Jakie szlaki polecacie na wizytę w gorach pierwszym razem

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
szarmx

-#1
Posty: 5
Rejestracja: pt 18 cze, 2010

Jakie szlaki polecacie na wizytę w gorach pierwszym razem

Post autor: szarmx »

Witam.

Mieszkam na północy Polski i w sierpniu wybieram się z wówczas ze świeżo upieczona małżonką w podróż poślubna właśnie w góry, w okolice Zakopanego.

Będę tam osobiście 3 raz w życiu ale pierwszy raz na dłużej niż 1 noc :)
Dokładnie planujemy tam zostać 5 - 7 nocy.

W związku z tym mam pytanko: co koniecznie powinniśmy tam zobaczyć?
Jakimi szlakami "musimy" przejść, jest jakiś dekalog turysty?

Kondycje mamy jako tako - jeździmy na rowerach, chodzimy na siłownie. Zakładam że pewne szlaki są jak na nasze możliwości nie do przejścia choćby ze względu na czas jego trwania.

Polećcie mi proszę jakie szlaki są odpowiednie na początek przygody z Tatrami.

Mam mapę, plan Tatr i to na początek tyle :)

Wszelkie sugestie mile widziane
Ostatnio zmieniony ndz 20 cze, 2010 przez szarmx, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

szarmx pisze:W związku z tym mam pytanko: co koniecznie powinniśmy tam zobaczyć?
Jakimi szlakami "musimy" przejść, jest jakiś dekalog turysty?
Hm, nie ma jakiegoś obowiązku, czy nakazu czegoś tam zobaczenia, wybór należy do Ciebie, wszystko jest tam piękne, a o dekalogu nie słyszałem, chyba, że by zastosować się do tych trzech...
5. Nie zabijaj.
6. Nie cudzołóż.
7. Nie kradnij.
a i pozostałe też radzę przestrzegać. ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
szarmx

-#1
Posty: 5
Rejestracja: pt 18 cze, 2010

Post autor: szarmx »

pisząc o dekalogu miałem raczej na myśli m.in. że np
1, na Kasprowy trzeba wejść,
2. przejść się koniecznie doliną kościeliska,
3. zobaczyć morskie oko,
4. przejść szlakiem skadś dokądś
itp itd.

no weźcie mi pomóżcie :)
pietrek

-#2
Posty: 68
Rejestracja: czw 12 lut, 2009

Post autor: pietrek »

Na sompierw musicie iść do Bacy co gazduje na Rusinowej Polanie i poprosić o zyntyce, potym iść do kaplicy wtóro tam jest i pomodlić się do Przejaśniejszej Panienki coby wos nie przesrało.
Po drugie cza by było dupy wymocyć w potoku i do tygo cylu proponujem Biołom Wode ino uważojcie bo chań pilnuje filanc Stodoła ze swojem psym co sie zwie Cerber.
Po trzecie jak pódziecie mocyć wase sanowne zakuńcenie pleców musicie nasompierw umyć zadki w jakimsi Schronisku coby nie zaniecyścić mi wody bo krucy dziod z ciupazkom w plecak wyjedziecie.
Po ćworte pamiętoj cłeku nie baciarz do późna bez baby bo bedzies wcioł podrywać nase dziewki a to moze skońcyć się uciupanym walusem.
Po piąte nie idź na Gewont bo hań jest baż niebezpiecnie bo skole starśnie wyślizgane.
Po szóste pamiętoj coby nie pytoć się głupio bo i głupio bedzie odpowiedź ;).
Po siódme kie pódzies na Rysy to nie od nasyj strony ino od pepickiej.
Po ósme nie łaź za kamzikami ,znacy się kozicami, coby je focić bo ino je wystrasys a potym filance bedom ścigać po perciach prawnie niedozwolonych.
Po dziewiąte nie psikojcie sie pachnidłami bo ino muchy strasycie i potym zamiost ino dokucać to i gryzom.
Przecie mos mapy a na mapach cas jaki ci cza coby iść hań cy hań - patrz przykazanie 6. Resta nalezy do wos cobyście miło spędzili cas.
"Piekło jest puste, wszystkie diabły są tutaj"
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

pietrek pisze:Po ćworte pamiętoj cłeku nie baciarz do późna bez baby bo bedzies wcioł podrywać nase dziewki a to moze skońcyć się uciupanym walusem.
Co Ty masz pietrek z tymi babami, wszystkie Twoje że tak bronisz? :P
Awatar użytkownika
kael

-#4
Posty: 317
Rejestracja: śr 22 kwie, 2009
Lokalizacja: Ziemia Chełmińska

Re: Co "trzeba" zobaczyc w gorach pierwszym razem

Post autor: kael »

szarmx pisze:Witam.

Mieszkam na północy Polski i w sierpniu wybieram się z wówczas ze świeżo upieczona małżonką w podróż poślubna właśnie w góry,

już myślałem że to mój post :D tak się składa że i mnie to czeka = jedno i drugie 8)
"....The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. ..."
szarmx

-#1
Posty: 5
Rejestracja: pt 18 cze, 2010

Re: Co "trzeba" zobaczyc w gorach pierwszym razem

Post autor: szarmx »

kael pisze:
szarmx pisze:Witam.

Mieszkam na północy Polski i w sierpniu wybieram się z wówczas ze świeżo upieczona małżonką w podróż poślubna właśnie w góry,

już myślałem że to mój post :D tak się składa że i mnie to czeka = jedno i drugie 8)
hah, nie jestem jedyny wariat :)
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Re: Co "trzeba" zobaczyc w gorach pierwszym razem

Post autor: Asik »

szarmx pisze:
kael pisze:
szarmx pisze:Witam.

Mieszkam na północy Polski i w sierpniu wybieram się z wówczas ze świeżo upieczona małżonką w podróż poślubna właśnie w góry,

już myślałem że to mój post :D tak się składa że i mnie to czeka = jedno i drugie 8)
hah, nie jestem jedyny wariat :)
jestes-pchasz sie w Tatry w pełni sezonu :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

pietrek pisze:Po dziewiąte
Po dziesiąte - zostaw babę w domu, kto to widział drzewo do lasu wozić... ;)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Po dziesiąte - zostaw babę w domu, kto to widział drzewo do lasu wozić...
No i po 10a) kuj żelazo póki gorące, tylko uważaj tam na pietrka, bo on tam z ciupaską po lasach hasa i na straży cnót wszelakich stoi. ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
magic

-#4
Posty: 343
Rejestracja: pn 02 paź, 2006

Post autor: magic »

szarmx pisze:pisząc o dekalogu miałem raczej na myśli m.in. że np
1, na Kasprowy trzeba wejść,
2. przejść się koniecznie doliną kościeliska,
3. zobaczyć morskie oko,
4. przejść szlakiem skadś dokądś
itp itd.

no weźcie mi pomóżcie
Ja zdecydowanie odradzam. Radzę unikać takich miejsc w sezonie turystycznym... no chyba, że dzikie tłumy, długie kolejki... wam nie przeszkadzają.
Jeśli będziecie mieli możliwość to plecam podjechać na Słowację i przejść się na przykład do doliny Staroleśnej - można podjechać sobie kolejką na Hrebeniok.
Przejść się do Popradzkiego Plesa i przespacerować się wokół... też ładnie a asfaletem tylko 1,20 h. jeśli dobrze pamiętam a nie 4 h do Moka...
Jeśli będziecie mięli ochotę iść dalej to polecam Koprowy. Większość idzie na Rysy, a na Koprowym mało ludzi a widoki też piękne... :)

Mój pierwszy kontakt z Tatrami to właśnie Gubałówka i Morskie Oko w sierpniu dawno, dawno temu... Okropne... :P
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

magic pisze:4 h do Moka
Chyba robisz propagandę, aby ludzie tam nie chodzili :D :))
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Lanie wody ja ci chłopku napisze gdzie masz iść. Najpierw se pojdziecie do Doliny Chochołowskiej. Tam po prawej szałasy jak nikogo nie biedzie możesz ze swoja starą pobaraszkować. Potem jak dojdziecie do schroniska coś tam se zjecie i możecie iśc na Wołowiec. Jak już se wejdziecie to po lewej zobaczycie takie wysokie pagóry. Kuśki was zaswedzą i na pewno będziecie chcieli szybko tak leźć. Ale hola nie tak szybko. Potem se pójdziecie do Kościeliskiej. Tam jest pare kilometrów bliżej to i zaoszczędzicie trochę paliwa co zaowocuje tym że se kupicie oscypki z grila z żurawiną masakra jakaś.Do dziury nie ićcie bo se buty spapracie. Jak se już wrócicie to se popatrzcie po lewej na takie skałki kiedyś tam manfred sie wspinał. Następnie pojedziecie albo jak jestescie biedoki a na takich mi wyglądacie pojdziecie na nogach sobie do Małej łąki mała to ona nie jest i jakbyś ze swoją starą chciał pobiegac po niej to sie zmachasz okropnie. Ale do Małej Łąki nie ić tylko ić do Przysłopa. Tam jest stół można se zjeśc i odsapnąc. Potem se pójdziecie na Czerwone Wierchy a jak skrecasz w lewo to tam jest taki lasek no i można se pobaraszkować z babą. Wyjdziesz na Czerwone Wierchy to znowu zobaczysz takie wielkie pagóry po lewej kuśki was zaswędzą ale hola nie tak wartko. Potem jak se zejdziecie na drugi dzień możecie se wyjechać na Kasprowy Wierch po co to łazić jak można jeździć. Ino se nie zapomnijcie okularów słonecznych cobyście nie wyglądali jak wieśniaki z przymrużonymi oczyma. Jak se wyjedziecie to znowu zobaczycie góry i jak zwykle wam kuśkami wzdrygnie . Ale na jeden dzien za dużo dlatego za półtorej godziny se zjedziecie choć ja se raz zjechalem za 4 i nikt nie mrócał na mnie. A jak se zjedziecie to se idzcie w Kuźnicach do baru co to koło sklepu spozywczego jest. Kupcie se jeden placek smażony na pół pojecie dobrze a zapłacicie 14 zł. Jak na takich sieproków z północy to na pewno tanio. Na nastepny dzien mozecie iśc do Gąsienicowej tam se wypijcie kawe. A potem nad ten staw co to sie wszyscy opalają. Ja na Waszym miejscu poszedłbym na Kościelec. Nazwa jakaś taka głupia i nikt na północy sie nie kapnie ze to jakaś popierdółka a nie szczyt. Tam już Wam kuskami nie wzdrygnie a jak bedziecie mieli szczęście to mozecie sie sfotografować z Zygmuntem on tam czasami łazi ale ponoć trudniej go złapac niż jetiego. Potem a mówie do Twojej kobiety Twojego starego poniesie fantazja i bedzie chciał iśc na Rysy. To se na przeciwko pekaesu siądzćcie do busa i facet Was zawiezie za marne 18 zł do Moka. Tam sie zmachacie na asfalcie i dojdziecie do Moka schroniska co to ładne jest. Nie wygłupiałbym sie z wychodzeniem gdzie kolwiek ino obszedł bym staw naokoło. Nakarmiłbym pstragi grube jak cholera. Siadłbym se na ławeczce szczelił browca posciskał babe. Ekstremalna forma to został na noc w schronisku kupić flaszke. Na dole na ganku bym wypił z babą . Rano wstał i poszedł na Szpiglasa. Napełnił maniorkę wodą bo jak zeście z północy to pewnie kaca bedzie cie mieś he he he amatorzy. Potem zlazł do piątki na wypłaszczeniu bym se poleżał. A jak nie wiesz gdzie wypłaszczenie to ci powiem że wypłaszczenie to tam gdzie pomyleńcy wyłażą na Kozi Wierch. Potem se zejdzcie do Siklawy jak nikogo nie bedzie to se możesz jajka pomoczyć w wodzie choć potem sie można zdziwić bo mogą ci zniknąc. To tyle jak byś cos chciał wiedzieć więcej to pisz chętnie radą służe
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

To zależy co kto lubi, ale jeśli chce się uniknąć tłoku na szlakach to wybieranie się nad Morskie Oko, Giewont, Kasprowy czy do Kościeliskiej nie jest dobrym pomysłem. Chyba, że się wyruszy na trasę wcześnie (niemal zawsze jest to zresztą dobry zwyczaj, choćby ze względu na częste popołudniowe załamania pogody) - o 8 rano można być w całkowitej samotności nawet na Giewoncie. Tylko, że trzeba wystartować wraz ze wschodem słońca, co nie zawsze i nie dla wszystkich jest łatwe.

Ogólnie polecam głównie stronę słowacką. Np. zamiast drogi do Morskiego Oka można się przejść równoległą Doliną Białej Wody. Gdy starczy sił to aż na Polski Grzebień i Małą Wysoką, a gdy nie, to już widoki z Doliny Kaczej czy znad Litworowego Stawu w pełni wynagrodzą marsz. A ludzi chyba 100-krotnie mniej, niż na sąsiednim trakcie do Morskiego Oka. Bardzo przyjemna trasa na początek to np. przejście z przystanku "Biela voda" nad Zielony Staw Kieżmarski (tam schronisko), po czym do Doliny Białych Stawów i na Przełęcz pod Kopą, a zejście do Tatr. Javoriny. Panorama znad Zielonego Stawu jest naprawdę imponująca, a z kolei zejście do Doliny Jaworowej bardzo bogate pod względem botanicznym.

Po naszej stronie na początek polecałbym np. Kościelec, a w przypadku lęku wysokości Mały Kościelec. Najlepiej wchodzić od strony Zielonej Doliny Gąsienicowej (łagodne podejście), a schodzić nad Czarny Staw. W Kościeliskiej z kolei dla mnie największą atrakcją jest Jaskinia Mylna - trzeba mieć własną latarkę/czołówkę i uważać na głowę (łatwo jest się uderzyć w niższych miejscach, których jest tam sporo) - a wielkim "bublem" Jaskinia Mroźna, oświetlony elektrycznie, niezbyt ciekawy tunel.

Pozdrawiam! :)
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Manfred ja sobie skopiuję te Twoje teksty i wydam zbiór opowiadań.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

manfred pisze:Potem se zejdzcie do Siklawy jak nikogo nie bedzie to se możesz jajka pomoczyć w wodzie choć potem sie można zdziwić bo mogą ci zniknąc.
lepiej tego nie rób, bo...
szarmx pisze:świeżo upieczona małżonka
...może nie zrozumieć.
Lepiej wystaw do słońca na wypłaszczeniu w Piątce...tylko też nie przeginaj, bo będzie...
szarmx pisze:świeżo upieczona
i na pewno nie... małżonka. ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Huczaj pisze:Manfred ja sobie skopiuję te Twoje teksty i wydam zbiór opowiadań.
Twoim relacjom też nic nie brakuje. Zresztą w ogóle na tym forum paru niezłych pisarzy (obojga płci) jest.

I bardzo dobrze :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
huragan

-#1
Posty: 5
Rejestracja: wt 08 cze, 2010
Lokalizacja: Zabrze

mini plan

Post autor: huragan »

Jak to juz wszyscy pisali, wszystko zalezy co kto i gdzie chce zrobic/zobaczyc (zakladam ze planujecie nocleg w Zakopcu ..choc fajniej pospac w schronie :)). Wg mnie:
1. Na dobry pocztek wejsc na Gubalowke z mapa (i kobieta ;)), zobaczyc co Was czeka i rzucic okiem co jestescie w stanie zrobic
2. Dolina Chocholowska (standardzik), prostacka droga, ladne widoki i opcja wejcia np na Grzesia lub nieco bardziej "zaawansowana" Wolowiec
3. Koscieliska (mimo wszystko), koniecznie ze Smreczynskim Stawem (faktycznie raczej odpuscilbym Jaskinie Mrozna)
4. Murowaniec - juz jestescie zaprawieni, wiec z Kuznic mozna spokojnie wyskoczyc do mowionego schroniska i dolozyc do tego np Koscielec (robi sie przepascisciej ;))
5. Dolina 5 Stawow Polskich - przymusowy ptk programu, spokojne wejcie Dolina Roztoki, mozna zahachyc o Siklawe, powrot przez Swistowke i Morskie Oko

Takie niby podstawy, a mozna liznac gor ;)
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Kolega mówi, że ma kondycje jako tako, czyli można trochę ambitniej :P
1. Rozgrzewka: Gubałówka - warto.
2. Czerwone Wierchy - trasa dowolna - każda ładna, można przez dolinę Kościeliską.
3. Chochołowska: doliną, a potem Grześ, Wołowiec, Jarząbczy, Starorobociański i w dół doliną Starorobociańską, można także schodzić przez Ornak do doliny Kościeliskiej.
4. Gąsienicowa - na przykład Kościelec lub Świnica (oczywiście można to i to :P)
5,6. A może trasa 2-dniowa: Dolina 5 Stawów - może jakiś fragment Orlej Perci - Szpiglasowy - Morskie Oko (nocleg) - Rysy lub przeł. pod Chłopkiem - w dół
7. Jako ostatni dzień lajtowa wycieczka do Zielonego Stawu Kieżmarskiego.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

tommer91 pisze:3. Chochołowska: doliną, a potem Grześ, Wołowiec, Jarząbczy, Starorobociański i w dół doliną Starorobociańską, można także schodzić przez Ornak do doliny Kościeliskiej.
ooo!to jest superaśna trasa :D
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
ODPOWIEDZ