Czym w Tatry?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
huragan

-#1
Posty: 5
Rejestracja: wt 08 cze, 2010
Lokalizacja: Zabrze

samochodem..

Post autor: huragan »

Eee po wielu experymentach wybieram samochod! PKP sucks! Z Katowic jak sie znajdzie dobre polaczenie to zajmuje itak ponad 6 godzin! kurna, 170 km w 6 h!? a jak sie nie znajdzie dobrego polaczenia to i z 8 z przesiadkami. Juz nie mowie o busikach i jakiejs komunikacji spod domu. Jak to ostatnio obliczylem nawed jakac autem sam, podkreslam SAM wychodzi mniej wiecej tak samo jak bym jechal PKP i busami! Paranoja! Zajuje to jakies 3,5 - 4 h od wyjscia z domu do wejscia na szlak, a PKP+busy to zabawa zajmujaca okolo 8 - 10 h!! Jedynie trzeba gdzies auto zostawic i smigac w Gorki! :) ..noo i nie mowie juz nawet o tym ze z szalem w oczach zbiega sie z Gor na leb na szyje zeby czasem nam super transport PKP ostatni danego dnia nie uciekl.. ;)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Jakby nie liczył, przy moich 6,5( na trasie) litrach na 100 km, wychodzi samemu autem, dwa razy więcej niż busem. :(
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Post autor: DeGie »

kiedyś (czasy studiów, potem mieszkania bardziej na południu) PKP
od kilku lat wyłącznie samochód (trzeba zabrać też żonę i córkę 5l) :)
twardy_jak_skała

-#1
Posty: 24
Rejestracja: pt 13 kwie, 2007

Post autor: twardy_jak_skała »

Ja jeżdżę pociągiem, samochodem lub autobusem. Do wyboru, w każdym razie jednym z tych trzech środków lokomocji.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

samochód - mam, to jeżdżę, zresztą po pierwsze po słowackiej stronie przy tym modelu chodzenia, jaki zwykle stosuję (tzn. dwie trasy w Zachodnich w czasie pobytu) jest niezbędny, a po drugie nie mam żadnej alternatywy, gdyż samochodem do Smokowca jadę 4 do max 5 godzin wygodnie, a pociągiem dobę w brudzie i niewygodzie z 4 przesiadkami.
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

W tym roku PKP, chcę ostatni raz skorzystać ze zniżek ustawowych ;)
Ale, niestety, z roku na rok jest coraz gorzej. Ta sama trasa, sądząc po godzinach przejazdu, staje się coraz dłuższa, dodatkowo - coraz mniej połączeń bezpośrednich, a to nieco psuje plan wyspania się po drodze.

Jeszcze rok temu takich połączeń było więcej, teraz - jedno. Start o 22.16, meta - 11.48, także dzień już z lekka nie mój.

Dla mnie auto ma tylko jeden minus - przy łażeniu od schroniska do schroniska trzeba jeszcze pomyśleć o jakimś parkingu. Wiem wiem, to niby żaden problem, ale...

Tak z ciekawości - za ile można teraz dostać strzeżony wielodobowy gdzieś w okolicach?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

PKP coraz gorsze, drogi coraz lepsze, samochody też.

Wniosek sam się nasuwa.

Poza tym ja lubię prowadzić to swoje Ferrari i nie jestem zmęczony po czy 12 godzinach jazdy.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

andy67 pisze:PKP coraz gorsze, drogi coraz lepsze, samochody też.

Wniosek sam się nasuwa.

Poza tym ja lubię prowadzić to swoje Ferrari i nie jestem zmęczony po czy 12 godzinach jazdy.
Trudno się nie zgodzić, niemniej pociąg wciąż ma swój klimat... Chociaż fakt, momentami coraz cięższy.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

twardy_jak_skała pisze:Ja jeżdżę pociągiem, samochodem lub autobusem.
...a rowerem ? Twardziele jeszcze preferują takowyż środek lokomocji...szczególnie tacy jak skała. :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Poza tym ja lubię prowadzić to swoje Ferrari
Ja moje czarne Porsche też, ale w górach nim jeszcze nie byłem :D
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

mefistofeles pisze:Ja moje czarne Porsche też, ale w górach nim jeszcze nie byłem
...dlatego rowerem...najlepiej górskim. :P
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

Od wypadu zimowego w Karkonosze w zeszłym roku - tylko samochód, droga jakoś szybciej mija, a i przyjemniej zdecydowanie :)
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Rowerem jeżdżę bardzo dużo, ale w Tatry niekoniecznie, i nie dlatego, żebym nie dał rady fizycznie, ale... , to jest inna jakość doznań, jakoś nie pasuje
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Mecenas pisze:niemniej pociąg wciąż ma swój klimat.
Oj ma, ma - i nie tak łatwo się go pozbyć :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

andy67 pisze:
Mecenas pisze:niemniej pociąg wciąż ma swój klimat.
Oj ma, ma - i nie tak łatwo się go pozbyć :D
za to można się w nim pozbyć czegoś ;) na przykład śpiwór...
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

dagomar pisze:Rowerem jeżdżę bardzo dużo, ale w Tatry niekoniecznie, i nie dlatego, żebym nie dał rady fizycznie, ale... , to jest inna jakość doznań, jakoś nie pasuje
Powinienes sprobowac,to taka gra wstepna :) .Wiecej wtedy szacunku ma sie do gor.Pamietam ze kiedys jechalem 100 km z worem na plecach po gorzystej Austrii i jeszcze tego samego dnia podchodzilem 1000 m do schroniska,ale fajnie bylo, czlowiek czuje kazdy miesien :)
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

caatoosee pisze:Wiecej wtedy szacunku ma sie do gor
mam tyle, że aż boję się popadnięcia w fetyszyzm
caatoosee pisze:to taka gra wstepna
, no ale skoro tak, to na pewno warto spróbować, jeszcze ze 3 tygodnie nieprzerwanego urlopu, czego nie miałem od 20 lat i hajda.
W każdym razie prędzej pojadę rowerem, niż pociągiem.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

W Tatry jeździmy tylko samochodem.

Plusy:

Ponieważ jeździmy dosyć często, muszą to być wyjazdy :think: hm... jak by to powiedzieć......dobrze zarządzane finansowo (emerytura nie z gumy) :)).
W związku z tym zabieram do bagażnika sporo rzeczy (niektóre mam gratis) - co innym środkiem lokomocji byłoby niemożliwe.
No i trzy (lub cztery) godzinki jazdy - o której nam pasuje.
Potem autko stoi na placu, a dojeżdżamy tylko tam, gdzie byłby problem z powrotem po zejściu z gór.
Do reszty szlaków - elektriczką, busem lub piechotką :).

Minusy - brak.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

dagomar pisze: W każdym razie prędzej pojadę rowerem, niż pociągiem.
Prędzej i szybciej ;)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

dagomar pisze:, jeszcze ze 3 tygodnie nieprzerwanego urlopu, czego nie miałem od 20 lat i hajda

:)) No to jesteś lepszy ode mnie - ja przed odejściem na emeryturę nie byłam na urlopie 5 lat .

Teraz to sobie odbijam z nawiązką :D.
Zakochani w Tatrach
ODPOWIEDZ