Iwona pisze: sprytnie powiedziane....no ale nie mów mi Adam,że Ty też wzbraniasz się przez zimowym chodzeniem po górach
Oj nie nie Iw!!!
Kilka razy udalo mi sie byc w zime (Tatry Wysokie-Slowacja, Mala Fatra, Karkonosze w 2dni Karpacz-Szklarska)
Co prawda bez jakis tam szalenstw,ale bylo OK.
Mariusz pisze:A którędy te lightowo będzie prowadzić na wierzchołki?
Moja specjalność to od schrona na Kondratowej na przełęcz pod Kopą Kondracką(2 razy tam wychodziłem w lutym z powodzeniem ) ale może być też od Kasprowego do Kopy Kondrackiej, wtedy jest lightowo
hehe- Dori,dokładnie takie same słowa napisałam Mariuszowi na gg
Dodane po 2 minutach:
Adamires pisze:Co prawda bez jakis tam szalenstw,ale bylo OK.
no przecież my też nie szalejemy zimą w górach....marzymy tylko o Kościelcu,Zawracie,Rysach i na marzeniach się kończy....dlatego ciągle pisujemy na forum
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Mariusz pisze: Jednak porównanie np. zimowego wychodzenia na Rysy, Zawrat, Czerwone Wierchy (przy II lawiowym) z chodzeniem po drodze jest moim zdaniem trochę za daleko posunięte.
Owszem. A na przykład porównanie z łowieniem ryb w przeręblu? Już lepiej - nie każdy musi to robić, tylko pasjonaci. Wychodziasz parę metrów od brzegu na gruby lód - nic nie może się stać. A jednak - w ten sposób ginie w Polsce kilkanaście osób rocznie. To wędkowanie to jest dopiero szaleństwo!
Dodane po 5 minutach:
Mariusz pisze: Śnieg był po pas, powoli się ściemniało, a my jak te głupki... Dobrze że nas czekaniści zawrócili. A miało się wtedy po 19 lat...
Tiaaaaa, dobry wiek żeby zostać w górach na zawsze... Wiem coś o tym
MiG pisze:Mariusz napisał(a):
Śnieg był po pas, powoli się ściemniało, a my jak te głupki... Dobrze że nas czekaniści zawrócili. A miało się wtedy po 19 lat...
Tiaaaaa, dobry wiek żeby zostać w górach na zawsze... Wiem coś o tym
Dobrze, że czuwał nad Wami jakiś Duch Gór i wciąż jesteście cali i zdrowi i możecie nadal szaleć w górach
Widmo zakłada konto każdej osobie, której noga postanie choć raz w Tatrach. Widmo jest bezlitosne, niczym głodny komornik w deszczowy dzień. Widmo cię widziało, ale widocznie nie pofarciło mu się i nie miało jak się samo pokazać. Możesz więc Czesiek śmiało śmigać nawet po trzaskających stokach, byleby w towarzystwie Doriana, który prawdopodobnie jest w stanie na podstawie trzasków ocenić bezpieczeństwo stoku. Jak również podogę na dzień następny.
Mariusz pisze:byleby w towarzystwie Doriana, który prawdopodobnie jest w stanie na podstawie trzasków ocenić bezpieczeństwo stoku. Jak również podogę na dzień następny.
no, w takim towarzystwie to i zginąć warto (oki-to była moja dzienna dawka "lizu...lizy..jak to było )
...a poważnie to nie można tak do tego podchodzic,bo wylądujecie kolego Modzie na pifffku ale na Krupówkach ,bo....nawet idąc do Murowańca można polecieć, o dojściu do Piatki to już nie wspomnę,bo w pewnej zacnej książce napisano,że to "jedna z bardziej niebezpiecznych tras"...do tego hardcorowa trasa do Moka....i możliwości na zimowe łazikowanie coraz mniej
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Kurdeczka (R), jak patrzę na te foty Doriana z Wysokiej, to się we mnie odzywa jakiś zew zimowy...
No nic, trzeba sprzedać samochód i przyinwestować w jakieś skorupy, kaski, raki, czekany i texy.
Mariusz pisze:się we mnie odzywa jakiś zew zimowy...
no mam nadzieję Lepiej późno niż wcale Tej zimy miałeś darowane ale w następną jadę w Tatry przez Nadmę Na początek urabiaj już Świętego Mikołaja na raki i czekan-resztę się dopracuje
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Nie przesadzaj z tym sprzedawaniem samochodu i ze skorupami też chyba ze chcesz isc z Pustym gdzies w Himaleje ale to jakby trzeba by wiecej samochodów sprzedac niz jeden
PS: A mi się marzy żeby Iwona sprawdzała regularnie swoją skrzynkę emilową;-)