Najbardziej meczace Szlaki
Nie ma chyba czegoś takiego, jak "obiektywnie" męczące szlaki przy odpowiedniej kondycji. Fakt, zasada jest właściwie jedna, że generalnie bardziej męczą Zachodnie i Bielskie z jednostajnymi podejściami często po miękkim, niż Wysokie łaczące strome progi i płaskie piętra. Jest kilka szlaków, które z racji swego "zacisznego" położenia, większej niż przeciętnie zawartości wilgoci w powietrzu i nasłonecznienia są okropne w czasie upału. Do nich należą n.p. szlak na Salatyn od Jałowieckiej i wejście z Hag do Magistrali, szlak Dol. Kamienistą (z nast. wejściem na Bystrą) a także szlak na Przełęcz Bielską od Ździaru.
Sam natomiast dostałem kiedyś udaru cieplnego na Karczmisku - tak więc reguł nie ma.
Schodziłem już tamtędy kiedyś i bokiem i tyłem, o ile pamiętam
Sam natomiast dostałem kiedyś udaru cieplnego na Karczmisku - tak więc reguł nie ma.
dobija przy zejściu z powodu niefizjologicznego i do bólu jednostajnego kąta nachylenia stoku.Gabriel pisze:Kiry -> Ciemniak
Schodziłem już tamtędy kiedyś i bokiem i tyłem, o ile pamiętam
w/g mnie jest fajnie albo, jak jest płasko lub prawie płasko i wtedy nogi się układają, jak po płaskim lub też jest mocno stromo i wtedy nogi mozna ułozyć jak po schodach lub drabinie. natomiast wiele jest stoków takich ni w te ni we wte, nie wiadomo, jak stawiać nogi, no właśnie szlak na Ciemniek do takich należy.andy67 pisze:Co to jest "lekki kat wspinaczki" ?
luknij na moje panoramy i galerie
Re: Najbardziej meczace Szlaki
Nie od szlaku to zależy,Gringo pisze:...ktore szlaki sa najbardziej meczace. Po przejsciu ktorych nie mozna...
ale od Twoich predyspozycji
(wiesz... biorytm, wcześniejsze przeżycia, trening, bodźce psychiczne...)
Ciemniak z Kir, Trzydniowiański przez Kobylarz - to w wejściu sama rozkosz
"Powietrza nie trzeba kochać, wystarczy je chłonąć
- góry też..." - Kazimierz Smarzek
- góry też..." - Kazimierz Smarzek
-
Gość
Biała Woda późnym wieczorem, kiedy trzeba zdążyć na ostatni autobus do Smokowca w Łysej.
luknij na moje panoramy i galerie
Jak na mojej wyprawie dziewczyny podeszły już tym Żlebem Kulczyńskiego i zobaczyły kominek na lewo na OP, to od razu zdecydowały, że idziemy na KoziOFF pisze:A ostatnio dał mi popalić szlak z Koziej dolinki przez Żleb Kulczyńskiego na Kozi wierch zmęczyłem się dosyć ale bardzo mi się podobało
Don't shit, where you eat







