Choć od mojego ostatniego wyjazdu w Tatry Słowackie mineło trochę czasu, to burza, która przeszła nad moją wioska wczorajszego wieczoru, przy relatywnie małej temperaturze, przypomniała mi te kilkanaście minut strachu, niesamowitej adrenaliny jaka towarzyszyła mi na grani Pawłowego Grzbietu w masywie Krywania, grubo ponad 2 tys mnpm skąd w najbliższe doliny przynajmniej godzinka szybkiego marszu. Zapraszam do przeczytania relacji na: http://jestwysoko.com/gorygory/burza-nam-nie-straszna/
Miałem lepsze widoki (niewiele ). Przez to będę musiał jeszcze raz pojawić się w tym tłumie. Podchodziliście tym drugim szlakiem, czy w obie strony tą samą drogą?
na samej górze, ikonka narzędzi, ściagasz chmurke i wyłączasz paski ; )
tommer91 schodzilismy ta sama droga (zielonym), gdyz wydawalo nam sie ze jest mniej odsloniety niz niebieski do jamskiego ale to chyba tylko pozory... w kazdym razie chcielismy byc jak najszybciej na tri studnickach bo znad niznych nadchodzila kolejna o wiele bardziej rozlegla burza ktora szalala juz pozniej przez caly wieczor, towarzyszyly jej niesamowite opady deszczu.
momasz pisze:
tommer91 schodzilismy ta sama droga (zielonym), gdyz wydawalo nam sie ze jest mniej odsloniety niz niebieski do jamskiego ale to chyba tylko pozory... w kazdym razie chcielismy byc jak najszybciej na tri studnickach bo znad niznych nadchodzila kolejna o wiele bardziej rozlegla burza ktora szalala juz pozniej przez caly wieczor, towarzyszyly jej niesamowite opady deszczu.
To zdecydowanie rozsądny wybór . Jak kiedyś będziecie tam podchodzić jeszcze raz (aby zobaczyć widoki) to polecam się przejść tym drugim szlakiem - moim zdaniem jest ładniejszy.