Lawiny

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Warstwy lawiny poruszają się z różną prędkością (najgłębsze najwolniej) tak więc człowiek podcięty ZAWSZE spada głowę w dół .Z tego samego powodu jazda na nartach jest iluzją - czasami udaje się szybko uciec w bok przed czołem lawiny ,choć rzadko. Po zejściu lawina jest półpłynna i bardzo szybko tężeje ,uniemożliwiając jakikolwiek ruch człowiekowi nawet płytko przysypanemu. Trzeba szczęścia ,żeby mu akurat wystawała głowa,ale spadając nie może mieć jakiegokolwiek świadomego wpływu na swoje położenie. Pamiętajcie ,że lawina tuż po zejściu to licząca kilka metrów miąższości warstwa mokrego ,ale natychmiast zastygającego błota.To nie jest śnieg
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

O ile zalecenia dla porwanego przez lawinę wyglądają raczej jak zbiór pobożnych życzeń(jeżeli ktoś był w lawinie, to wie, że najczęściej jest czas tylko na wydanie bardzo charakterystycznego dla Polaków okrzyku....), to bardzo ważne jest to, co zrobią towarzysze lub świadkowie wypadku- to oni tak naprawdę są w stanie uratować porwanemu życie.

"Autoratownictwo w lawinie"-npm-Nr 2/05
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Izabela pisze:"Autoratownictwo w lawinie"-npm-Nr 2/05
Bardzo dobry artykuł - rzeczowy i konkretny. Obowiązkowa lektura przed następnym sezonem zimowym :)

MiG
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Ale apropos tych 260 km/h, to rozumiem, ze jest to maksymalna prędkość lawiny i to żadziej osiągana?? W końcu pojechać tyle na nartach nie tak łatwo, a są ziomki, co podcinają lawiny i przed nimi zwiewają...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

dagomar pisze:Trzeba szczęścia ,żeby mu akurat wystawała głowa
Izabela pisze:zalecenia dla porwanego przez lawinę wyglądają raczej jak zbiór pobożnych życzeń
Trzeba mieć jak najwięcej wiedzy na temat tego jak się zachować i bardzo dużo szczęścia - to chyba daje największe szanse na przeżycie.
Nie każdy też jest w stanie zachować na tyle zimnej krwi żeby skorzystać ze swojej wiedzy. No ale tego pewnie się nie wie dopóki się człowiek w takiej ekstremalnej sytuacji nie znajdzie.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Wczoraj (niedziela, 21 marca) po 22:00 na TVN był materiał o lawinie, która pod Rysami zabrała życie 8 młodym ludziom. Nie wiem czy ktoś z Was oglądał? Materiał przejmujący. Narratorem był ojciec dwóch chłopców, których lawina wtłoczyła pod staw. Ojciec pojawia się w moku bardzo często i wędruje regularnie nad Czarny Staw. Do tego stopnia często, że już pozdrawiają się z Cywińskim jak starzy znajomi. Straszny żal tego człowieka i pozostałych bliskich ofiar tragedii...

Nadal uważam, że chodzenie po Tatrach zimą, nawet kiedy ma się nieziemską pewność swojej wiedzy o lawinach i ekspercką znajomość posługiwania się sprzętem zimowym - że takie chodzenie jest trochę wariackie i chyba każdy rozsądny (?) człowiek musi kalkulować możliwość pozostania w Tatrach na zawsze w trakcie takiej wycieczki.

Wspominająć ofiar Rysów, polecam lekturę "Rejestru największych lawin i najtragiczniejszych wypadków lawinowych po polskiej stronie Tatr" z Tygodnika Podhalańskiego:

cz.1
http://www.ceper.com.pl/Reportaze/lawiny/lawiny1.html

cz.2
http://www.ceper.com.pl/Reportaze/lawiny/lawiny2.html
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Mariusz pisze:takie chodzenie jest trochę wariackie
No właśnie, na ile wariackie?
Ja bardzo chciałabym pojechać w ośnieżone Tatry, ale...
Nie wiem strach czy rozsądek.

A jaki zapadł wyrok w sprawie tego nauczyciala-opiekuna tragicznej wycieczki?
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

ryb-ka pisze:A jaki zapadł wyrok w sprawie tego nauczyciala-opiekuna tragicznej wycieczki?
O ile wiem to wyrok ma być ogłoszony dzisiaj.
Mariusz pisze:Nadal uważam, że chodzenie po Tatrach zimą, nawet kiedy ma się nieziemską pewność swojej wiedzy o lawinach i ekspercką znajomość posługiwania się sprzętem zimowym - że takie chodzenie jest trochę wariackie i chyba każdy rozsądny (?) człowiek musi kalkulować możliwość pozostania w Tatrach na zawsze w trakcie takiej wycieczki.
Ja bym Mariusz tego tak nie ujmował. Takie samo ryzyko podejmujesz wsiadajac do samochodu lub idąc drogą, bo też nie masz pewności że ktoś w Ciebie nie wjedzie innym samochodem. A zresztą przykładów można wymieniać dowolną ilość tylko co z tego-przecież nie będziemy siedzieć w domu i na wszystko uważać.
Pewnie że nie ma co się pchać w góry przy 4 lub 5 stopniu lawinowym(choć na Babiej był 4 stopień i poszłem) albo gdzieś wysoko bez dobrego przewodnika bo to faktycznie grozi samobójstwem.
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Jacek Venom pisze:słusznie czy nie ?
Moim zdaniem jakaś kara mu się należała.
Po pierwsze to była wycieczka szkolna i On brał odpowiedzialność za tą grupe uczniów w dodatku chyba nawet niepełnoletnią.
Po drugie większość tych chłopaków i dziewczyn była pierwszy raz w Tatrach zimą i tu już naprawde nie mogę zrozumieć faceta że zabrał ich na pierwszą wyprawe odrazu na Rysy(odrazu mam na myśli nasz temat w wątku o Kaukazie)
Po trzecie czy ten nauczyciel miał wcześniej doświadczenie w chodzeniu po Tatrach zimą że zdecydował się zabrać ludzi na tak trudna górę :?
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Dorian pisze:Ja bym Mariusz tego tak nie ujmował.
Nie chce się stawiać w polemice po drugiej stronie barykady, bo sam często w górach świadomie narażam się na niebezpieczeństwo. Jednak porównanie np. zimowego wychodzenia na Rysy, Zawrat, Czerwone Wierchy (przy II lawiowym) z chodzeniem po drodze jest moim zdaniem trochę za daleko posunięte. Oczywiście śmierć w lawinach nie zdarza się częściej niż śmierć na drodze, jednak jadąc w Tatry w lutym czy marcu świadomie wystawiamy się na niebezpieczeństwo, choć nie musimy tego robić... Z drugiej strony, kiedy jadę rowerem po trasie międzynarodowej E30, to też nie można mnie nazwać nadmiernie ostrożnym...

Nie wiem czemu tak jest, ale jakoś zimą przy II stopniu czuję się jednak mniej komfortowo, niż na wspomnianym rowerze. OK, nie wymądrzam się więcej, bo znam się na zimowym łażeniu podobnie, jak na pieczeniu ciasta.
:)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:że takie chodzenie jest trochę wariackie i chyba każdy rozsądny (?) człowiek musi kalkulować możliwość pozostania w Tatrach na zawsze w trakcie takiej wycieczki.
no niestety, każdy logicznie myślący musi brać to pod uwagę ale czasem można zginąć bo " w drewnianym kościele cegła spadnie ci na głowę".Zimowe chodzenie ma tyle uroku,że warto.
ryb-ka pisze:Ja bardzo chciałabym pojechać w ośnieżone Tatry, ale...
Nie wiem strach czy rozsądek.
zawsze możesz pochodzić po łatwych trasach, a zapewniam Cię,że radochy będziesz miała po pachy.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Mariusz pisze:Jednak porównanie np. zimowego wychodzenia na Rysy, Zawrat, Czerwone Wierchy (przy II lawiowym) z chodzeniem po drodze jest moim zdaniem trochę za daleko posunięte
Eeeee przy II stopniu to nawet nie warto w góry wychodzić ;) musi być przynajmniej III stopień :D
Iwona coś o tym wie :P
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Dorian pisze:Eeeee przy II stopniu to nawet nie warto w góry wychodzić musi być przynajmniej III stopień
Przy II-ce zdarzyła się największa tragedia lawinowa w PL Tatrach.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dorian pisze:musi być przynajmniej III stopień
Iwona coś o tym wie
Dori,obiecałeś powagę w tatrzańskich pokojach,to się stosuj ;)
Ze mną jest tak....może, gdybym miała rodzinę to odpuściłabym zimowe chodzenie, a już na pewno zminimalizowałabym na miarę swych możliwości ryzyko.To nie znaczy,że teraz "szukam śmierci" w górach ale po prostu ryzyko mnie pociąga i nie chce mi się z tym walczyć :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

chyba nie za bardzo rozumiem linie oskarżenia w tym procesie... bo co? gdyby udowodniono, że to dzieciaki podcięły lawine to nauczyciel dostałby wyższy wyrok???
Obrona za to wykazała czujność... po czasie trudno udowodnić, że było inaczej.
Moje subiektywne zdanie ( byłem nad Czarnym Stawem dzień wcześniej) jest takie że lawine musieli podciąć. Obowiazywał wtedy 2 st. , sniegu bardzo mało itd - można raczej mówić o pechu
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Mariusz pisze:Przy II-ce zdarzyła się największa tragedia lawinowa w PL Tatrach.
Wiem i oczywiście żartowałem z tymi stopniami. Najlepiej by było gdyby wogóle nie było lawin, sam wysiłek fizyczny i samozaparcie żeby wyjść w zimie gdzieś wyżej wystarczą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gościu popełnił masę błędów (pomijając to, że wyszedł z dzieciakami) - jak choćby to, że grupa była zbyt ściśnięta - więc wyrok mu się należał - natomiast dobrze, że w zawieszeniu, bo karę on już chyba odbył...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

mefistofeles pisze:bo karę on już chyba odbył...
wg. mnie to całe życie będzie ją odbywał...
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Iwona pisze:Dori,obiecałeś powagę w tatrzańskich pokojach,to się stosuj
Ale to nie było zbaczanie z tematu,no może lekko niepoważne ale juz się poprawiłem :)
ODPOWIEDZ