Wycięte z "Kawałów" - dyskusja o...
Odnośnie wielkiej przemiany, zjednoczenia narodu i jednej wielkiej rodziny...
http://www.youtube.com/watch?v=KlVMjETk96I
i wcześniejsza, skandaliczna wypowiedź prof. Bartoszewskiego
http://www.fakt.pl/Bartoszewski-obraza- ... 133,1.html
http://www.youtube.com/watch?v=KlVMjETk96I
i wcześniejsza, skandaliczna wypowiedź prof. Bartoszewskiego
http://www.fakt.pl/Bartoszewski-obraza- ... 133,1.html
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No bez jaj, w zjednoczenie to chba nikt rozsądny nie wierzył. Poziom frustracji w tej grupie spolecznej rósł od dawna, nie dziwi mnie eż, że odbija się to na mediach, które - nie oszukujmy - mają swoje zasługi w budowaniu tej frustracji.Szarotka pisze:Odnośnie wielkiej przemiany, zjednoczenia narodu i jednej wielkiej rodziny...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
No więc właśnie. Po co więc ta cała szopka i robienie ludziom wody z mózgu?mefistofeles pisze:No bez jaj, w zjednoczenie to chba nikt rozsądny nie wierzył
Ja wszystko rozumiem ale nie mieści mi się w głowie jak można aż tak nisko upadać.mefistofeles pisze:Poziom frustracji
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
wiesz, ja zawsze jestem ostrożny przy takch relacjach, skądinąd wiem, że 'dziennikarze' lubią czasem prowokować takie sytuacje, żeby pozkazać potem "bydło".Szarotka pisze:Ja wszystko rozumiem ale nie mieści mi się w głowie jak można aż tak nisko upadać.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
podobnie jak ja przy wszelkich zrywach narodu (zwykle pod publiczkę), łańcuszkach jedności i masowych deklaracjach. Zdecydowanie wybieram hasło "po czynach ich poznacie"mefistofeles pisze:wiesz, ja zawsze jestem ostrożny przy takch relacjach
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ano. Po śmierci JP2 to zresztą oczywiste. Co nie zmienia faktu, że 10 kwietnia jednak sporo zmienił i wielu osobom otworzył oczy. Ale to otwarcie oczu nie skutkuje pojednaniem, wręcz przeciwnie. O taki cytat:Szarotka pisze:Zdecydowanie wybieram hasło "po czynach ich poznacie"
Zresztą - tak na chłopski rozum - gdybyśmy się tak na tym forum zgadzali zawsze to byłoby piekielnie nudno. "Wojna jest jak serial. Ma TRWAĆ!""Będzie zgoda, jeśli prasa nie będzie tak kłamała jak kłamie i nie będzie nas dzieliła. Wy nas dzielicie. Najwyższa pora mówić prawdę. Ludzie mają swój rozum i wnioski potrafią wyciągnąć."
I pamiętać, że "telewizja kłamie".
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Można się ze sobą nie zgadzać, mieć odmienne poglądy ale trzeba próbować się dogadywać a nie pluć jadem. No ale są ludzie i ludziska.mefistofeles pisze:Ale to otwarcie oczu nie skutkuje pojednaniem, wręcz przeciwnie. Zresztą - tak na chłopski rozum - gdybyśmy się tak na tym forum zgadzali zawsze to byłoby piekielnie nudno.
no niestety coś w tym jestmefistofeles pisze:I pamiętać, że "telewizja kłamie".
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Nie takie to proste z tą prawdą
...
Cały problem polega na tym, że każdy ( każda partia) ma swoją prawdę, w którą święcie wierzy i nie ma takiego argumentu, który ją skłoni do uznania prawdy przeciwnika.
Mefi pisze:
…..ponieważ „bydło” to prawicowi katolicy – zwolennicy Kaczyńskich, których poglądy polityczne są zbliżone lub tożsame z poglądami Mefista.
Wydaje mi się (być może się mylę), że gdyby tak zachowywała się demonstracja np. lewicowa, to ta ostrożność nie była by taka oczywista, za to „bydło” - jak najbardziej
.
Odkąd pamiętam - a żyję już trochę na tym świecie – telewizja zawsze kłamała , tzn. przedstawiała sprawy zgodnie z linią partii, w której rękach akurat była.
Czasy się zmieniły, a w TV dalej po staremu
.
Cały problem polega na tym, że każdy ( każda partia) ma swoją prawdę, w którą święcie wierzy i nie ma takiego argumentu, który ją skłoni do uznania prawdy przeciwnika.
Mefi pisze:
mefistofeles pisze:, ja zawsze jestem ostrożny przy takch relacjach, skądinąd wiem, że 'dziennikarze' lubią czasem prowokować takie sytuacje, żeby pozkazać potem "bydło".
…..ponieważ „bydło” to prawicowi katolicy – zwolennicy Kaczyńskich, których poglądy polityczne są zbliżone lub tożsame z poglądami Mefista.
Wydaje mi się (być może się mylę), że gdyby tak zachowywała się demonstracja np. lewicowa, to ta ostrożność nie była by taka oczywista, za to „bydło” - jak najbardziej
mefistofeles pisze:I pamiętać, że "telewizja kłamie".
Czasy się zmieniły, a w TV dalej po staremu
U nas zawsze bardzo dużo wzniosłych słów, z którymi czyny rzadko idą w parze - i to w każdej dziedzinie.....niestety...Szarotka pisze:Zdecydowanie wybieram hasło "po czynach ich poznacie"
Zakochani w Tatrach
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Mylisz się. Jak TV TRWAM pokazuje przystanek woodstock zachowuję zbliżoną ostrożność. Ale jednak mainstream medialny jest raczej w drugą stronę wychylony.Zakochani w Tatrach pisze:Wydaje mi się (być może się mylę)
tak, ale dziś jest trudniej. Kiedyś była jedna partia i jedna telewizja. Dzis nawet w TVP trzeba patrzec czyj jest program. A do tego stacje prywatne... Połapać się w tym cięzko.Zakochani w Tatrach pisze:Czasy się zmieniły, a w TV dalej po staremu
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
PiS tę wojenkę zaczął, Polaków podzielił na lepszych i gorszych, na prawdziwych i nieprawdziwych, na tych którzy stoją gdzie stało ZOMO itp. - teraz wrzeszczą (za moje pieniądze zresztą) w swojej partyjnej TVP "Tu jest Polska" i jednocześnie udają niewiniątka, z wodzem Jarosławem na czele
A dziś na dokładkę któryś z polityków PiSu (Bielan ? Hofman ? głowy nie dam) palnął mniej więcej tak - "Prezydent Jarosław Kaczyński i premier Tusk wyciągną Polskę z kryzysu"
Nabranie Polaków na POPIS 2 im się marzy ? I myślą że "ciemny lud to kupi" ?
No sorry ...
A dziś na dokładkę któryś z polityków PiSu (Bielan ? Hofman ? głowy nie dam) palnął mniej więcej tak - "Prezydent Jarosław Kaczyński i premier Tusk wyciągną Polskę z kryzysu"
Nabranie Polaków na POPIS 2 im się marzy ? I myślą że "ciemny lud to kupi" ?
No sorry ...
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
paczpan, a w tej samej partyjnej TVP Lis pokazuje obraz zgoła przeciwny. Wot ciekawe. No chyba, że telewizja bezstronna to taka co pokazuje tylko antypisowski punkt widzenia...andy67 pisze:teraz wrzeszczą (za moje pieniądze zresztą) w swojej partyjnej TVP
mamo, ale to on zaczął! Piaskownica normalnieandy67 pisze:PiS tę wojenkę zaczął, Polaków podzielił na lepszych i gorszych
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Z tym "zgoła przeciwnym" u Lisa to pojechałeś po bandzie. Lis już nie ma jaj - "kasa misiu, kasa".mefistofeles pisze:paczpan, a w tej samej partyjnej TVP Lis pokazuje obraz zgoła przeciwny. Wot ciekawe. No chyba, że telewizja bezstronna to taka co pokazuje tylko antypisowski punkt widzenia...andy67 pisze:teraz wrzeszczą (za moje pieniądze zresztą) w swojej partyjnej TVPmamo, ale to on zaczął! Piaskownica normalnieandy67 pisze:PiS tę wojenkę zaczął, Polaków podzielił na lepszych i gorszych
Zaś co do tego kto Polaków podzielił - nie udawaj Greka, ślepy i głuchy chyba jeszcze nie jesteś a i pamięć raczej dopisuje w Twoim wieku.
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
kto podzielił? Nie wiem, ale stało se to dużo wczesniej niż PiS powstał, pewnie na samym początku lat 90. PiS tylko odwrócił role. Ci co byli katolickim ciemnogrodem, zacofaniem etc. zostali nagle wyróznieni.andy67 pisze:Zaś co do tego kto Polaków podzielił - nie udawaj Greka, ślepy i głuchy chyba jeszcze nie jesteś a i pamięć raczej dopisuje w Twoim wieku.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
To mi wszystko trochę pachnie "Księgami narodu i pielgrzymstwa polskiego" wiieszcza, który to napisał będąc trochę "zmęczony" zlekka pokręciną żoną i jej natchnionym duchowym przewodnikiem (a ja musiałem to nudziarstwo i mętniactwo przeczytać, bo była lekturą).mefistofeles pisze:Szarotka napisał(a):
Zdecydowanie wybieram hasło "po czynach ich poznacie"
Ano. Po śmierci JP2 to zresztą oczywiste. Co nie zmienia faktu, że 10 kwietnia jednak sporo zmienił i wielu osobom otworzył oczy. Ale to otwarcie oczu nie skutkuje pojednaniem, wręcz przeciwnie.
Chwilowe zamiłowanie wzniosłości - tak bym to nazwał.
Jana Pawła II, owszem, uwielbiano, ale nijak nie słuchano. Potem były wielkie ochy i achy przed śmiercią i pogrzebem. A kilkanaście dni później kibice Wisły i Cracovii znowu się wzięli za twarz, by to przedstawić symbolicznie.
Mili Państwo, 10 kwietnia miała miejsce zwykła katastrofa lotnicza, tym różniąca się od innych katastrof, że z dość nietypowym składem pasażerów. I to nie jest nic w rodzaju bitwy pod Grunwaldem, Somosierry, Monte Cassino czy bitwy warszawskiej. Pogrzebowe dzwony bić przestały i naród się wziął za inne zajęcia, zwłaszcza, że mu się woda zaczęła lać do chaty.
I to jest normalne, czas wreszcie brać się za rzeczy właściwe dla sporego narodu w środkowej Europie na początku XXI wieku, czyli uporządkowanie zagadnień hydrologicznych, budowę dróg, uporządkowanie służby zdrowia itd. Powódź, o dziwo, pokazała, że wcale nie jesteśmy tacy całkiem do dupy - straż pożarna, straż graniczna, policja i inne służby działają nad podziw dobrze a i ludność "cywilna", szczególnie w miastach pokazała, że umie samorzutnie zabrać się za robotę w wspólnym interesie. I to jest bardzo pozytywne i krzepiące - czas najwyższy aby wreszcie przestać pieprzyć komunały o tym "gdzie stało ZOMO" a raczej popatrzeć gdzie i kto sypał piasek do worków i układał wały. Z styropianu ani wału ani drogi się nie zbuduje, latek trochę minęło - czas zaprzestać zbiorowych szlochów i modłów, jak mi się zdaje to Stwórca niezbyt je lubi, woli z góry popatrzeć jak się krzątamy wokół swego dobytku.
A pełnej zgody nigdy nie było i nię będzie, ja np. nie lubię flaków a moja siostra za nimi przepada. Absolutnie mnie nie interesuje czy strażak, który wykonuje znakomicie swoją robotę, zamierza głosować na PiS czy też PO lub jeszcze inną partię, istotne jest czy pracuje dobrze czy też się leni. Nie zauważyłem też aby podpływając łódkę pod chatę pytano czy ratowany zamierza głosować na Kaczyńskiego czy Komorowskiego czy nawet Leppera. I tak trzymać i nie popuszczać jak mawiał Jan Paweł II.
PS.
Chyba w 1992 roku rozmawiałem w Austrii z Polakiem, byłym brygadzistą POM z Wielkopolski, który wykonywał taką samą robotę na austraickiej wsi w takim czymś w rodzaju prywatnego "kółka maszynowego". Panie - powiedział przy winie w takiej wiejskiej knajpie, należącej zresztą też do jego bossa - nie ma pan pojęcia jaki to szczęśliwy naród. Ich zupełnie nie obchodzi kto jest kanclerzem w Wiedniu, byleby za bardzo nie dusił podatkami, by szkoła działała jak należy a także by miejscowy lekarz i położna z ichniej kasy chorych się znali na robocie i nie chcieli brać do łapy a policja ścigała łobuzów. Jak się spotkają wieczorem przy winie to gadają tylko o tym, czy pogoda jest dobra czy zła i jakie będą zbiory winogron a w zimie będzie dość śniegu aby narciarze przyjechali. A jak popiją bardziej to jeszcze pogadają sobie, z kim się puściła Frida, od Josepha i czy ten ten Hans, który sprokurował brzuch Elsie się z nią ożeni czy też nie. O polityce tylko wtedy jak się zbliżają wybory i jedyną oceną jest to jak w upływającej kadencji było z tymi podatkami, szkołą, policją i lekarzem - tylko tego oczekują od rządu i jak coś było nie tak, to aktualni rządzący mają ponowny wybór z głowy.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Bo tam pewnie nikomu nie przyszłoby do łba robić bohatera z lekarza łapówkarza, żaden kandydat nie puszczałby oczka do środowisk adwokackich, że dalej będa mogli przyjmować wyłacznie swoje i swoich kolegów dzieci, a niedofinsowanem policji zachęcac bandydtów do jej prywatnego sponsoringu. Słowem - pisiorstwo Austriacy mają tak głeboko we krwi, że nawet o tym nie wiedząJanek pisze:nie ma pan pojęcia jaki to szczęśliwy naród. Ich zupełnie nie obchodzi kto jest kanclerzem w Wiedniu, byleby za bardzo nie dusił podatkami, by szkoła działała jak należy a także by miejscowy lekarz i położna z ichniej kasy chorych się znali na robocie i nie chcieli brać do łapy a policja ścigała łobuzów.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Ale jednak Austriacy wybrali sobie do parlamentu neofaszystów takich jak np. Haider.Janek pisze: Ich zupełnie nie obchodzi kto jest kanclerzem w Wiedniu, byleby za bardzo nie dusił podatkami, by szkoła działała jak należy a także by miejscowy lekarz i położna z ichniej kasy chorych się znali na robocie i nie chcieli brać do łapy a policja ścigała łobuzów. Jak się spotkają wieczorem przy winie to gadają tylko o tym, czy pogoda jest dobra czy zła i jakie będą zbiory winogron a w zimie będzie dość śniegu aby narciarze przyjechali. A jak popiją bardziej to jeszcze pogadają sobie, z kim się puściła Frida, od Josepha i czy ten ten Hans, który sprokurował brzuch Elsie się z nią ożeni czy też nie. O polityce tylko wtedy jak się zbliżają wybory i jedyną oceną jest to jak w upływającej kadencji było z tymi podatkami, szkołą, policją i lekarzem - tylko tego oczekują od rządu i jak coś było nie tak, to aktualni rządzący mają ponowny wybór z głowy.
Nie chciałabym mieszkać w takim kraju, gdzie ktoś z parlamentu w sposób niemal otwarty nawiązuje do brunatnej przeszłości.
To już na prawdę wole swojski bałagan.
B.
Czyli jak?Basia Z. pisze:Ale jednak Austriacy wybrali sobie do parlamentu neofaszystów takich jak np. Haider.
Nie chciałabym mieszkać w takim kraju, gdzie ktoś z parlamentu w sposób niemal otwarty nawiązuje do brunatnej przeszłości.
1. "Kupujemy" demokrację z całym dobytkiem inwentarza?
2. Godzimy się na "demokrację" pod warunkiem, że wygra socjaldemokracja?
Dla wyjaśnienie nie popieram faszystów, lecz nawołuję do praworządności czyt. respektowania wyniku wyborczego.
Więcej totalitaryzm lub jakakolwiek jego namiastka miałaby większe szanse w przypadku nr 2.
Oczywiście że tak.krzysgd pisze:
Czyli jak?
1. "Kupujemy" demokrację z całym dobytkiem inwentarza?
Ja nawiązałam do wcześniejszego postu Janka w sprawie mentalności społeczeństwa austriackiego (o czym pisał wcześniej) - że ich nie interesuje szersza polityka a tylko to co na ich małym podwórku.
Wg mnie - brak "szerszego spojrzenia" prowadzi do pewnych wynaturzeń i z tym trzeba sobie w demokracji jakoś radzić.
W Austrii neofaszyści wypłynęli głównie na problemach lokalnych społeczeństw z emigrantami z Bośni i z Turcji - z czym władze nie umiały sobie poradzić.
Gdyby problem ich integracji (wiem, że dramatycznie trudny) był rozwiązywany lub przynajmniej społeczeństwo było na bieżąco informowane o próbach rozwiązania może nie zagłosowano by na tych, którzy na wszystko mają "proste recepty".
Moim skromnym zdaniem "prostych recept" nie ma nigdy.
A to głownie "proste recepty" mają na wszystko populiści.
Im społeczeństwo jako całość lepiej wykształcone tym lepiej widzi że tych "prostych recept" nie ma i tym mniejsze prawdopodobieństwo wygranej populistów lub faszystów.
B.
W naszym przypadku jest odchylenie w drugą stronę i nawet takie sprawy jak powódź są w mediach rozgrywane politycznie, o jest oczywistym nadużyciem, zważywszy, że w dziedzinie technicznych rozwiązań hydrologicznych mamy zaniedbania conajmniej stuletnie.Basia Z. pisze:Ja nawiązałam do wcześniejszego postu Janka w sprawie mentalności społeczeństwa austriackiego (o czym pisał wcześniej) - że ich nie interesuje szersza polityka a tylko to co na ich małym podwórku.
Problem jest trudny, w rozmaitych jego aspektach - przypomnijmy sobie protesty ekologów przeciw zbiornikowi czorsztyńskiemu, który w praktyce rozwiązał poprzednio wieczny problem powodziowy na Podhalu.
Na "moim" terenie praktycznie problemu powodzi nie ma. Co jednak nie znaczy, że w dziedzinie hydrologii nie ma zaniedbań. Przykładowo - teren pomiędzy brzegiem morza a linią kolejową Szczecin - Gdynia na terenie byłch województw koszalińskiego i słupskiego był "za Niemca" znakomicie zmeliorowany, pocięty siecią rowów melioracyjnych, rozciągały się tu żyzne łąki, na którach wypasono olbrzymie stada bydła. Konserwację urządzeń melioracyjnych po wojjnie zaniedbano - dziś to w większości "kwaśne" łąki, nieprzydatne w hodowli. Zaniedbanie? Oczywiste! Prób naprawy jakoś nie widać.
Jestem gorszego sortu...


