh Dag, dałeś się tak zbaranić? I jeszcze "bez walki" odpuściłeś Szatana? Ja w takiej sytuacji dalej robiłbym swoje (bez płacenia) :P

Fajnie, że będzie nowa panorama, choć to "tylko" Rysy.
dagomar pisze:Nic bym nie miał przeciwko temu, żeby jeden długi spuścili z Buli wprost nad staw.
Dziewiczym Żlebem czy Orłowskim? Chyba nie masz pojęcia o czym piszesz - tam mogłaby być teoretycznie tylko tyrolka na Czarny Staw. Jedno mocowanie w Szparze, drugie tuż za krzyżem (skałki), dopinasz jakąś rolkę do liny i w kilka minut jesteś w Czarnym Stawie - mocząc pewnie tyłek :D

A swoją drogą - 30kg w plecaku? Co Ty tam dzwigasz? 20 butelek wódy? Mając duży worek, dwie liny, cały szpej, ciuchy i żarcie - nie uda mi się do takiej wagi dobić :think:
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Agaar pisze:Aha, kładki też szukałam raz, ale niezbyt długo. Może ktoś ją zepsuł?
KŁADKI NIE MA
Przeszedłem cały brzeg Białki, ryzykując połamanie nóg w wykrotach, utonięcie w bagnie i zjedzenie przez niedźwiedzia i gdyby tam była zapałka przerzucona na drugi brzeg, to bym ją zauważył.

świster pisze:jeszcze "bez walki" odpuściłeś Szatana?
pójdę w przyszłym roku
świster pisze:choć to "tylko" Rysy.
no i jeszcze parę innych
świster pisze:Dziewiczym Żlebem czy Orłowskim?
to był oczywiście żart , w normalnych warunkach bym to żelastwo całe wypieprzył, co do plecaka pewnie przesadziłem,ale ubrania i żarcie na 5 dni, woda, termos, lina, czekany, kije, kaski, kurtki, jakieś przewodniki, ciepłe rzeczy, kapcie i ciuchy do schronu, koniak, apteczka i cała masa innego drobiazgu. Weź pod uwagę, że szliśmy we dwójkę, a ja chcę uchodzić za gentelmana. No było to ciężkie jak cholera.
:)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

dagomar pisze:Weź pod uwagę, że szliśmy we dwójkę, a ja chcę uchodzić za gentelmana.
To chyba zbyt dobrze mają kobiety, które z Tobą idą. :)
dagomar pisze:koniak
Bogato. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

dagomar pisze:koniak
wypić koniak po przejściu konia - bezcenne. :P
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Gratuluję Dag! :) ale coś tak mocno okroił tę relację. Dawaj więcej zdjęć!!! Proszę!
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Z pogodą utrafiliście idealnie. Ja jednak musiałem przełożyć wyjazd, ale co się odwlecze... :)
pietrek

-#2
Posty: 68
Rejestracja: czw 12 lut, 2009

Post autor: pietrek »

Mam taką małą rade odnośnie pisania relacji z wejść na szczyty:
jak piszecie relacje, wklejacie zdjęcia to nie dawajcie wskazówek gdzie zacząć droge. Tak np. zrobił pan Horozelec pokazując w którym miejscu wejść do Złomisk od Popradskiego.
Forumowicz który napisał relacje z wejścia między innymi na Wysoką wskazał punkt w którym najłatwiej wejść do Ciężkiej a następnie do Smoczej przez Kogutka.
Piszcie barwne relacje, wklejajcie ciekawe zdjęcia ale nie dzielcie się tym jak tam dotrzeć. Jak ktoś chce to i tak sam znajdzie najdogodniejsze wejście.
"Piekło jest puste, wszystkie diabły są tutaj"
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

pietrek pisze:Mam taką małą rade odnośnie pisania relacji z wejść na szczyty:
jak piszecie relacje, wklejacie zdjęcia to nie dawajcie wskazówek gdzie zacząć droge. Tak np. zrobił pan Horozelec pokazując w którym miejscu wejść do Złomisk od Popradskiego.
Forumowicz który napisał relacje z wejścia między innymi na Wysoką wskazał punkt w którym najłatwiej wejść do Ciężkiej a następnie do Smoczej przez Kogutka.
Piszcie barwne relacje, wklejajcie ciekawe zdjęcia ale nie dzielcie się tym jak tam dotrzeć. Jak ktoś chce to i tak sam znajdzie najdogodniejsze wejście.
A ty nie bądź taki pies ogrodnika 8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

dagomar pisze:w końcu zbliżalismy się pod szczyt, pojawił się pan w zielonym i przedstawił alternatywę - odwrót za darmo, lub szczyt i po 150 Euro. Kapitalny początek.
Co za pech. Jak bys mial lornetke mozna go bylo pewnie uniknac ;)
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Nic z tego, pan schodził własnie ze szczytu z jakimiś "klientami" , pewnie przyrodnikami prowadzącymi ważne badania ;)
Szarotka pisze: Dawaj więcej zdjęć!!! Proszę!
Robiłem niewiele, głównie do panoram, ale coś jeszcze wkleję specjalnie dla Ciebie, prawdę mówiąc z Gerlacha z mieszanymi uczuciami, bo wyglądamy jak ..... prowadzone na pastwisko :)
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Lukas pisze:kurde z moich doświadczeń + teraz Daga przygoda, widać jakaś odwilż w Tanapie i odzyskują powoli siłę
świster pisze:Ehh Dag, dałeś się tak zbaranić? I jeszcze "bez walki" odpuściłeś Szatana? Ja w takiej sytuacji dalej robiłbym swoje (bez płacenia)
Ja Lukasem widziałem TANAP z Poliicją podczas zejścia ze Sławkowskiego

fakt też w sobotę i też w sezonie letnim

pozdrowienia

ketiw
ODPOWIEDZ