ja też nie ale ta wersja też mi się podobakael pisze:nigdy nie słyszałem tych legend o Giewoncie w tej "wersji"
Duchy w tatrach
Może nie do końca o duchach, ale tak w duchu legend tatrzańskich coś o powstaniu Tatr wg. starych podań słowackich:
"kiedy Bóg stworzył Ziemię, rozdzielił aniołom piękno, aby je roznieśli po wszystkich krainach. Najmłodszy z nich chciał skrócić sobie drogę przez wysokie góry. Nie potrafił się jednak wzbić na odpowiednią wysokość. Zawadził o jeden z ostrych szczytów i całe piękno rozsypało mu się po okolicznych dolinach. Starzy Słowianie nadali tym dzikim, pełnym zwierzyny górom, nazwę Tatry. Teraz wiemy, że są to najmniejsze wysokie góry świata."
zaczerpnięte z polskiego opisu słowackiego filmu o Tatrach Wysokich: "High Tatras"
"kiedy Bóg stworzył Ziemię, rozdzielił aniołom piękno, aby je roznieśli po wszystkich krainach. Najmłodszy z nich chciał skrócić sobie drogę przez wysokie góry. Nie potrafił się jednak wzbić na odpowiednią wysokość. Zawadził o jeden z ostrych szczytów i całe piękno rozsypało mu się po okolicznych dolinach. Starzy Słowianie nadali tym dzikim, pełnym zwierzyny górom, nazwę Tatry. Teraz wiemy, że są to najmniejsze wysokie góry świata."
zaczerpnięte z polskiego opisu słowackiego filmu o Tatrach Wysokich: "High Tatras"
-
kuba-bielsko
-

- Posty: 2
- Rejestracja: czw 05 sie, 2010
Na początku pragnę pozdrowić Wszystkich forumowiczów w moim pierwszym pościegosia d pisze:Kilka dni temu razem z moim mężem ogladalismy sobie zdjęcia zrobione w okolicach Czarnego Stawu Gąsienicowego, w lipcu ubiegłego roku podczas naszych wakacji i zauważylismy coś na co wczesniej, co dziwne nie zwrócilismy uwagi na zdjęciach.
Tego dnia schodzilismy z przełęczy Karb nad Czarny Staw, zrobiłam wtedy kilkanaście zdjęc stawu, ale na dwóch tylko pokazało się coś tajemniczego jak dla nas. Ciekawi jestesmy cóż to takiego pływało w stawie, niestety nie jestem specem od obróbki cyfrowej, nie bardzo nawet wiem jakim programem można by to obrobic na tyle aby można było zidentyfikowac ten "obiekt pływający".
Ciekawi mnie to pomarańczowe"coś".
Wracając do pytania, odnoszę wrażenie że to "coś" to oświetlona mucha lub inny insekt uchwycony aparatem. Takich insektów latem w Tatrach jest wiele, ja sam również mam nieraz zdjęcie z różnymi owadami, które przypominają duszki, UFO itd. gdyż często idealnie są wkomponowane w krajobraz. Mówisz że tylko jest to na dwóch zdjęciach. No ale z drugiej strony ciężko ustalić czy to faktycznie mucha czy jakiś znak.
Bardzo zaciekawiła mnie historia wspinaczki na Mięguszowieckie.
Sam w swoim doświadczeniu mam też pewną historię, którą się podzielę z resztą. Kilka lat temu gdy zaczynałem swoją przygodę z Tatrami całe wakacje wraz z moją mamą i rodzeństwem przesiedziałem w górach. Po wielu wyprawach postanowiliśmy pójść na Giewont. Wcale na nią nie chciałem iść odradzałem rodzinie że to bez sensu itd. Gdy już doszliśmy na szczyt (brat wtedy miał bodajże 6 lat i do tego jest strasznie nieostrożny i wszędzie biega - objawy ADHD) przy krzyżu zmówiłem modlitwę z prośbą by wycieczka miała szczęśliwe zakończenie. Chwilę później turyści w japonkach zagadali mamę która ze skałki ok. 1metr poleciała na plecy i jej głowa była wymierzona prosto w inną skałkę. Jakimś cudem się w tym króciutkim locie obróciła i upadła na kolano i ręką zasłoniła czoło i część twarzy. Skończyło się na uszkodzeniu kolana i ręki. Po powrocie powiedziała mi tylko że poczuła jak coś ją obraca. Ratownicy TOPRu również stwierdzili że gdyby nie ten obrót nie miała by szans przeżycia po uderzeniu.
Taka jest moja historia z gór.
Pewny Amerykanin postawil 1 milion $ jak ktos mu przedstawi i udowodni jakies nadprzyrodzone cuda.Do tej pory lezy ten milion od jakis 100 lat .
Moze wogole sie nie modlac nie doszlo by do tego zdarzenia,a tak to wykrakaleskuba-bielsko pisze:przy krzyżu zmówiłem modlitwę z prośbą by wycieczka miała szczęśliwe zakończenie
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
-
kuba-bielsko
-

- Posty: 2
- Rejestracja: czw 05 sie, 2010
Może i tak... Zobaczymy co w tym roku będzie jak pojadęcaatoosee pisze:Pewny Amerykanin postawil 1 milion $ jak ktos mu przedstawi i udowodni jakies nadprzyrodzone cuda.Do tej pory lezy ten milion od jakis 100 lat .
Moze wogole sie nie modlac nie doszlo by do tego zdarzenia,a tak to wykrakaleskuba-bielsko pisze:przy krzyżu zmówiłem modlitwę z prośbą by wycieczka miała szczęśliwe zakończenie
...eksperyment robisz?, nie będziesz się modlił ?....nie wygłupiaj się.kuba-bielsko pisze:Zobaczymy co w tym roku będzie jak pojadę
A tak w ogóle to nie wywołuj wilka z lasu, trza być dobrej myśli i uważać, a wszystko będzie dobrze,...aha i jeszcze rozsądnym trzeba być.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Lepiej ze trzech i to róznych wyznań coby ekumenicznie byłoświster pisze:Żeby mieć stuprocentową pewność, że cali i bezpieczni wrócicie z gór najlepiej weź przewodnika-księdza-toprowca w jednej osobie.kuba-bielsko pisze:Może i tak... Zobaczymy co w tym roku będzie jak pojadę
Każdemu jego Everest...
szczerze mówiąc, wygląda mi to na... muchy, które latem non stop wcibiają się w kadr:Dgosia d pisze: Ciekawi jestesmy cóż to takiego pływało w stawie, niestety nie jestem specem od obróbki cyfrowej, nie bardzo nawet wiem jakim programem można by to obrobic na tyle aby można było zidentyfikowac ten "obiekt pływający".
Ciekawi mnie to pomarańczowe"coś".
@kompozytor - całkiem creepy historia.
korzystając z okazji, chciałbym przywitać się ładnie ze wszystkimi, gdyż to mój pierwszy post na tym forum!
Re: Duchy w tatrach
W nocy to dbam o jak najmniejsze ubytki ciepła,Jan Brzytwa pisze:...Zastanawiam się, jakie znacie historie o duchach w tatrach? Ja słyszałem, że podobno w nocy...
żeby duch mnie nie opuścił,
a nawet jak nie opuści, ja zaś i tak przemarznę,
to pierwsze godziny dnia (najpiękniejsze ponoć) i tak przerąbane
Czuj duch, miej duch, daj innym (duch)...
- to przyda Ci ostrości ...I CIEPŁA
______________________
przy okazji: witaj, Radosław
Nie dlatego, że słowackie,Darycjusz pisze:jako, że podanie słowackie, to pewnie takkrzysgd pisze:O Krywań zapewneDarycjusz pisze:Zawadził o jeden z ostrych szczytów
ale dlatego, że Krywań jest krzywy (od tego anielskiego wypadku, zresztą nazwa mówi za siebie),
poza tym w okresie układania legendy Krywań uznany był za najwyższy szczyt Tatr (i to przez setki lat),
a CAŁA legenda jest barwna i chwytliwa



