Mistrz pakowania ;)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
Ano słyszał, nawet używał. Kota kiedyś w czymś takim "prałam"Słyszął ktoś o tzw. suchym szamponie? Ponoc to taki spray lub puder, co się nakłada na włosy a po kilku minutach rozczesuje - bez uzycia wody.
Potwierdzam powyższe opinie - kota nie ominęło "wodne" pranieAura pisze:ale faktycznie ... do d..y.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
chyba rozwiązałem mój odwieczny problem z mydłem w górach.
https://www.e-horyzont.pl/mydlo-w-listk ... 4761t.html
listki wyglądają jak cienkie chusteczki, jednak przy kontakcie z wodą okazują się mydłem - przez to, że sa płaskie można sie łatwo namydlić.
https://www.e-horyzont.pl/mydlo-w-listk ... 4761t.html
listki wyglądają jak cienkie chusteczki, jednak przy kontakcie z wodą okazują się mydłem - przez to, że sa płaskie można sie łatwo namydlić.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
No dobrze, ale i tak trzeba to spłukać.mefistofeles pisze:chyba rozwiązałem mój odwieczny problem z mydłem w górach.
https://www.e-horyzont.pl/mydlo-w-listk ... 4761t.html
listki wyglądają jak cienkie chusteczki, jednak przy kontakcie z wodą okazują się mydłem - przez to, że sa płaskie można sie łatwo namydlić.
Dla mnie nie jest problemem brak mydła, bo mydło można zawsze pociąć na kawałki, lub zabrać z domu mały kawałek już "zmydlony", ale problemem jest brak wody i sposób mycia się przy braku wody.
Używam do tego wszelkiego rodzaju chusteczek, ostatnio znalazłam takie ponoć biodegradowalne.
B.
w alpach tez uzywalysmy tych chusteczek.da sie jakos przezyc przez pare dniBasia Z. pisze:Używam do tego wszelkiego rodzaju chusteczek,
dobrze ze użylas słowa "ponoć". nie wierze w takie cuda. podobnie jest z torbami foliowymi biodegradowalnymi,które jak sie rozpadną i dostana do srodowiska wodnego to duszą ryby ale to juz inna bajkaostatnio znalazłam takie ponoć biodegradowalne
Ostatnio zmieniony czw 27 maja, 2010 przez Asik, łącznie zmieniany 1 raz.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
zdecydowanie potwierdzamBasia Z. pisze:ale problemem jest brak wody i sposób mycia się przy braku wody.
te nawilżane są lepsze niż "nic" ale mimo to po takim myciu nadal marzy się o przynajmniej kubeczku wody do myciaBasia Z. pisze:Używam do tego wszelkiego rodzaju chusteczek
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ee tam baby marudzicie
moj 13letni kuzyn jak uslyszał ze możliwe ze w alpach nie bedziemy sie kąpali pare dni to powiedział z westchnieniem "ale faaajnie" musielibyscie widziec wtedy jego minę i slsyzec rozmarzony głos 
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Te jakich używam mają informację, że można je wrzucić do ubikacji.Asik pisze: dobrze ze użylas słowa "ponoć". nie wierze w takie cuda. podobnie jest z torbami foliowymi biodegradowalnymi,które jak sie rozpadną i dostana do srodowiska wodnego to duszą ryby ale to juz inna bajka
Ale w górach i tak zbieram do torebki i znoszę w dół, ewentualnie zakopuję.
B.
Ot takie problemy narodowe, w końcu do dziś specjalistami od zimowych Himalajów są Polacy, a jak to powiedział, chyba Krzysztof Wielicki, na jakimś spotkaniu (coś w tym stylu, bo słów dokładnie nie pamiętam): zimowy himalaizm jest dla brudasów, bo myć się w takich warunkach nie ma jak, a przypominam, że były to w większości długie wyprawy oblężnicze - a przynajmniej tak mi się wydaje.





