Piwko w górach

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
przemek67

-#1
Posty: 21
Rejestracja: pt 02 lip, 2010
Lokalizacja: Kielce

Piwko w górach

Post autor: przemek67 »

Przegladając kilka postów zauważyłem że od czasu do czasu przewija sie problem picia piwa w trakcie wycieczki.
Odnosze wrażenie że niektórzy są temu przeciwni (ale nie podają dlaczego), jednak większość osób nie widzi w tym nic złego.
Ja osobiście zaliczyłbym się do tej drugiej grupy. Piwko po powrocie czy w trakcie wycieczki w schronisku to mój stały punkt programu.

Chętnie poczytam wypowiedzi zwłaszcza tych przeciwnych !

Sam znajduję tylko jeden powód przeciw.
Jeżeli wycieczka to wspinaczka, to tak jak z jazdą samochodem - obowiązuje całkowity zakaz picia przed i w trakcie, bo to narazanie zdrowia i życia partnera.

PS
Jeżeli ktoś ma problem z tolerancją alkoholu to oczywiście ja też bym mu odradzał piwko kiedykolwiek i gdziekolwiek.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

przemek67 pisze:Sam znajduję tylko jeden powód przeciw.
Jeżeli wycieczka to wspinaczka, to tak jak z jazdą samochodem - obowiązuje całkowity zakaz picia przed i w trakcie, bo to narazanie zdrowia i życia partnera.
Czasem w połowie dnia piję 1 piwo na pół z partnerem. Nic mi w głowie nie szumi po tych kilku łykach, a pragnienie zaspokojone, więc i w tym przypadku nie widzę nic złego. Wszystko z głową :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
przemek67

-#1
Posty: 21
Rejestracja: pt 02 lip, 2010
Lokalizacja: Kielce

Post autor: przemek67 »

Jasne, a zwłaszcza jak to chwila wytchnienia i nie od razu na skałę.

Do wszystkiego trzeba mieć dystans a zdrowy rozsądek to podstawa wszelkiego działania.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Ostatnio, przy dużych upałach, jedno piwko w środku dnia, podczas całodziennego łażenia, było jak balsam dla mojej duszy ;) Generalnie nie jestem przeciwniczką napicia w trasie, ale wszystko z umiarem. Dopiero po skończeniu trasy, można się więcej napić, co by zakwasów nie było :)) :))
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

przemek67 pisze:Jeżeli wycieczka to wspinaczka, to tak jak z jazdą samochodem - obowiązuje całkowity zakaz picia przed i w trakcie, bo to narazanie zdrowia i życia partnera.
Zdecydowanie jest to żelazna zasada. Wspinasz się? Nie pijesz.

Granicą jest to co pisze Agaar:
Agaar pisze:Czasem w połowie dnia piję 1 piwo na pół z partnerem. Nic mi w głowie nie szumi po tych kilku łykach, a pragnienie zaspokojone, więc i w tym przypadku nie widzę nic złego. Wszystko z głową
Ale na tym absolutnie koniec.

Piwo zdecydowanie na tak i to niekoniecznie tylko jedna butelka ale już "po wszystkim" :) Chyba, że nie ma czego świętować to wtedy tylko woda ze strumienia albo picie na smutno :D
Awatar użytkownika
Miguel89

-#2
Posty: 57
Rejestracja: śr 07 lip, 2010

Post autor: Miguel89 »

To wszystko zależy kto i jak pije, jak sobie wyobrażę na jaki pomysł po piwku może wpaść niedzielny turysta który wchodzi na jakąś większą górkę w sandałach, z żoną w japonkach, to jestem na nie (coś w stylu "kochanie, chodźmy na giewont, co z tego że deszcz pada, zaraz przejdzie, na pewno damy radę).
Ale wypite w małych ilościach, przy odpoczynku to już do przełknięcia, sam wolę rozkoszować się piwem wieczorem po trudach wędrówki ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Powiem tak, czasem mała ilość alkoholu pomaga w niektórych sprawach :P Ale to oczywiście nie w górach i nie w ścianie, a w skałach raz VIstkę przeleciałam i ani trochę się nie bałam. ;) Czy mogło to być niebezpieczne to wątpię, bo dużo alkoholu nie wypiłam, a wszelkie operacje są tak zakodowane w głowie, że czy kto obudzi w nocy, czy się wypije to i tak robi się wszystko automatycznie.
W górach już dochodzi więcej operacji, jak się idzie na własnej to już w ogóle, jeszcze pogoda i to wszystko i tak dalej. Wtedy już nie można.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

Ja piwo tylko po powrocie, wieczorkiem, w trakcie wyjścia jak wypiję piwo to się tak zamulam, że tylko bym siedział :P
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Dragan pisze:Ja piwo tylko po powrocie, wieczorkiem
Dokładnie. Jedno piwo tylko podrażnia podniebienie i człek jakiś poddenerwowany chodzi :P. To niczym przerwana gra wstępna i to w skafandrach głębinowych. Zatem trza posiedzieć dłużej. Po podróży, rzecz jasna ;).
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Ja piwo tylko po powrocie, wieczorkiem, w trakcie wyjścia jak wypiję piwo to się tak zamulam, że tylko bym siedział
Dokładnie. Jedno piwo tylko podrażnia podniebienie i człek jakiś poddenerwowany chodzi . To niczym przerwana gra wstępna i to w skafandrach głębinowych.
Dokładnie , jak łazić to łazić ,jak pić to pić , a nie pitolić się :) .
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

przemek67 pisze:Sam znajduję tylko jeden powód przeciw.
A ja drugi,.... jak by tak wszyscy po piwku lub dwóch, to niezbyt miły odorok by się roznosił w Tatrach, jednym słowem góry by były zaszczane i zapuszkowane, a szczególnie w okolicy szlaków. ;) Bo chyba nie wierzycie w to, że wszyscy miłośnicy trunku są tak kulturalni jak Wy.
No, ale zwierzęta muszą zaznaczyć swoje terytorium, tylko jak w takim bukiecie zapachów wyłowić swój zapach i trafić na swój teren. :think:
przemek67 pisze:Jeżeli ktoś ma problem z tolerancją alkoholu
Ja nie mam, ale wszystko w swoim czasie i w odpowiednim miejscu.
A poza tym po wypiciu jednego piwa mam jak Dragan...szczególnie w upale. :P
Ostatnio zmieniony ndz 25 lip, 2010 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Keczup pisze:To niczym przerwana gra wstępna
Polemizowałabym, ale może nie wiem co to gra wstępna tudzież jej przerwanie. :D
Ja tam lubię zaspokoić pragnienie i przekonać się (który to raz...) że to takie dobre, a wiedzieć, że odpowiednie ilości będę pochłaniać wieczorem :))
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

piwo po wedrowce
a na szlaku sprawdza mi sie np becherovka
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:ale może nie wiem co to gra wstępna
No co Ty? Nie wiesz? To ja Ci powiem. Np. tak - znasz od kilku miesięcyy pięknego chłopca, umówwiłaś się z nim na kawę tam gdzie się teraz w Krakowie umawia (za moich czasów łowieckich w Fafiku), siedzicie sobie, miła rozmowa, już zaczynasz mieć nadzieję, że Cię odprowadzając wreszcie pocałuje po raz pierwszy, gdzieś na Plantach pod platanem, a tu nagle chłopak patrzy na zegarek, wstaje i mówi, że musi udać się na imieniny cioci Klotyldy i wychodzi zapomniwszy uregulować rachunek.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
arturprzeklasa

-#3
Posty: 217
Rejestracja: sob 19 kwie, 2008
Lokalizacja: Zakopane

Post autor: arturprzeklasa »

Tak a propos piw (choć pieron wie, czy to jeszcze piwo)
http://www.geekosystem.com/strongest-be ... y-brewdog/
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Agaar pisze:ale może nie wiem co to gra wstępna
....rozgrzewka przed meczem
Agaar pisze:tudzież jej przerwanie.
...gwizdek sędziego, zwołujący zawodników na mecz. ;)
tudzież kontuzja jednego z rozgrzewających się. :P
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Ostatnio zaprzyjaźniłem się z ponoć niepasteryzowanym Ciechanem. Piszę "ponoć" ponieważ nie do końca wierzę w ten brak pasteryzacji skoro jego termin do spożycia wynosi chyba ponad miesiąc, a nie kilka dni.
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Mój nowy przyjaciel to Kasztelan z Sierpca, też ponoć niepasteryzowany,...najlepiej dokonać jego konsumpcji do 14.11.2010 ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Janku teraz to wyglaa mniej więcej tak:
Janek pisze:miesięcyy pięknego chłopca
Niezłe ciacho, fajną dupę.
Janek pisze:umówwiłaś się z nim na kawę
Umówiliście się na browar nad wisła/na zakrzówku, na kopcu

tudzież,

Umówliście się na melanż u łysego
Janek pisze:zaczynasz mieć nadzieję, że Cię odprowadzając wreszcie pocałuje po raz pierwszy
Zaczynasz mieć nadzieję, że jedyne do czego się posunie to pocałunek
Janek pisze:gdzieś na Plantach pod platanem,
W przedpokoju u łysego, albo pod Empikiem.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Huczaj pisze:Janku teraz to wyglaa mniej więcej tak:
To znaczy, poza szczegółami topograficznymy, mniej więcej tak samo jak 50 lat temu, ale jak to młodej dziewczynie powiedzieć...
Huczaj pisze:Zaczynasz mieć nadzieję, że jedyne do czego się posunie to pocałunek
To teraz dziewczyny nie umieją dać w pysk albo kopa wiadomo ww co niechcianemu adoratorowi? Nie wierzę...
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ