Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Janek napisał(a):
same "bezpieczne" ścieżki...

Niby w prostym terenie.
Tiaaa, przy właściwej pogodzie i właściwych warunkach, czyli letnich. Dość powszechnie się o tym zapomina... cała tajemnica...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

jogibabu pisze:no niby prosta ścieżka (z Zawratu na Świnicę)
W obecnych warunkach nie byłabym taka pewna czy prosta... skały przeplatające się z płatami twardego śniegu, dość stromymi. Szłam tam raz na początku czerwca i strasznie długo mi zeszło na ten odcinek - ciągłe zakładanie i ściąganie raków.
Jednak też zrozumiałam, że chodzi i niebieski szlak do 5tki. Niby łatwo, ale... wszystko zależy od warunków.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
jogibabu

-#1
Posty: 29
Rejestracja: pn 17 paź, 2005
Lokalizacja: Kraków

śpij kolego

Post autor: jogibabu »

Zygmunt Skibicki pisze:
andy67 pisze:Z Zawratu na Świnicę "prosta ścieżka" ?
Skąd ta wiedza, że akurat z tej ścieżki spadł?
Wyczytałem tylko, że "w rejonie Zawratu, po stronie DPSP".
Były gdzieś dokładniejsze szczegóły?
piszą że szedł z Morskiego Oka przez Zawrat do Zakopanego. Skoro znaleźli go w Dolince pod Kołem wygląda że ruszył z Zawratu przez Świnicę. Może spadł spod samej Świnicy, wcześniej nie jest tam tak źle, ale były złe warunki więc....
Swoja drogą przy kiepskiej pogodzie poszedł na taką wycieczkę, nie dla widoków przecierz, musiał kochac góry więc szacunek..
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

jogibabu pisze:piszą że szedł z Morskiego Oka przez Zawrat do Zakopanego. Skoro znaleźli go w Dolince pod Kołem wygląda że ruszył z Zawratu przez Świnicę.
Ja się pytam po co sobie tak życie utrudniać i tyle ryzykować?
Nie lepiej iść przez Gładką, Cichą i Tomanową :think:

ps. Jestem pod wrażeniem dedukcji przespiścy.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

jogibabu pisze:Skoro znaleźli go w Dolince pod Kołem wygląda że ruszył z Zawratu przez Świnicę. Może spadł spod samej Świnicy, wcześniej nie jest tam tak źle,
Rzeczywiście, to zdanie robi... sporo, ale trzeba by zapytać... czego?
Informacje na stronie Tygodnika Podhalańskiego i WP mówią: "w rejonie Zawratu od strony Dol. Pięciu Stawów Polskich odnaleziono zwłoki turysty"
Kto i gdzie napisał, że w DpKołem? Przecież to jest zdecydowanie obszerniejsze określenie terenu. Bym poprosił o link do tej informacji.
A na jakiej podstawie nastąpił wniosek, że "ruszył z Zawratu przez Świnicę"?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zygmunt Skibicki pisze:Rzeczywiście, to zdanie robi... sporo, ale trzeba by zapytać... czego?
Informacje na stronie Tygodnika Podhalańskiego i WP mówią: "w rejonie Zawratu od strony Dol. Pięciu Stawów Polskich odnaleziono zwłoki turysty"
Kto i gdzie napisał, że w DpKołem? Przecież to jest zdecydowanie obszerniejsze określenie terenu. Bym poprosił o link do tej informacji.
A na jakiej podstawie nastąpił wniosek, że "ruszył z Zawratu przez Świnicę"?
Dokładnie to samo chciałem napisać i przychylam się do prośby o linka.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

to naprawdę mało ważne jak się hulnął... poleciał... nie miał farta.. wystawały kamienie - koniec kropka. Przejechałem się 2 tygodnie temu pod grossem kole 200m i tylko naciągnąłem mały palec... wszystko zależy od szczęścia w danej sytuacji.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:Kto i gdzie napisał, że w DpKołem? Przecież to jest zdecydowanie obszerniejsze określenie terenu. Bym poprosił o link do tej informacji.
A na jakiej podstawie nastąpił wniosek, że "ruszył z Zawratu przez Świnicę"?
Posiadam dokładne informacje od od dziewczyny, kumpla syna mojego kumpla, że spadł z Walentkowej. Ta dziewczyna jest kelnerką w jednej knajpie zakopiańskiej, w której zbierają się wspinacze i tam taki jeden, ksywa "Pieprzętniety Latawiec", to opowiadał. Co prawda był spity w cztery dupy, ale on zaczyna bredzić dopiero przy ośmiu dupach, więc to prawda.

Panie i panowie, nie takie rzeczy to opowiadano po zakopiańskich knajpach i... wypisywano po forach górskich.

PS.
Szkoda chłopaka, 26 lat, wszystko było przed nim. Cholerne snucie się samotnie po górach w tym okropnym okresie co to nie zima, nie wiosna, nie lato, diabli wiedzą co.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Szkoda chłopaka, 26 lat, wszystko było przed nim.
Jasne, że tak!
Janek pisze:Cholerne snucie się samotnie po górach...
Po prawdzie, to wcale nie ma pewności, że w dwójkę było by w tym przypadku bezpieczniej. A bo to nie w dwójkę szli, gdy nastąpiła pamiętna tragedia na "plecach" Świnicy, po której tak głośno apelowaliśmy o chodzenie turystów w Wysokich Tatrach w kaskach? Sporo wyżej w tym wątku powinien być jeszcze zapis ówczesnych dyskusji.
Janek pisze:...co to nie zima, nie wiosna, nie lato, diabli wiedzą co.
I to jest bodaj sedno sprawy. Za cholerę nie wiem po co, ale gdybym jednak musiał na podstawie tych znanych z mediów informacji wyrokować, to bym stawiał na zwykłego pecha, o którego o tej porze roku szczególnie łatwo. Przecież teraz spod samiuśkiego Zawratu można się spierniczyć że hej aż po sam Zadni Staw - po Zmarzły zresztą także.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
jogibabu

-#1
Posty: 29
Rejestracja: pn 17 paź, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: jogibabu »

[/quote]
Dokładnie to samo chciałem napisać i przychylam się do prośby o linka.[/quote]

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... obote.html
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

hmmm w takich warunkach wyjsc w gory to ryzyko wypadku mocno wzrasta ,ale mysle ze on byl swiadomy tego ryzyka.
Wyobrazam sobie jak to moglo wygladac ,najgorsze bylo te pare sekund na placie snieznym jak nabiera szybkoci wie ze to konieci i spada w przepasc ,masakra :(


Obrazek
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

caatoosee pisze:ale mysle ze on byl swiadomy tego ryzyka.
Ryzyko jest zawsze, wystarczy wejść w góry (podobnie jak wsiąść do samochodu). Ale się w nie jakby nie wierzy - mnie się nie zdarzy bo (tu dowolny katalog argumentów). Gdyby ludzie mieli wychodzić w góry z czymś w rodzaju wewnętrznej zgody, że można nie wrócić, to nikt by w nie wychodził. Oczywiście to jest oszukiwanie samego siebie, ale na tym chyba polega urok życia (a zatem i gór).
Wszelkie filozofowanie na ten temat to strata czasu i zajęcie dla głupiego - czas na refleksje przychodzi wtedy gdy się człowiek znajdzie w krytycznej sytuacji i z niej wyjdzie - o k****, niewiele brakowało.
To trzeba "zaliczyć" - inaczej takie rozmyślania to tylko kiepska literatura. Znałem takich pozornie zawziętych na góry, co po pierwszej wpadce przerzucali się np. na kajak czy rower.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
jogibabu

-#1
Posty: 29
Rejestracja: pn 17 paź, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: jogibabu »

Janek pisze:Gdyby ludzie mieli wychodzić w góry z czymś w rodzaju wewnętrznej zgody, że można nie wrócić, to nikt by w nie wychodził.

wystarczy wychodzic ze świadomością i tą świadomośc większośc chyba ma, tak myślę.... (nie licząc oczywiście całkiem przypadkowych turystów)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Tygodnik Podhalański pisze: Tatry Słowackie otwarte i już pierwsza kontuzja
Od dziś wszystkie wysokogórskie szlaki w Tatrach Słowackich są otwarte dla turystów.

Ze względu na ochronę przyrody i bezpieczeństwo po słowackiej stronie Tatr, od listopada do połowy czerwca wszystkie szlaki powyżej schronisk są zamknięte. Ich otwarcie nastąpiło właśnie dziś.

Ratownicy Horskiej Zachrannej Służby ostrzegają jednak, że wyższych partiach gór leży jeszcze dużo śniegu i przy poruszaniu się po Tatrach trzeba zachować wielką ostrożność.

Już w pierwszym dniu otwarcia wyżej położonych szlaków ratownicy zanotowali interwencję. Młoda Niemka zraniła kolano pod Czerwoną Ławką. Śmigłowiec zabrał ją do szpitala w Popradzie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Znałem takich pozornie zawziętych na góry, co po pierwszej wpadce przerzucali się np. na kajak czy rower.
A kajak czy rower to nie niosą z sobą skrajnych zagrożeń?
"Zdmuchnął" mnie z szosy kiedyś wraz z rowerem TIR do na szczęście "miękkiego" rowu, a i z kajakiem mnie kilka razy nieźle po głazach zwyobyrtało. Rower po tym wypadku był praktycznie do wymiany, a kajak po wielu naprawach ostatecznie poszedł w strzępy i drzazgi. I też po tamtych wypadkach mówiłem sobie:
Janek pisze:o k****, niewiele brakowało.
Tyle, że nadal uparcie wracam do gór, kajaka, roweru czy nart.
.............................
Coś jednak w tym tekście Janka jest. Przynajmniej mnie los dał takie w-dupę-brania, że z rowerem, kajakiem czy na nartach choć bardzo groźnie i poważnie, to zawsze wyglądało o wiele mniej ostatecznie niż w górach.
Taki traf...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Zygmunt Skibicki pisze:"Zdmuchnął" mnie z szosy kiedyś wraz z rowerem TIR
mam nadzieje ze miales kask, ale pewno tak bo zyjesz,
statystyki mowia ze na 10 smiertelnych rowerzystow 8 nie mialo kasku ,wiec pamietajmy o tym zeby jezdzic w kasku
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

caatoosee pisze:statystyki mowia ze na 10 smiertelnych rowerzystow 8 nie mialo kasku
Ilu z nich zginęło od urazu głowy a ilu od uszkodzenia kręgosłupa czy wielonarządowych obrażeń?
(aczkolwiek sam jeżdżę w kasku)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Kask faktycznie dobra sprawa. Jak polubić go nosić? włosy mi przeszkadzają i przez to częściej nie zakładam niż zakładam.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Agaar pisze:włosy mi przeszkadzają i przez to częściej nie zakładam niż zakładam.
Mnie włosy nie przeszkadzają, a mam długie.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Facetom wiele rzeczy nie przeszkadza :P
Bo ja wiążę włosy zwykle wyżej niż na samej szyi i dlatego mi kask nie pasuje, gumka przeszkadza.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
ODPOWIEDZ