Cima piccola di Lavaredo

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Cima piccola di Lavaredo

Post autor: uszba »

Obrazek


A ona kusi, kusi…oczko do nas puszcza…wabi szczęściem ulotnym.



Obrazek


A więc zakładamy pierwsze „stanowisko”, na parkingu pod Auronzo i to będzie jedyne stanowisko, które naprawdę mi odpowiada. Przez trzy dni rano taki widok, przyprawiony kawką i skromnym śniadankiem.





Obrazek


W dniu przyjazdu idziemy pod ścianę aby trochę pooglądać drogę, którą zamierzamy pójść. Gapię się w tą ścianę i myślę sobie – babo, idź ty sobie pospaceruj, porób parę zdjęć, zjedz szarlotkę. Czyli krótko mówiąc – gacie mam pełne strachu i żadnej ochoty aby błądzić po tej ścianie i szukać haków stanowiskowych które podobno od czasu do czasu mają się tam pojawiać. Za topo służy nam zdjęcie z przewodnika z poprowadzoną na nim linią drogi.




Obrazek



Obrazek


Po chwili zadumy pod ścianę idę pozwiedzać okolicę. Choć nie jestem tu pierwszy raz, jak zwykle, robi na mnie wrażenie, zwłaszcza Kadiny, widoczne na ostatnim planie.





Obrazek





Następnego dnia wstaję rześka i wojownicza jak Rambo i zdecydowałam się jednak spróbować pójść z moim partnerem na tę ścianę.

Pierwsze cztery wyciągi odbywają się bez asekuracji, są dość łatwe, 2 i 3 i moja radość nie ma granic kiedy trafiamy na pierwszy betonowany hak. Następny wyciąg przebiega również planowo, jest znowu następny hak stanowiskowy. No i na tym skończyła się moja radość. Nie możemy znaleźć nastąpnego haka i czuję że zaczynamy błądzić po ścianie. Od czasu do czasu pojawiają się haki ale raczej nie pierwszej świeżości. W tej ścianie jest trudno założyć stanowisko, taka już jej uroda. Wspinaczka odbywa się od półeczki do półeczki w stromym aby nie powiedzieć lufiastym terenie.



Obrazek



Intuicja mówi mi że powinniśmy już rozpocząć długi, lekko wznoszący się trawers, doprowadzający do miejsca gdzie nasza droga łączy się z drogą zjazdową. Nie udaje się nam jednak tego trawersu znaleźć ( kurna, wszystko wygląda fajnie i łatwo jak się patrzy z dołu) i mój partner decyduje się iść na wprost. Tu już wiem na pewno że dawno już zeszliśmy z naszej planowanej drogi bo trudności miały nie przekraczać 3 plus, w każdym razie do ramienia. Dopiero tam ostatnie dwa wyciągi powinny były być czwórkowe.

I tu mnie oblatuje strach. Trudności zaczynają się spore, oceniam na 5, 5 plus ale byś może że to tylko ta gigantyczna lufa i pełne gacie powodują taki odbiór. Następne cztery wyciągi, każdy około 40 m sprawiają że pocę się czystą adrenaliną. No i te przysięgi – to już ostatni raz! Nigdy więcej! Byle tylko już stanąć na tym płacie śniegu majaczącym mi gdzieś tam w dole między nogami. Stanowiska mniej lub bardziej iluzoryczne ale od czasu do czasu udaje się nam znaleźć jakieś stare haki.



Obrazek


Wreszcie po długiej walce wychodzimy na ramię, z którego jeszcze dwa wyciągi wyprowadzają na szczyt. Oglądam zdjęcie z narysowaną na nim naszą drogą i dochodzę do wniosku że od piątego wyciągu zrobiliśmy po prostu „diretissimę”, dlatego z czystym sumieniem rezygnuję z tych ostatnich dwóch wyciągów i wejścia na szczyt. Moje nerwy są nieco nadszarpnięte więc proszę mojego partnera żeby mi zrobił poręczówkę w tym niefajnym miejscu i za jej pomocą udaję się na pierwsze nieco szersze miejsce na ramieniu.



Obrazek


Obrazek


Robię też kilka fotek ale tak naprawdę to chcę już tylko zjechać i stanąć na przełęczce między małą a wielką Cime.



Obrazek


Obrazek


Obrazek


Dla chcących spróbować podaję informację że na zejściu z przełączki na lodowczyk może być bardzo nieprzyjemnie ale kiedy stanie się nad uskokiem i spojrzy w lewo to naszym oczom ukazuje się stanowisko zjazdowe zrobione z haka i klepsydry i w ten sposów można sobie zaoszczędzić sporo czasu a warto z tego miejsca szybko sp…….dalać bo strasznie lecą kamole.



A potem to już tylko laba.


URL=http://img694.imageshack.us/i/dsc00095af.jpg/]Obrazek[/URL]


URL=http://img62.imageshack.us/i/dsc00090ab.jpg/]Obrazek[/URL]




Wieczorem rozmawialiśmy z Czechami, którzy tego dnia wchodzili drogą Dibona na wielką Cime i powiedzieli mi mniej więcej tak: ja sem was slyszal jakeste kurwowali w stenie. No…tja.


Pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

no pięknie, gratuluję bo z tego co pamiętam to o tej Cimie coś już wróbelki wcześniej ćwierkały.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Dziwnie znajome obrazki, szczególnie te pierwsze - byłem tam 7 lipca. A co do tej cholernej "wiedźmy Lavaredo" - jak na nią spojrzałem to sobie powiedziałem, że gdyby mi w najlepszych moich latach 100 milionów dolarów za nią dawali to nie poszedłbymm bo bym nie tylko miał pełne gacie ale chyba umarł ze strachu - przecież to jeden wielki luft. Tymbardziej podziwiam!!!!

PS.
A przed Kadinami to sobie usiadłem na kamyku wśród kwiatków, wyjąłem z plecaczka termos, nalałem sobie mocnej kawy i popijałem sobie chyba z pół godziny gapiąc się na nie bo czegoś podobnego nigdy nie widziałem i nie zobaczę. A potem, na pożegnanie, wyjąłem taką małą płaską buteleczkę z nierdzewnej stali (już wiecie z czym) i łyknąłem sobie z gwinta aby podziękować Panu Bogu, że był tak łaskaw pozwolić mi dożyć tego dnia. Mam nadzieję, że zrozumiał dobrotliwie moje intencje. :)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

a mnie po prostu zdjęcia powaliły na kolana :)
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

uszba pisze: No i te przysięgi – to już ostatni raz
Nie wierze :)

Piekne te Dolomity
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

:O A mnie się nogi miękkie zrobiły od samego oglądania :? ...
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

spider woman :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

ruda pisze:a mnie po prostu zdjęcia powaliły na kolana
ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ! Przepiękne zdjęcia i przepiękna okolica! jak ja Ci zazdroszczę Uszba :O :D
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Janek pisze:A co do tej cholernej "wiedźmy Lavaredo" - jak na nią spojrzałem to sobie powiedziałem, że gdyby mi w najlepszych moich latach 100 milionów dolarów za nią dawali to nie poszedłbymm bo bym nie tylko miał pełne gacie ale chyba umarł ze strachu - przecież to jeden wielki luft. Tymbardziej podziwiam!!!!
Jeśli chodzi o podziwianie to należy się on mojemu partnerowi, który całą drogą prowadził i zachował zimną krew do końca, nawet w momencie kiedy ja kategorycznie powiedziałam, NIET, teraz to już tylko helikopter, to on wyciągnął z plecaka nektarynkę i spokojnie się posilił. No i słusznie! przed nami jeszcze kawałek drogi był :)))



Asik pisze:Przepiękne zdjęcia i przepiękna okolica! jak ja Ci zazdroszczę Uszba

Zeby Cię podk…ć eeeh, powkurzać wkleję to zdjątko – leżę sobie jeszcze w śpiworku i popijam kawkę ;)))


Obrazek



Wczoraj chcieliśmy jeszcze wykorzystać dzień i przypomniałam sobie relację włóczęgi o ferracie Strobel. No i hyc….

Bardzo sympatyczna tylko zejście….oj, gdybym wiedziała….:)))



URL=http://img815.imageshack.us/i/dsc00105a.jpg/]Obrazek[/URL]



Obrazek


URL=http://img225.imageshack.us/i/dsc00112a.jpg/]Obrazek[/URL]




Obrazek
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Asik pisze: Przepiękne zdjęcia i przepiękna okolica!
A ja też mam. Będzie tak ze 600 chyba. Oczywiście nie z ściany tylko tak z dołu. Pokażę trochę tylko muszę wybrać, bo tu Uszba strasznie "podbiła stawkę" a nie chcę się zbłaźnić.

Uszba - wcale bym się nie zdziwił gdyby się okazało, że Twój samochód stał tam gdzie mój. Na pewno na tym samym parkingu - ta łączka z "napisami" tuż obok.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

uszba pisze:Zeby Cię podk…ć eeeh, powkurzać wkleję to zdjątko – leżę sobie jeszcze w śpiworku i popijam kawkę
cóż mogę odpowiedziec?
może:
Samochwała w kącie stała
I wciąż tak opowiadała:
"Zdolna jestem niesłychanie,
Najpiękniejsze mam ubranie,
Moja buzia tryska zdrowiem,
Jak coś powiem, to już powiem,
Jak odpowiem, to roztropnie,
W szkole mam najlepsze stopnie,
Śpiewam lepiej niż w operze,
Świetnie jeżdżę na rowerze,
Znakomicie muchy łapię,
Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
Jestem mądra, jestem zgrabna,
Wiotka, słodka i powadna,
A w dodatku, daję słowo,
Mam rodzinę wyjątkową:
Tato mój do pieca sięga,
Moja mama - taka tęga
Moja siostra - taka mała,
A ja jestem - samochwała!"
?

:P :P :P
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Asik pisze:cóż mogę odpowiedziec?
oj, chyba udało mi się niechcący Ciebie naprawdę wkurzyć :O

Ale nic to pochwalę się, pochwalę, tylko nie sobą bo tu chwalby żadnej lecz otoczeniem wyjątkowej urody w którym dane mi było spędzić ten czas.



Pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

pamietam jak jakis czas temu pisalas, ze wlasnie zakupilas kangura w wersji camper
ciagle chodzi mi takie cos po glowie
jedyna wada auta jest to, ze nie da sie zanocowac na szczycie np. takiego Wielkiego Chocza, poza tym, same plusy

ladne widoki, ladne zdjecia
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

uszba pisze:oj, chyba udało mi się niechcący Ciebie naprawdę wkurzyć
oj,tak,tak :)) boli że nie mogę się wypuścić w takie góry :)


ehh niech będzie moja strata-daj więcej jak masz :D
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Asik pisze:ehh niech będzie moja strata-daj więcej jak masz

Obiecuję że to już ostatnie ;)

URL=http://img715.imageshack.us/i/mg0119a.jpg/]Obrazek[/URL]
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Szczęściara z Ciebie :)
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Asik pisze:Szczęściara z Ciebie :)

Dokładnie o tym samym pomyślałam dwa dni temu jak zjechałam na przełączkę :))
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

uszba pisze: Jeśli chodzi o podziwianie to należy się on mojemu partnerowi, który całą drogą prowadził i zachował zimną krew do końca, nawet w momencie kiedy ja kategorycznie powiedziałam, NIET, teraz to już tylko helikopter, to on wyciągnął z plecaka nektarynkę i spokojnie się posilił. No i słusznie! przed nami jeszcze kawałek drogi był :)))
Szczerze ?

Z tego wszystkiego to Ci najbardziej zazdroszczę takiego partnera.

B.
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Zdjęcia ogladam kilkakrotnie /choć mam sporo swoich/ z tego powodu, że byłem tam nieco ponad miesiąc temu.
Co do twojej wspinaczki, to oprócz podziwu i gratulacji nic więcej nie napiszę, bo to nie moja "bajka".
Podziwiałem zawsze Cime. Gdy patrzy się na nie bezpośrednio, to jakby patrzyło się w kosmos. To wręcz niewyobrazalne dla mnie być tam wysoko.

Grupa Cadini, którą tak często widać na twoich zdjęciach miałem okazję przejść kilkakrotnie /oczywiście po szlakach/. To miejsce urzeka. Nie ma tam specjalnych ferrat i może dlatego wiele osób tam nie zagląda, ale same turnie sa wyjątkowe i wierzcie mi, że z wnętrza tej grupy sa jeszcze wspanialsze.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Cadini trochę inaczej:

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony wt 03 sie, 2010 przez Janek, łącznie zmieniany 2 razy.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ