Ja się w ich ieminiu nie wypowiadam, ale chyba mają bardziej wytworne sposobyJanek pisze:To teraz dziewczyny nie umieją dać w pysk albo kopa wiadomo ww co niechcianemu adoratorowi? Nie wierzę...
Piwko w górach
albo mniej więcej tak... :

Zaczynasz mieć nadzieję, a jedyne do czego on się posunie, to Cię posunie...Huczaj pisze:Janek napisał(a):
zaczynasz mieć nadzieję, że Cię odprowadzając wreszcie pocałuje po raz pierwszy
Zaczynasz mieć nadzieję, że jedyne do czego się posunie to pocałunek
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Ha ha ha ha, ale się uśmiałam.
To ja może zapytam mamy co to ta gra wstępna.
To ja może zapytam mamy co to ta gra wstępna.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
ponizej przyklad efektow jakie daje picie piwa przed wyjsciem na szlakprzemek67 pisze:Przegladając kilka postów zauważyłem że od czasu do czasu przewija sie problem picia piwa w trakcie wycieczki.
Odnosze wrażenie że niektórzy są temu przeciwni (ale nie podają dlaczego), jednak większość osób nie widzi w tym nic złego.
Ja osobiście zaliczyłbym się do tej drugiej grupy. Piwko po powrocie czy w trakcie wycieczki w schronisku to mój stały punkt programu.
Chętnie poczytam wypowiedzi zwłaszcza tych przeciwnych !
okazuje sie, ze nie tylko mozna widziec podwojnie, ale nawet na zdjeciach wyglada sie podwojnie
Jako, że to niby górskie forum, to trzeba z górami porównać.Agaar pisze:ale może nie wiem co to gra wstępna tudzież jej przerwanie.
Gra wstępna to jak spacer do Morskiego Oka - większość kobiet jest zadowolona i im wystarcza
Nieliczne mają większe potrzeby i spacerują wokół stawu lub/i nad Czarny Staw.
Tylko nieliczne z nielicznych potrzebują mocniejszych wrażeń i muszą wyjść wyżej, aby czuć pełną satysfakcję
Oczywiście osobniczkom z trzeciej grupy uginały się kolana oraz wzdychały (ochy, achy) idąc pierwszy raz asfaltem. Stety lub nie - apatyt rośnie w miarę jedzenia
-
twardy_jak_skała
-

- Posty: 24
- Rejestracja: pt 13 kwie, 2007
chyba najgorsze, to mityczne wytwory wyobraźni osobników z lekka upojonych 
ach, gdzież to oni nie byli, czego nie zrobili, ile to tysięcy kilometrów dzisiaj nie przeszli!
A tak poważnie - wszystko z rozwagą. Siebie jakoś nie widzę pijącego przed lub w trakcie (chociaż może powinienem spróbować tego drugiego?
), ale po całym, cięzkim dniu, usiąść sobie gdzieś przed schronem z 'kufelkiem' (czytaj: plastikowym kubeczkiem) schłodzonego trunku i kontenmplować, kontemplować, kontemplować....
ach, gdzież to oni nie byli, czego nie zrobili, ile to tysięcy kilometrów dzisiaj nie przeszli!
A tak poważnie - wszystko z rozwagą. Siebie jakoś nie widzę pijącego przed lub w trakcie (chociaż może powinienem spróbować tego drugiego?
Nigdy przed trasą - odbiera siły po prostu, owszem, na nartach sobie pozwalam jedno, ale tam pod górę są wyciągi
Natomiast po trasie, w pogodny, ciepły, letni wieczór, na tarasie w Zbójnickim, z kobietą opartą na ramieniu, zimny kufel Bażanta - bezcenne
Natomiast po trasie, w pogodny, ciepły, letni wieczór, na tarasie w Zbójnickim, z kobietą opartą na ramieniu, zimny kufel Bażanta - bezcenne
luknij na moje panoramy i galerie
Agaar pisze: To ja może zapytam mamy co to ta gra wstępna. laughing
no i w ten sposób Agaar wystawiła laurkę wszystkim swoim facetom
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Czasami ma się ochotę na przystawkę przed głównym daniem, czasami też lubimy zjeść ekskluzywny posiłek, ale z drugiej strony, bywa, jeżeli głodnego zaprowadzicie do stołu zastawionego pachnącym mięsiwem i każecie jeść koreczki, to może się zniechęcić do stołowania u was. Agnieszka być może jest po prostu dobrą kucharką, a jej stołownicy nie marudzą przy stole.Lukas pisze:w ten sposób Agaar wystawiła laurkę wszystkim swoim facetom
luknij na moje panoramy i galerie
Nikt nigdy nie marudził, ale może to z grzeczności.dagomar pisze:Agnieszka być może jest po prostu dobrą kucharką, a jej stołownicy nie marudzą przy stole.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
A dziękuję, ale szczerze mówiąc w takim stroju nigdy się nie przeglądałam w lustrze, więc nie wiem.andy67 pisze: I z pewnością świetnie wyglądasz przyodziana w kuchenny fartuszek
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151






