Rzeź czas zacząć...
No i wątek się przydał. Na organizację zlotu. A kto na zlocie zarezan będzie?
PS.
Nigdy nie zdołam zrozumieć jeżdżących w Tatry w listopadzie. No chyba, że ksiądz na spowiedzi taką pokutę zadał.
PS.
Pani Jakubiak nigdy nie była moim idolem. Wręcz przeciwnie, wredota jak się patrzy. Jej przypadek to prawidłowość historyczna - rewolucja zawsze zżera na początek swoje najgorliwsze dzieci. Pozostają BMW (bierni, mierni, wierni).
PS.
Nigdy nie zdołam zrozumieć jeżdżących w Tatry w listopadzie. No chyba, że ksiądz na spowiedzi taką pokutę zadał.
PS.
Pani Jakubiak nigdy nie była moim idolem. Wręcz przeciwnie, wredota jak się patrzy. Jej przypadek to prawidłowość historyczna - rewolucja zawsze zżera na początek swoje najgorliwsze dzieci. Pozostają BMW (bierni, mierni, wierni).
Ostatnio zmieniony czw 09 wrz, 2010 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Szarotka pisze:Wniosek-musisz zacząć więcej grzeszyć, bo nie wiesz co tracisz
Rany boskie! Popadłem mędzy masochistki!!!!Asik pisze:chyba będę musiała częściej chodzic do spowiedzi
PS.
Widzę, że muszę napisać traktat - Dlaczego w listopadzie nie należy jeździć w Tatry.
Traktat ten później włączę w fundamentalne dzieło pt. "O szkodliwości Tatr"
Jestem gorszego sortu...
tylko się pospiesz-masz 1,5 miesiaca, może Twój traktat "nawróci" jakas zbłąkaną duszyczke?Janek pisze:Dlaczego w listopadzie nie należy jeździć w Tatry
nie przesadzaj...zwykłe grzeszniceJanek pisze:Rany boskie! Popadłem mędzy masochistki
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Sądząc po tytule wątku, strach na jakikolwiek złot jechać.
Zapytano niewidomego, czy weźmie udział w biegu na 3 km z przeszkodami ?
Co odpowiedział ? - kto zgadnie ?
Ja też nie widzę przeszkód , więc jadę. Tylko nie w terminie zlotu,
bo... - patrz tytuł wątku.

Ja też jadę w listopadzie....Janek pisze:- Dlaczego w listopadzie nie należy jeździć w Tatry.
Zapytano niewidomego, czy weźmie udział w biegu na 3 km z przeszkodami ?
Co odpowiedział ? - kto zgadnie ?
Ja też nie widzę przeszkód , więc jadę. Tylko nie w terminie zlotu,
bo... - patrz tytuł wątku.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Nie mam misjonarskich ambicji. Wręcz przeciwnie, czuję się trochę być ambasadorem diabła. A w piekle wielce się radują jak ktoś sobie je urządza już za życia na ziemi.Asik pisze:może Twój traktat "nawróci" jakas zbłąkaną duszyczke?
Kogo Bóg chce ukarać temu rozum odbiera...krzymul pisze:Ja też jadę w listopadzie....
Jestem gorszego sortu...
Tak się składa, że ja mam zawsze czas... niestety... Miałem go również czasami i za młodych lat i wtedy przestudiowałem wiele mądrych ksiąg, w których pisało dlaczego w listopadzie należy unikać Tatr jak zarazy. Mówiąc poważnie - byłbym wdzięczny za choć jeden argument przemawiający za wyjazdem w tym czasie. Słyszałem o jednym - jest wtedy pusto. Ale czy to przypadkiem nie jest wynikiem założenia wstępnego - w listopadzie nie ma tam co szukać?Szarotka pisze:że w listopadzie nie masz czasu jechać
Jestem gorszego sortu...
Janek, ale warunki w tatrach w listopadzie są zmienne. Dwa lata temu w długi weekend listopadowy w pięciu stawach spiskich warunki były niemalże letnie: ciepło i praktycznie zupełny brak śniegu.Janek pisze:Tak się składa, że ja mam zawsze czas... niestety... Miałem go również czasami i za młodych lat i wtedy przestudiowałem wiele mądrych ksiąg, w których pisało dlaczego w listopadzie należy unikać Tatr jak zarazy. Mówiąc poważnie - byłbym wdzięczny za choć jeden argument przemawiający za wyjazdem w tym czasie. Słyszałem o jednym - jest wtedy pusto. Ale czy to przypadkiem nie jest wynikiem założenia wstępnego - w listopadzie nie ma tam co szukać?
Więc listopad listopadowi nierówny.
Ostatnio zmieniony czw 09 wrz, 2010 przez Huczaj, łącznie zmieniany 1 raz.




