Buty,buty......
jeśli chodzi o szerpę do kompetencji obsługi mam wiele zastrzeżeń przy najmniej po rozmowie przez telefon odnośnie butków do zimowego wspinu. Jeśli ma się dystrybucję Han Waga a wie się mniej o butach niż klient to coś jest nie tak.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
kiedyś proszono mnie o obejrzenie prezentacji produktu w domu sprzedawanego w sprzedaży bezpośredniej (szwagier, który coś tam kupił, miał coś tam dodatkowo dostać za napędzenie chętnych do prezentacji). Nigdy więcej. Nie wiem, co mówił ten sprzedawca w Austrii, ale jeśli do tego, znanego mi z owej prezentacji - kopania, dołączył znany mi stamtąd nawiedzony tekst to we mnie już klienta by nie miał.
Ps Dobrze, że w ogóle gdzieś obok przestróg, że samochodem nie należy jeździć po teściowych, zjadać opon itd znalazło się gdziekolwiek miejsce na informację o ilości biegów.
Ps Dobrze, że w ogóle gdzieś obok przestróg, że samochodem nie należy jeździć po teściowych, zjadać opon itd znalazło się gdziekolwiek miejsce na informację o ilości biegów.
luknij na moje panoramy i galerie
Czy ktoś z was łazi w Meindlach? Jeśli tak, prosiłbym o opinie* (jaki model, jakie tereny/rejony, jakie pory roku, jakie wady/zalety?). NGT czytałem, fora czytałem. Nie liczę na wodoodporność kaloszy, czy twardość tytanu. Mi to potrzebne na Tatry na sezon wiosna/jesień. A być może (uchowaj Panie!) na zimę incydentalnie.
* - nie chodzi mi o odpowiedzi typu "co prawda nie mam meindli, ale moje scarpy to są...." ;]
* - nie chodzi mi o odpowiedzi typu "co prawda nie mam meindli, ale moje scarpy to są...." ;]
Ja mam Meindle. Model Engandin. Od 2 lat. Chodzę w nich praktycznie cały rok, od zimy po lato. Latem troche gorąco ale da się. Oczywiście Tatry i inne pagóry. W Alpach nie były, ale będą.
Wady: Ja nie zauważyłem żadnych. Niektórzy skarżą się na odklejający się gumowy otok ale u mnie się to nie objawiło póki co.
Zalety:
1) WYGODA! Chyba najwygodniejsze buty górskie, które miałem na nogach.
2) Trwałość. Obijam je niemiłosiernie i dużo, jak dotąd żadnych uchybień. Dwie większe rysy po rakach, same się zasklepiły po obfitej impregancji.
3) Ciepło. Także na jesień, wiosnę w sam raz. Nawet zimą jest ok.
Co do wodoszczelności? Jest dobrze. Tzn do tej pory przemokły mi raz. Podczas chodzenia w mokrym wiosennym śniegu dwa dni. Ale nie były wówczas jakoś super zaimpregnowane więc pewnie wytrzymają i dłużej.
Polecam zdecydowanie. Masz dodatkowe pytania - wal.
Wady: Ja nie zauważyłem żadnych. Niektórzy skarżą się na odklejający się gumowy otok ale u mnie się to nie objawiło póki co.
Zalety:
1) WYGODA! Chyba najwygodniejsze buty górskie, które miałem na nogach.
2) Trwałość. Obijam je niemiłosiernie i dużo, jak dotąd żadnych uchybień. Dwie większe rysy po rakach, same się zasklepiły po obfitej impregancji.
3) Ciepło. Także na jesień, wiosnę w sam raz. Nawet zimą jest ok.
Co do wodoszczelności? Jest dobrze. Tzn do tej pory przemokły mi raz. Podczas chodzenia w mokrym wiosennym śniegu dwa dni. Ale nie były wówczas jakoś super zaimpregnowane więc pewnie wytrzymają i dłużej.
Polecam zdecydowanie. Masz dodatkowe pytania - wal.
Sam chciałeś. ;] Dlaczego Engadin, a nie np. Borneo Pro?Huczaj pisze:Masz dodatkowe pytania - wal.
Dla zobrazowania, lista modeli:
http://tiny.pl/h768p
To maszMariusz pisze:Dlaczego Engadin, a nie np. Borneo Pro?
Aha - ten system MFS jest świetny i faktycznie się sprawdza.
Jeszcze co do "wad" jak każdy but górski ze sztywną podeszwą uniemożliwia praktycznie chodzenie po asfalcie na dłuższą metę. Stopa się męczy niemiłosiernie i ratuje tylko zdjęcie butów i na bosaka.
No ale skoro MAriusz unika zimy to niech zwróci uwagę, że Borneo Pro są znacznie lżejsze, są mniej pancerne co automatycznie przełoży się na lepszą oddychalność.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
niestety skarpety górskie w tej cenie co podajesz to standard :/ a jeszcze jak się ma buta z gore co w zimowych wspinaczkowych jest nie do uniknięcia praktycznie zwykła skarpeta dyskwalifikuje buta.Huczaj pisze:Ano pewnie tak. Ja nie narzekam na oddychalność, grunt to dobra skarpeta (ja kupiłem buty za 800zł + jakieś zajebiste, samo-chodzące skarpety za 60zł). W tym linku do sklepu co Mariusz podaje coś drogo mają.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Ja wcześniej też miałem za 150. Teraz mam jeszcze na zimę za 1200Agaar pisze:Łojezu... nigdy nie miałam butów za 800zł, a chodzę już kilka dobrych lat po górach.
To one same idą czy trzeba coś nogami przebierać? laughing
Róznica miedzy butami za 150 czy tam za 400 zł a Meindlami Engandinami jest kolosalna. Zapłaciłem za jakość i wygodę i nie żałuję.
i do tego etapu dojdziesz, aczkolwiek patrząc jak się rozwijasz to wcześniej kupisz ze dwie pary kapci wspinaczkowych przynajmniej po 400zł za paręŁojezu... nigdy nie miałam butów za 800zł, a chodzę już kilka dobrych lat po górach.
To one same idą czy trzeba coś nogami przebierać? laughing
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Czy ktoś z was łazi w Meindlach?
mam i powiem na początku małem odciski,ale teraz rewelka mam jersey meindl od 2 lat i zero uszkodzeń przedtem miałem trazetty,alpinusy ,alviki czas explo 2 lata góra i do kosza.Tylko dużo zależy od kształtu nogi to ważene(ja mam wysokie podbicie i platfus)
mam i powiem na początku małem odciski,ale teraz rewelka mam jersey meindl od 2 lat i zero uszkodzeń przedtem miałem trazetty,alpinusy ,alviki czas explo 2 lata góra i do kosza.Tylko dużo zależy od kształtu nogi to ważene(ja mam wysokie podbicie i platfus)
Ostatnio zmieniony pt 27 sie, 2010 przez gregor, łącznie zmieniany 1 raz.
Jak w góry to tylko takie:
http://www.merrell.com/UK/en-GB/Product ... nut/J87107
Mam starszy model już drugi sezon i dalej żyją. Chodzę w nich wszędzie, robie wszystko. To jest klasa sama w sobie. Szkoda tylko, że moje nie mają membrany. Gdy jest mokro, to i ja mam mokro w butach ale to tylko szczegół. Wszystko to wynagradza niesamowita lekkość buta, wygoda chodzenia i nieprawdopodobna podeszwa. Ten but ma niesamowite tarcie na granicie. Jest wręcz idealny na 0+ do II wycieczki w Tatry, a i gdy się idzie na coś trudniejszego, to buty można spokojnie schować do małego plecaczka i nie będą tak ciążyć.
Polecam, bo na prawdę warto!!!
http://www.merrell.com/UK/en-GB/Product ... nut/J87107
Mam starszy model już drugi sezon i dalej żyją. Chodzę w nich wszędzie, robie wszystko. To jest klasa sama w sobie. Szkoda tylko, że moje nie mają membrany. Gdy jest mokro, to i ja mam mokro w butach ale to tylko szczegół. Wszystko to wynagradza niesamowita lekkość buta, wygoda chodzenia i nieprawdopodobna podeszwa. Ten but ma niesamowite tarcie na granicie. Jest wręcz idealny na 0+ do II wycieczki w Tatry, a i gdy się idzie na coś trudniejszego, to buty można spokojnie schować do małego plecaczka i nie będą tak ciążyć.
Polecam, bo na prawdę warto!!!
z takich butów aproach to inna historia
cały wysyp teraz jest. Sam mam już 5.10 guide tenne II sezon i świeżynkę LS Gandy ostatnio w tych drugich Żebro Czecha robiłem - tarcie wypas.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
mnie też nie długo czeka zakup nowych butów. Teraz przez miesiąc będę dobijać moje Meindle, ciekawe czy przetrzymają miesiąc deptania po górach, oby pod koniec wyjazdu nie musiała boso chodzić
Ale nowe buty przyjechały już do mnie z Włoch, czekają tylko na przymierzenie i zapłacenie. I tu się robią schody, bo niestety kosztują coś ponad 800zł. Co niby nie jest jakoś bardzo dużo, ale mało niestety też nie.
Mariusz tylko nie kupuj sobie tak bardzo pancernych butów, w których podeszwa praktycznie się nie zgina, zamęczysz się!Huczaj pisze:Jeszcze co do "wad" jak każdy but górski ze sztywną podeszwą uniemożliwia praktycznie chodzenie po asfalcie na dłuższą metę. Stopa się męczy niemiłosiernie i ratuje tylko zdjęcie butów i na bosaka.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
Podobnie Islandy Pro, więcej o nich masz na mailuHuczaj pisze:Engandiny zginają się ładnie. Przez co są takie komfortowe. Ale mimo wszystko chodzenie w nich po asfalcie to dramat. Przynajmniej dla moich stóp.Szarotka pisze:Mariusz tylko nie kupuj sobie tak bardzo pancernych butów, w których podeszwa praktycznie się nie zgina, zamęczysz się!




