Myślę, że Ci co nie zrozumieli.....udało.Żabi Koń pisze:Teraz pytanie czy mi się udało.
Najpiękniejsza góra świata
I myślisz że taki rodzaj określeń jest zupełnie pozbawiony sensu ?krzymul pisze:gdzieś jeszcze spotkałem się z określeniem, półprofesjonalne.
A mi się wydaję, że w przypadku obiektywu, którego ściśle określone parametry, takie jak światło, przesłona, aberracja itd, przekładają się bezpośrednio na jakość zdjęcia, z powodzeniem można określić dopuszczalną granicę w skali przymiotnikowej, w zależności od oczekiwań fotografa.
Pozdrawiam
Jan
Tak, toteż wcześniej napisałem...janek754 pisze:amatorski, chyba jednak brzmi lepiej.
A kupił bym taki jaki mi odpowiada, bez względu na nazewnictwo, no i taki na który było by mnie stać. Właśnie teraz stoję przed wyborem obiektywu i chyba wybiorę coś półprofesjonalnego, średniej klasykrzymul pisze:wysokiej klasy, średniej klasy, niskiej klasy...ale to brzydko brzmi, tak nie profesjonalnie razz , szczególnie to ostatnie.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- chwiloonia
-

- Posty: 116
- Rejestracja: pt 08 maja, 2009
- Lokalizacja: Bieszczady i gdzieś
..otóż w nawiązaniu do poprzedniej wypowiedzi na temat piękna tudzież urody kobiecej i górskiej... myśl mi sie nasuneła taka, że kobieta jednak potrzebuje "trochę" więcej wysiłku na to żeby wyglądać inaczej niż wtedy gdy budzi się rano w swoim łożku po nocy....Izabela pisze: z całym szacunkiem, ale o czym temat?
Góra w swojej malowniczej formie jest już jest piękna...nie potrzebuje udoskonalania ... a co do fotografii to piekno natury polega na tym że jest w naturze a nie na papierze... i wydaje mi sie, że skrzywdzić się jej nie da.
Pozdrawiam elegancko...
...niezłe życie jest kwestią odpowiednich proporcji...
Po 1. To "skrzywdzić" to metafora i da się zepsuć na zdjęciu najpiękniejsze miejsce, najpiękniejszą chwilę.
Po 2. W dosłownym znaczeniu da się, bo można górę np. wysadzić.
Po 3. Nie wszystkie góry w moim odczuciu są ładne. Niektóre są zwyczajne. Jestem wymagający
Zależy to też od pory roku. Zatem tak, góra musi się też wysilać.
Po 2. W dosłownym znaczeniu da się, bo można górę np. wysadzić.
Po 3. Nie wszystkie góry w moim odczuciu są ładne. Niektóre są zwyczajne. Jestem wymagający
...a zatem chwiloonia ma rację, nie góra się wysila, a sama natura stara się o to. W przypadku niektórych osób sama natura nie wystarczyŻabi Koń pisze:Zależy to też od pory roku. Zatem tak, góra musi się też wysilać.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Parę razy zdarzyło mi się widzieć zdjęcia wprost genialne zrobione bardzo skromniutkim aparatem. Jest jednak pewien szkopuł - jeślii sobie tak pstrykam zdjęcia czymś za powiedzmy dwa tysiące zł, tylko dla siebie, to kwestia czy mi zdjęcie wyjdzie czy nie jest dość obojętna. Najwyżej nie wyjdzie. Jednakowoż gdy fotografią zarabiam na życie a bardzo często rzecz nie jest do powtórki (przy zdjęciach reportażowych) to muszę mieć sprzęt tak wyrafinowany aby mnie głupio nie zawiódł. I za to niestety trzeba zapłacić, bo tzw. profesjonalne obiektywy są na ogół dość drogie.krzymul pisze:Jak najbardziej się z tym zgadzam, dlatego irytuje mnie podział obiektywów na amatorskie i profesjonalne.
Kiedyś przed laty chodziłem z córką podczas pobytu w Zakopane na lekcje jazdy nartach. Podpadło mi, że instruktor miał na nartach wiązania za 300 $ a to była wtedy kwota dość abstrakcyjna. W końcu nie wytrzymałem i zapytałem po co mu na tej nędznej górce na Kalatówkach takie wiązania. Odpowiedział mi tak - ja za to co tu zarobię przez te 5 miesięcy żyję cały rok - nie stać mnie na to aby przypadkowe złamanie nogi mnie tego zarobku pozbawiło a te wiązania prawie całkowicie ten przypadek eliminują. Coś zupełnie innego ale to samo.
Jestem gorszego sortu...
Samo stwierdzenie "góra się nie musi starać" jest dość zabawnie etosowe, nie mam zamiaru wchodzić głębiej i na podstawie tak rozmytych założeń zacząć dyskusję logiczno-semantyczną.krzymul pisze:...a zatem chwiloonia ma rację, nie góra się wysila, a sama natura stara się o to. W przypadku niektórych osób sama natura nie wystarczyŻabi Koń pisze:Zależy to też od pory roku. Zatem tak, góra musi się też wysilać., czasami trzeba jej pomóc. Przykład ?..... wszelkiego rodzaju operacje plastyczne, którym się poddajemy w celu nabrania innej "barwy", tudzież poranne toalety w celu przywrócenia ładu i składu oraz wszelkiego rodzaju tapety i godziny spędzone przed lustrem i u fryzjera.
![]()
MarsS napisał
Żabi Koń napisał(a):
- bo są już profesjonalistami ( bez "tzw. - bo nie o tych chyba mowa w dyskusji?), i trudno byłoby im zniżyc sie do amatorskiego poziomu?Wielu amatorów robi takie zdjęcia, których nie są w stanie wykonać tzw. profesjonaliści.
- no wiesz, sprawiedliwym kryterium, poza kasą, którą ktoś jest gotowy wyłozyc za ich zdjęcia, jest jakosc ich prac: powtarzalnosc !!!, brak przypadkowosci!!!. Chcę przez to powiedziec, że profesjonatistą jest ten fotograf, który dokładnie wie dlaczego i co robi, a nie, że się mu wydaje, że wie. Amatorowi, który przecież może zrobic dobre zdjęcie, a nawet wygrac konkurs (czemu nie?) towarzyszy przypadek!!!. Taka różnica! Co do tego "trąbienia". Jeśli ktoś czuje, że jest dobry, fotografia jest jego pasją , posiada sporą wiedzę na jej temat i wszystkiego co się z nią wiąże, robi sporo dobrych zdjęc itp. to uważam, że powinien się promowac, i nie przestawac. Przebic jest się trudno. Za wysiłek, pracę: sława, uznanie, spełnienie, pieniądze, piękne kobiety/mężczyzni, i szansa na sprzedanie foty na aukcji za 3mln dolarów ( fakt) - to czemu nie?Zwłaszcza ci, którzy najwięcej trąbią o swoim profesjonalizmie
- no wiesz, dawniej role "fotografów" pełnili malarze. Osobiscie, każdą dobrą fotografie oceniam - bo jestem odbiorcą, nie twórcą poprzez taka własnie analogię. I dlatego uważam, że nie muszę az tak bardzo znac się na zastosowanych środkach, bo przede wszystkim interesuje mnie emocjonalny efekt. Oczywiście gdy jakies zdjęcie mnie "porazi", lubię dotrzec do sedna.chwiloonia pisze:Góra w swojej malowniczej formie jest już jest piękna...nie potrzebuje udoskonalania ... a co do fotografii to piekno natury polega na tym że jest w naturze a nie na papierze... i wydaje mi sie, że skrzywdzić się jej nie da.
Fotografia może być postrzegana jako malowanie światłem, ale malowanie pędzlem bywa precyzyjniejsze.
Żabi Koń napisał(a):
- właśnie tak!Po 1. To "skrzywdzić" to metafora i da się zepsuć na zdjęciu najpiękniejsze miejsce, najpiękniejszą chwilę.
Ostatnio zmieniony wt 01 cze, 2010 przez Izabela, łącznie zmieniany 1 raz.
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Kiedyś się mówiło o muzyce klasycznej (symfonicznej, operowej) i rozrywkowej czyli facetach grających do tańca lub kotleta (zapominając, że można by wymienić kilku klasyków, grających do "kotleta, tyle, że na królewskich, książęcych czy biskupich dworach). Ale od czasu Strawińskiego i jego fascynacji np. niejakim Woody Hermanem i te sztuczne podziały stały się nieaktualne. Poprostu jest muzyka dobra i zła. Podobnie i fotografia.Alan pisze:profasjonalne obiektywy to te, o ktorych sie marzy
a amatorskie - te, ktorych sie uzywa
Jestem gorszego sortu...
- chwiloonia
-

- Posty: 116
- Rejestracja: pt 08 maja, 2009
- Lokalizacja: Bieszczady i gdzieś
Co do punktu 1 jak mamy być tacy dosłowni ( to w nawiazaniu do punktu 2) to najpiękniejsze miejsce i chwila była wtedy jak sie stało obok góry..i żeby nie wiem co robić nie da sie tego powtórzyć na zdjęciu..chwila to chwila ..Żabi Koń pisze:Po 1. To "skrzywdzić" to metafora i da się zepsuć na zdjęciu najpiękniejsze miejsce, najpiękniejszą chwilę.
Po 2. W dosłownym znaczeniu da się, bo można górę np. wysadzić.
Po 3. Nie wszystkie góry w moim odczuciu są ładne. Niektóre są zwyczajne. Jestem wymagający Zależy to też od pory roku. Zatem tak, góra musi się też wysilać.
..co do punktu 2 (nawiązując do punktu 1) w końcu chodziło o metafore a dokładnie o zdjęcia a nie podkładanie dynamitu..
Nawiązując do pkt 3 .. ona sie nie wysila...to Ty szukasz udogodnień..dla swoich potrzeb estetycznych..
...niezłe życie jest kwestią odpowiednich proporcji...
polecam film z cyklu "Dzika Polska" (wczoraj pokazywany na TVP Polonia), poswiecony Arturowi Taborowi - znanemu polskiemu fotografowi przyrodyJanek pisze:rozróżnienie między profesjonalistą a amatorem
szczegolnie tym, ktorzy szukaja granicy miedzy amatorka, a prawdziwa pasja, profesjonalizmem:
http://www.tvp.pl/wiedza/przyroda/dzika ... ow/1769450
inny odcinek cyklu (mój ulubiony) - spotkanie z Wiktorem Wołkowem "pożeraczem słońc":
http://www.tvp.pl/wiedza/przyroda/dzika ... art_rec=48
poza tym polecam caly cykl z roznych wzgledow, jest tez jeden odcinek o Tatrach
przez rozne rozjazdy i zminimalizowany dostep do mediow, dopiero niedawno natknalem sie na informacje - Artur Tabor zginal 2 lipca, podczas pleneru zdjeciowego w MongoliiAlan pisze:polecam film z cyklu "Dzika Polska" (wczoraj pokazywany na TVP Polonia), poswiecony Arturowi Taborowi - znanemu polskiemu fotografowi przyrody
http://www.swiatobrazu.pl/artur-tabor-j ... 20780.html



