Sklep z odzeieżą w Krakowie

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Janek pisze:Pips trzeba mieć, znakomicie ułatwia ratownikom znalezienie zwłok.
Jak kto chce. Jeśli mogę komuś pomóc, jak i sobie, to mam zestaw lawinowy. Jeśli nikt z ekipy nie ma, to im nie pomogę i oni mi, więc bez sensu.
Sam pieps daje niewiele, natomiast zestaw może uratować życie. Ale lepiej się w takiej sytuacji w ogóle nie znaleźć.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
przemek67

-#1
Posty: 21
Rejestracja: pt 02 lip, 2010
Lokalizacja: Kielce

Post autor: przemek67 »

Agaar pisze:
Janek pisze:Ale lepiej się w takiej sytuacji w ogóle nie znaleźć.
Święte słowa :)
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Janek pisze:Pips trzeba mieć, znakomicie ułatwia ratownikom znalezienie zwłok. To tak samo jak z zapinaniem pasów w samolocie - zwiększają szansę, że nasze szanowne zwłoki będą w względnej całości a nie piętnastu kawałkach.
Nie za bardzo rozumiem. Ja pipsa mam, zakupiłem w tym roku. Ale żeby służył tylko do odnajdywania zwłok? Mam nadzieje, że to tylko ironia w Twoim wykonaniu Janku. Jeśli nie to polecam mały eksperyment: Spróbuj znaleźć człowieka zasypanego w śniegu w lawinisku "na czuja" Albo na " wystający kije" a spróbuj korzystając z piepsa. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to zdecydowanie pipsy je zwiększają, choć niektórym odbierają resztki rozumu ("mam piepsa, nic mi się nie stanie").
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Asik pisze:wybacz ze tak niepoważnie o tak poważnym temacie,ale napisałeś to w taki sposób...że nie mogłam się powstrzymać :))
Muszę się przyznać do plagiatu - kiedyś leciałem samolotem An24 z Warszawy do Koszalina, zaczęło bujać i zapalił się napis "proszę zapiąć pasy i nie opuszczać miejsc". No i wtedy w głuchej ciszy pewien wytworny starszy pan właśnie wyrzekł te słowa o identyfikacji zwłok. Jakże to teraz na czasie...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Huczaj pisze: Mam nadzieje, że to tylko ironia w Twoim wykonaniu Janku. Jeśli nie to polecam mały eksperyment: Spróbuj znaleźć człowieka zasypanego w śniegu w lawinisku "na czuja" Albo na " wystający kije" a spróbuj korzystając z piepsa.
Oczywiście, że ironia. A eksperyment raczej trudny do wykonania - znasz chętnych do roli "królika doświadczalnego"? Oczywiście, że poprawia szanse ale tylko wtedy jak się trafi pod lawinę w większej grupie, z której choć jedna osoba nie została zasypana. Natomiast pusty śmiech bierze jak się czasami słyszy, że górski samotnik dumnie obwieszcza, że chodzi z piepsem i czuje się przez to bezpiecznie (i to chyba miałeś na myśli mówiąc o odebraniu resztek rozumu).
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:pewien wytworny starszy pan właśnie wyrzekł te słowa o identyfikacji zwłok.
Trysnął zajebiście czarnym humorem, uwielbiam ten tym humoru i w dodatku na czasie, tzn. w samolocie podczas zagrożenia .... ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Janek pisze:Natomiast pusty śmiech bierze jak się czasami słyszy, że górski samotnik dumnie obwieszcza, że chodzi z piepsem i czuje się przez to bezpiecznie (i to chyba miałeś na myśli mówiąc o odebraniu resztek rozumu).
No prawie. Myślałem o tych, którzy mając pipsa są w stanie ryzykować więcej bo mają jakąś dziwną świadomośc, że nawet jak zjadą. z betoniarką to i tak szybko ich ktoś znajdzie.

Samotnikowi też się może czasem przydać jak np. będą świadkowie wypadku, kórzy pipsa też posiadają.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Huczaj pisze:No prawie. Myślałem o tych, którzy mając pipsa są w stanie ryzykować więcej bo mają jakąś dziwną świadomośc, że nawet jak zjadą. z betoniarką to i tak szybko ich ktoś znajdzie.

Samotnikowi też się może czasem przydać jak np. będą świadkowie wypadku, kórzy pipsa też posiadają.
ja nie mam i uważam owszem dla ski turowców ok, a wspinacz który raczej wybiera najkrótsze podejście pod ścianę jak jest lawiniasto to wiadome nie łoi żlebu.. może się obejść.. Oczywiście pieps statystykę poprawia, ale jak ciężki śnieg albo paradoksalnie mało i się człowiek o skały rozwali to kiszka... jeszcze plecak z ABS to już byłyby szanse większe.. w Alpach one najbardziej się przyczyniły do zwiększenia liczby uratowanych z lawin.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jak ze wszystkim. Choćby pasy samochodowe - mnie autentycznie uratowały życie lub uchroniły przed ciężkimi obrażeniami, natomiast jeden z moich uczelnianych kolegów zginął przez pasy.
Kto kiedyś jeździł w kasku na rowerze?
Jestem gorszego sortu...
przemek67

-#1
Posty: 21
Rejestracja: pt 02 lip, 2010
Lokalizacja: Kielce

Post autor: przemek67 »

Janek pisze:Kto kiedyś jeździł w kasku na rowerze?
Sam nie jeżdżę w kasku, ale memu ojcu uratował życie. Skończyło sie na kilkumiesięcznej rehabilitacji.
Teraz już nie siada na rower ale ogólnie jest sprawny i to się liczy. :)
:)
ODPOWIEDZ