tommer91 pisze:Lechu pisze:A miał im kto zaszczepić bakcyla górskiego w czasie nauki w szkole?
Mnie tez szkoła nie zaszczepiła, a chodzę

. Bakcyla do chodzenia po górach nie da się zaszczepić - trzeba go mieć.
Cecha dziedziczna? Przenosi się go w genach? Daruj, ale to co piszesz jest całkowicie irracjonalne. Człowiek który urodził się i wychował np. na nizinie musi się wpierw z górami gdzieś zetknąć i po nich trochę powędrować. Musi go ktoś zachęcić do wyjazdu w te góry i umiejętnie ukazać ich piękno.
tommer91 pisze:Schroniska może zabijać jeszcze jedna rzecz - bardzo dobra dostępność podnóża gór i możliwość robienia wycieczek okrężnych.
Możliwe, ale to nie ma większego sensu. Jak już się wejdzie na grzbiet, to szkoda czasu tracić cały prawie dzień na podejście i zejście. Wędrówka grzbietem od schroniska do schroniska to największa przyjemność obcowania z górami.
tommer91 pisze:Po prostu dużo większa liczba osób ma w tej chwili samochód i mogą one bez problemu zrobić wycieczkę okrężną, która 30 lat temu była praktycznie nie do zrobienia i dlatego wymagała noclegu w schronisku.
No nie mów mi, że młodzieżowe obozy wędrowne czy rajdy górskie by mogły polegać na przemieszczaniu się młodzieży prywatnymi samochodami
tommer91 pisze:Ta sprawa Lechu nie jest taka jednowymiarowa jak próbujesz przekazać
Jak chodzi o turystykę kwalifikowaną jest całkowicie jednoznaczna. Sieć schronisk została utworzona właśnie dla pieszych lub narciarskich wędrówek grzbietem od schroniska do schroniska. I aby taką formę turystyki kwalifikowanej utrzymać prawo powinno temu sprzyjać, a nie żeby jacyś idioci tworzyli pojechane przepisy, które nie są niczym innym rodzajem sabotażu dla tych schronisk. Schroniska owszem, także mogą częściowo służyć samochodziarzom, ale tylko w części usług gastronomicznych, a nie jako obiekt noclegowy, bo po prostu samochodem do większości z nich się nie dojedzie. I dlatego na ogół nocują oni w dolinach.
tommer91 pisze:Lechu pisze:KPN albo inny TPN to komercja i destrukcja dla turystyki kwalifikowanej.
TPN i KPN z tego co wiem nie mogą przynosić zysku, więc także nie mogą być komercyjne.
A jednak przynoszą, i to konkretnym osobom. No bo przecież ci, którzy sprzedają te bilety nie robią tego na pewno w czynie społecznym. Tak samo przewodnicy dzięki wymuszanym przez parki obowiązkiem ich wynajmowania przez grupy trzepią od ludzi niemałą kasę. Nie komercja powiadasz? To jak skomentujesz poniższą fotografie zrobioną na terenie samego parku:
tommer91 pisze: Poza tym te opłaty jakoś strasznie wygórowane nie są (w TPN, w KPN dawno nie byłem i nie wiem jak tam jest).
Zależy jak dla kogo. Jeśli zsumujemy wszystkie te opłaty, to dla biedniejszych przedstawicieli naszego narodu parki przestały być narodowymi, a stały się dostępne tylko dla elit, dla których wydanie 5 zł za wstęp do parku to tak jak dla mnie 5 gr.