"Zmieńmy razem Zakopane"
"Zmieńmy razem Zakopane"
"Zmieńmy razem Zakopane"
"Niech stolica Tatr stanie się naszym dobrem narodowym, o które będziemy dbać wszyscy" - takie hasło rzuca burmistrz Zakopanego i zwraca się do Polaków o to, by pisali, jak chcą widzieć Zakopane w 2020 roku.
Podobno Polakom najlepiej wychodzi narzekanie i górale coś o tym wiedzą, bo turystom wiecznie coś się nie podoba. Burmistrz chce to jednak zmienić i zwraca się do wszystkich Polaków, by pisali jakie Zakopane chcieliby mieć, co w mieście zmienić i na co zwrócić uwagę.
Janusz Majcher - burmistrz Zakopanego zapowiada więc ogólnopolską burzę mózgów. Kiedyś Zakopane zmieniali naprawdę wielcy Polacy, dzisiaj będziemy nimi my.
http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polsk ... m-Zakopane
"Niech stolica Tatr stanie się naszym dobrem narodowym, o które będziemy dbać wszyscy" - takie hasło rzuca burmistrz Zakopanego i zwraca się do Polaków o to, by pisali, jak chcą widzieć Zakopane w 2020 roku.
Podobno Polakom najlepiej wychodzi narzekanie i górale coś o tym wiedzą, bo turystom wiecznie coś się nie podoba. Burmistrz chce to jednak zmienić i zwraca się do wszystkich Polaków, by pisali jakie Zakopane chcieliby mieć, co w mieście zmienić i na co zwrócić uwagę.
Janusz Majcher - burmistrz Zakopanego zapowiada więc ogólnopolską burzę mózgów. Kiedyś Zakopane zmieniali naprawdę wielcy Polacy, dzisiaj będziemy nimi my.
http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polsk ... m-Zakopane
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
He, he - to nie tak. To wina sytemu zwalczania korupcji. W czasach słusznie minionych nie znano czegoś takiego jak wyłanianie wykonawcy robót system przetargowym i roboty drogowe a szzególnie wykonawstwo nawierzchni bitumicznych mogło się odbywać w miesiącach od czerwca do gdzieś połowy września, czyli tak jak jest zalecane w każdym podręczniku drogowym. U nas w tym czasie trwają przetargi, potem rozpatruje się odwołania od wyników przetargów i bardzo często zdarza się, że trzeba organizować nowy przetarg i start do robót następuje w najlepszym przypadku w m-cu wrześniu i bywa i tak, że kładzenie dywanika bitumicznego zaczyna się od uprzątnięcia śniegu. Oczywiście są tego skutki, taka nawierzchnia jest znacznie mniej wytrzymała i czasami zaczyna się rozlatywać po roku lub dwóch a nie dopiero pod dwunastu do piętnastu latach. Oczywiście to wyrzucanie pieniędzy w błoto ale wszystko jest w porządku bo żaden Rycho czy Zdzicho nie utargował tych 5% dla siebie a to, że stracono 50 lub 60% nikogo nie obchodzi.mefistofeles pisze:tylu remontów na drogach to od lat nie widziałem...
Jak wybuchła u nas demokracja a i przetargi to miałem okazję rozmawiać z takim jednym starszym panem drogowcem, który za czasów 20-lecia międzywojennego w zarządzie dość sporego miasta był decydentem, gdzie, za ile i kto miał robić roboty drogowe. Oczywiście żadnych przetargów nie było, on sam decydował a prezydent miasta mu ufał jak Zawiszy, No to pytam czy go nigdy nie podejrzewano, że przy okazji nie zgarnął kasy dla siebie. Facet zrobił wielkie oczy - panie, powiedział, ja jestem inżynierem po Politechnice Lwowskiej a absolwentowi takiej uczelni nie uchodzi kraść. Po drugie, znam swój zawód i doskonale wiedziałem która firma jest w stanie dobrze zrobić robotę a która nie i ile to musi kosztować. A po trzecie, to pan prezydent mi wyznaczył dobrą pensję, która mi pozwalała na życie na takim standardzie jaki należy się człowiekowi, który chciał się uczyć i na tą naukę jego rodzice wydali sporo pieniędzy.
Prawda, jakie to proste? I nawet stu lat nie było trzeba aby to wszystko spieprzyć.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Niestety, absolwenci Politechniki Lwowskiej juz wymarli.Janek pisze:panie, powiedział, ja jestem inżynierem po Politechnice Lwowskiej a absolwentowi takiej uczelni nie uchodzi kraść
Tymniemniej akcja remotowa u mnie to naprawde efekt wyborów - jak było trzeba przetargi zrobili w miesiąc. Co prawda robota jest na chybcika i na bank sfuszerowana (a pewnie i podwykonawcy musza swoje nakraść, jak ostatnio na budowie A1), ale wyjdzie to po wyborach.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Z tym niestety zawsze było różnie. Generalna zasada - nie kupować na ulicy. Był taki sklep PSS o nazwie Baca (koło hotelu Morskie Oko - w samym centrum) tam były gwarantowane, stragan koło restauracji Kolorowa.Huczaj pisze:I oscypków po których musisz szybko szukać kibla (tak mniemam).
Jestem gorszego sortu...
klimacik, brak tłumów, zabudowa, niepowtarzalne zimy, a nie jakieś badziewia co tydzień przeplatane halnymi, jak po 90-tych latach. No i smog był o wiele mniejszy zimą niż teraz.
Oscypki były, ale nie musiałeś po nich szukać kibla.
Z tym pytaniem, to oczywiście jaja sobie ze mnie robisz ?
Oscypki były, ale nie musiałeś po nich szukać kibla.
Z tym pytaniem, to oczywiście jaja sobie ze mnie robisz ?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Ja jestem z tych co oscypki lubią, a i sensacje po nich są i były mi obce, to kolega Huczaj szuka latrynki...po spożyciujanek754 pisze:Masz na myśli niedosyt gamy zapachów obecnych oscypków, czy też problemy gastralne ? happy
lecz może to być efektem tego, że za "zeta" je kupuje.Huczaj pisze:oscypków po których musisz szybko szukać kibla
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Ale za to są apartamentowce! Cechą krajów dojrzałego kapitalizmu jest to, że obok apartamentowców są i publiczne toalety. W naszym dość pokracznym kapitalizmie o toaletach zapomniano. I co ma zrobić biedak w potrzebie? To samo co dawniej - ongiś chadzał za stodołę, teraz za apartamentowiec...uszba pisze:Kiedyś była koło dawnej łaźni miejskiej
Jestem gorszego sortu...
Wracając do tematu. Moim zdaniem sprawa jest beznadziejna. Zakopanego nikt i nic nie uzdrowi. Jest poprostu za duże w stosunku do obszaru gór, które "obsługuje". Nie wiem jaki jest właściwy stosunek ilości łóżek do obszaru gór, ale tak mi się zdaje, że ten, w przypadku Zakopanego jest za wielki.
Jestem gorszego sortu...
Często jesteśmy przejazdem na rowerach w Drzewicy (ładny, czysty i głęboki zalew bez turystów). W rynku jest (niepilnowana !!) toaleta publiczna - lśni czystością, jest mydło, papier,ręczniki i ciepła woda. W okolicznych lasach nie ma śmieci, a w miejskim parku psich gówien. Zawsze się zastanawiam, czy tam żyją ludzie z Marsa ?
luknij na moje panoramy i galerie



