W końcu jadę w Tatry
-
twardy_jak_skała
-

- Posty: 24
- Rejestracja: pt 13 kwie, 2007
Świnicy jeszcze nie wymieniłeś, wiec może nie byłeś na niej.twardy_jak_skała pisze:Tłumy turystów mi nie przeszkadzają, bo bardzo szybko chodzę i wszystkich wyprzedzam i zawsze jestem najszybciej na każdej górze. Zazwyczaj pierwszy, ewentualnie drugi lub trzeci w najgorszym wypadku. Także interesuje mnie coś bardzo ambitnego, nie jakaś tam psia trawka
Moja propozycja: Kuźnice - Zawrat - Świnica - Kasprowy - Cicha - Podbańskie - Magistrala - Raczkowa - Ornak i na koniec powrót Kościeliską lub Chochołowską.
Masz tu wszystko co chcesz, tłumy do wyprzedzania, ciszę w Cichej i bardzo ambitny Ornak na koniec tej ambitnej wycieczki
Lepiej nie, bo nowy wątek na 20 stron gotów się rozwinąć. Jednak polecałbym latem przy słonecznej pogodzie.Żabi Koń pisze:Ornak to lepiej zimą!
...można jeszcze jakąś knajpkę z browarkiem u wylotu zaliczyć, aby w pełni zaspokoić ambicje....ups, zapomniałem, że Twardy ma kłopoty żołądkowe po piwie, a w busie różnie bywa....wiadomo.świster pisze:i na koniec powrót Kościeliską lub Chochołowską.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
gregor pisze:-orla od KRZYRZNEJ DO ZAWRATU
...ku*va, chyba nie dał bym radygregor pisze:-Rochacze od Zverovki
Ostatnio zmieniony wt 27 lip, 2010 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
uszba pisze:Господи помилуй
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Twardy jak skała a defekuje z tak błahego powodu? Czy to przypadkiem nie ten user, który niegdyś wystąpił jako jeden z głównych bohaterów w naszym wspólnym forumowym opowiadaniu?krzymul pisze:..można jeszcze jakąś knajpkę z browarkiem u wylotu zaliczyć, aby w pełni zaspokoić ambicje....ups, zapomniałem, że Twardy ma kłopoty żołądkowe po piwie, a w busie różnie bywa....wiadomo.
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Cholerne sępy - zawsze wyczują jadło, momentalnie się zlecieli. Twardy - nie przejmuj się, to wszystko mięczaki, z których mało kto był na Giewoncie. Nie rozdrabniaj się w Tatrach - w tych nędznych góreczkach nie ma nic szczególnego - wal chłopie w Alpy i nie zawracaj dupy swoimi pytaniami - nikt na nie odpowie bo nikt nie wie - sama ciemnota tutaj. Ja bym Ci poradził, tylko cholera, skleroza, wszystko zapomniałem.
A tak w ogóle to korzystaj z życia pókiś młody - na cholerę Ci męczyć się tym chodzeniem po szczytach, podłap jakąś panienkę i poszczytuj w kosówce.
A tak w ogóle to korzystaj z życia pókiś młody - na cholerę Ci męczyć się tym chodzeniem po szczytach, podłap jakąś panienkę i poszczytuj w kosówce.
Jestem gorszego sortu...
mądrze prawiszJanek pisze:Cholerne sępy - zawsze wyczują jadło, momentalnie się zlecieli. Twardy - nie przejmuj się, to wszystko mięczaki, z których mało kto był na Giewoncie. Nie rozdrabniaj się w Tatrach - w tych nędznych góreczkach nie ma nic szczególnego - wal chłopie w Alpy i nie zawracaj dupy swoimi pytaniami - nikt na nie odpowie bo nikt nie wie - sama ciemnota tutaj. Ja bym Ci poradził, tylko cholera, skleroza, wszystko zapomniałem.
A tak w ogóle to korzystaj z życia pókiś młody - na cholerę Ci męczyć się tym chodzeniem po szczytach, podłap jakąś panienkę i poszczytuj w kosówce.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz





