Indianie w Zakopcu
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Właśnie miałam się Was zapytać jaki filtr jest wystarczający w góry ale chyba sama sobie odpowiedziałam:

...no ale z czystej ciekawości, jaki stosujecie?
Oczywiście w górach. 
Szarotka pisze:Po latach stwierdzam, że jedynie krem z filtrem 50 ma sens na dłuższe przebywanie na słońcu. 30 stanowczo za słaba dla mnie.
...no ale z czystej ciekawości, jaki stosujecie?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ja ostatnio nie stosowałam kremów z filtrem i stan był opłakany...po powrocie z długiego weekendu czerwcowego stwierdzam, że filtr 10 daje radę bo przynajmniej nie schodzi mi skóra z twarzy, ale i tak mnie przypiekło słońce.
Gorzej, że w zeszłym roku stosowałam filtr 30 i szczerze mówiąc za wiele mi nie pomógł, bo później przez 2tygodnie leczyłam poparzoną skórę :/
Więc idąc tym tropem pewnie powinnam się posłuchać pewnego lekarza, który zalecił mi nie wychodzić w ogóle na słońce
Gorzej, że w zeszłym roku stosowałam filtr 30 i szczerze mówiąc za wiele mi nie pomógł, bo później przez 2tygodnie leczyłam poparzoną skórę :/
Więc idąc tym tropem pewnie powinnam się posłuchać pewnego lekarza, który zalecił mi nie wychodzić w ogóle na słońce
teraz w Taurach zapomniałem kremu... koleżanka miała 25 - mogę powiedzieć że jest niezauważalny przez słońce.. mimo naprawdę parszywej pogody momentami, ryjek miałem spalony cały. Normalnie 40 lub 50 używam co piszę na nim - for kids.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu





