Gdzieś w Dolomitach.

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Gdzieś w Dolomitach.

Post autor: włóczęga »

Z kampingu Olimpia Punta Fiames jest na wyciągnięcie ręki. Ot, zaraz za potokiem. Nie jest to szczyt zbyt wysoki, ale zachodnia ściana opada /lub wznosi się – jak kto woli/ dość stromo. Patrząc z oddalenia wydaje się być całkiem pionowa i niedostępna. W rzeczywistości nie jest taka straszna na jaką wygląda. Chociaż to też zależy od tego, kto o niej myśli i się przygląda.
Pokonywałem już kiedyś tą ścianę. Jednakże burza spowodowała, że musiałem z niej się wycofać tuż przed samym szczytem. Teraz patrzałem na nią z uwagą. Miałem na nią wejść poprowadzoną ferratą „Strobel”.
Dla mnie nie jest to trudna trasa, ale po dołku z poprzedniego dnia, w którym to wystraszyłem się innej ferraty, trochę się zastanawiałem.
Po piargach poszło szybko. Na szczęście ruszyliśmy, gdy na trasie panował jeszcze cień.
Ferrata była fajna. Cały czas pod nami mieliśmy fajny punkt odniesienia – boisko piłkarskie. Widać było jak nabieramy wysokości.
Kominki nie były trudne. Trochę klamer, drabinki i … coraz wyżej i wyżej.
A pogoda była piekna, więc każdy krótki postój wykorzystywaliśmy na podziwianie Tofan, Sorapis i Cortiny.
W większości prowadziłem. Chciałem przełamać wczorajszy lęk.
Minęliśmy miejsce, do którego dotarłem przed laty. Poszliśmy wyżej.
W dole zostało boisko, nasz kamping i dwie nitki szosy i rzeczki.
Stanęliśmy na szczycie. To jest to..
Pozostało zejście - żlebem aż na sam dół. Częściowo zbiegaliśmy, a częściowo żmudnie schodziliśmy. W gorącym słońcu dało nam to trochę popalić. Stopy „paliły się”, gdy schodziliśmy po rozżarzonych kamieniach.

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Awatar użytkownika
Punisher

-#1
Posty: 44
Rejestracja: ndz 09 paź, 2005
Lokalizacja: Chorzów
Kontakt:

Post autor: Punisher »

Strobel fajna ferrata na rozruszanie - bardzo przyjemnie się wchodzi :) A co to za ferrata wywołała strach?
www.wtatrach.ovh.org <- zapraszam :)
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Ettore Bovaro na Col Rosa.
Zrezygnowalem przed samą ferratą nawet nie próbując. Od rana mialem jakiś dołek i ... wogóle.
Coś czuję, że mi to zostaje. Pomału sie wycofuję.
Awatar użytkownika
Punisher

-#1
Posty: 44
Rejestracja: ndz 09 paź, 2005
Lokalizacja: Chorzów
Kontakt:

Post autor: Punisher »

No ferrata tam jest trochę trudniejsza niż Strobel, ale pewnie jakiś udział w tym wycofie miało podejście pod nią? Dla mnie po prostu masakra te zakosy... I zejście to samo :)
Gdzieś jeszcze byliście? W jakim terminie? Śniegu widać całkiem sporo - czerwiec/lipiec?
www.wtatrach.ovh.org <- zapraszam :)
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Byliśmy w czerwcu br. Trzy dni wcześniej był swieży opad sniegu.
Z Bovero zrezygnowałem tylko ja. Jak pisalem - to już nie to co jeszcze niedawno temu. To nie o podejście chodziło, tylko ogólnie o psyche.
W tym roku bylismy na kilku ferratach, ale wszystkich tych niżej położonych.
W Sorapis było oblodzenie i swieży śnieg i zrezygnowalismy wszyscy. Tofane zamknięte szlaki. Nawet na Innokoflerze było sporo sniegu.
Bylismy też w Julijskich i tam też wyjątkowo dużo śniegu /krótka relacja ze zdjeciami w innym miejscu/.
ODPOWIEDZ