Mnie się wydaje, że znikły wszystkie inne - a te się przeformatowały.andy67 pisze:Potem za socjalizmu znikły - to chyba jeden z niewielu plusików tamtego systemu.
Niedźwiedź to nie miś
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ciekawy wątek na 321 góry...
http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=7868
kuźwa zaczynam się bać....

http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=7868
kuźwa zaczynam się bać....
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
moze toandy67 pisze:Robi się (nie)ciekawie trochę. Trzeba chyba jakiegoś gazowca kupić czy cuś.
http://www.youtube.com/watch?v=DHedQAbpo4Q&NR=1
ale jak cie w krzakach dopadnie to nie zdazysz zareagowac
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
spray jest dość obezwładniający tyle, że dość zawodny niewielki powiew wiatru i masz to na sobie
fatalne uczucie, kompromisem jest gaz pieprzowy w żelu tu niestety jest problem z trafieniem ale za to nie ma dużego ryzyka chmury sprayu zmieniającej kierunek
jeśli atakują z zaskoczenia to lepiej w dany teren nie wchodzić, gdyż to nie jest normalne zachowanie tego zwierzaka
zastrzelenie 1 czy 2 nic nie da, najskuteczniejsze to zdecydowanie
- nie pozostawianie resztek pożywienia, to nie jest głupie zwierze zawsze będzie szedł po najmniejszej linii oporu żeby się najeść
- odstraszanie, przepędzanie przez wyszkolonych ludzi - trzeba nauczyć niedźwiedzia, że kontakt z człowiekiem jest niewart zachodu
drapieżnik ten nie ma w naszych terenach praktycznie naturalnego wroga
jeśli człowiek nie może wystrzelać - co było by nonsensowne - to musi dla dobra i ich i nas je odstraszać, odcinając od źródła stosunkowo łatwego pokarmu
tak jak się miejscami rozpanoszyły tak częściowo znikną, dokładnie nie pamiętam ale samice żyjące w bezpośredniej bliskości maja chyba więcej młodych i oraz są cięższe - lepiej odżywione
fatalne uczucie, kompromisem jest gaz pieprzowy w żelu tu niestety jest problem z trafieniem ale za to nie ma dużego ryzyka chmury sprayu zmieniającej kierunek
jeśli atakują z zaskoczenia to lepiej w dany teren nie wchodzić, gdyż to nie jest normalne zachowanie tego zwierzaka
zastrzelenie 1 czy 2 nic nie da, najskuteczniejsze to zdecydowanie
- nie pozostawianie resztek pożywienia, to nie jest głupie zwierze zawsze będzie szedł po najmniejszej linii oporu żeby się najeść
- odstraszanie, przepędzanie przez wyszkolonych ludzi - trzeba nauczyć niedźwiedzia, że kontakt z człowiekiem jest niewart zachodu
drapieżnik ten nie ma w naszych terenach praktycznie naturalnego wroga
jeśli człowiek nie może wystrzelać - co było by nonsensowne - to musi dla dobra i ich i nas je odstraszać, odcinając od źródła stosunkowo łatwego pokarmu
tak jak się miejscami rozpanoszyły tak częściowo znikną, dokładnie nie pamiętam ale samice żyjące w bezpośredniej bliskości maja chyba więcej młodych i oraz są cięższe - lepiej odżywione
I dlatego jest to problem. Narazie lekceważony na zasadzie "jakoś t będzie"... Ale to się kiedyś rypnie i wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów...ketivv pisze:jeśli nie to to co ?
To jest trochę tak jak z tymi komórkami w Tupolewie - nie wypada takim dostojnikom zwracać uwagi, to i gaworzą i... może to między innymi...
U nas nie ma szacunku ani dla prawa, ani dla dobrych obyczajów współżycia - np. mało to było sygnałów o takim czy innym pośle zapitym w dym za kółkiem, lub urządzającym sobie bicie rekordów szybkości na drodze... I co, i nic, zawsze jakoś się rozejdzie po kościach.
W niektórych saloonach na Dzikim Zachodzie rewolwer trzeba było zostawić w szatni. Może wobec tego dostojnikom trzeba zabierać komórki przed wejściem do rządowego samolotu? A te laptopy to ni by po co? Jechali na kilka godzin - Rzeczpospolita bez tych ich laptopów się rozleci? Al Kaida kraj opanuje? Wolne żarty!!! Sporo naszych polityków nadaje się tylko do tego aby im kopa w tyłek wstrzelić. I to dotyczy wszystkich partii!!!
Jestem gorszego sortu...
Janek pisze:W niektórych saloonach na Dzikim Zachodzie rewolwer trzeba było zostawić w szatni. Może wobec tego dostojnikom trzeba zabierać komórki przed wejściem do rządowego samolotu? A te laptopy to ni by po co? Jechali na kilka godzin - Rzeczpospolita bez tych ich laptopów się rozleci? Al Kaida kraj opanuje? Wolne żarty!!! Sporo naszych polityków nadaje się tylko do tego aby im kopa w tyłek wstrzelić. I to dotyczy wszystkich partii!!!
Dobrze mówisz! Tylko to sporo zamieniłbym na zdecydowaną większość
jak to ostatnio mówiłem koleżance - unikać po ćmoku terenu do granicy lasuRobi się (nie)ciekawie trochę. Trzeba chyba jakiegoś gazowca kupić czy cuś.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
krzymul pisze:Odstraszanie i strzelanie gumowymi kulami, może wywołać wręcz odwrotny skutek, taki misiek może stać się złośliwy i odgryzać się na człowieku, za wyrządzone w jego rozumieniu krzywdy , ponieważ....
nie zawistne tylko mądre
kalkuluje, tu zjem łatwo tanio dużo a nie będzie mnie to bolało
gdyby było inaczej zdecydowana większość spotkań z misiami kończyłaby się śmiercią człowieka ponieważ, jeśli uzna ze chce nas zabić to nie jest to dla niego większy problem
...no właśnie, taki drażniony i łechtany prądem i gumowymi kulkami, może wreszcie się wkurzyć i atakować źródła swoich nieszczęść.... kto wie co tam siedzi w głowach niektórych niedźwiedzich osobników.ketivv pisze:jeśli uzna ze chce nas zabić to nie jest to dla niego większy problem
Lukas pisze:- unikać po ćmoku terenu do granicy lasu smile i problem mniej więcej rozwiązany.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
panie napisałem more or lesskrzymul pisze: surprised To Słowacy w nocy drwa rąbią i sadzą nowe ?, a koniki na Palenicy też robią sobie wieczorne harce ? think wink
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
no właśnie, mniej więcej i prawdopodobnie...
, a bo to jeden misiek wkurza się na kurczące się terytorium i ograniczenia w dostępie do pożywki ?
Jak po naszej stronie żyło ich 5 czy 6 to no problem, ale te bydlątka nie mając naturalnych wrogów zaczęły się rozprzestrzeniać i coraz śmielej poczynają sobie z człekokształtnymi, oby to był sporadyczny przypadek....zabili i po zawodach.

Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
W Starym Testamencie jest napisane, że Stwórca polecił człowiekowi czynić świat sobie uległym. To oczywiście jest daleko idącą przenośnią, ówczesnym spisywaczom Pisma zabrakło wyobraźni aby przewidzieć zniszczenie środowiska naturalnego wskutek postępu technicznego. A już szczególniespustoszenia pierwotnej równowagi w środowisku. Sprawa jest dość prosta - w przyrodzie każdy je kogoś tam a jednocześnie sam jest jedzony. Wilk bywa nazywany "sanitariuszem lasu" - np. zjada chore niedźwiedzie. Niedźwiedzie w Tatrach są, wilka w nich nie uświadczysz - no i są skutki. A więc co - sprowadzić wilki w Tatry?
Uzupełniam:
Polityczna poprawność, kultura, dobre wychowanie itp nakazuje nam optować za niedźwiedziami w Tatrach. No to stańmy się na chwilę niepooprawnym, żle wychowanym chamem i spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie - jaki jest pożytek z niedźwiedzia w Tatrach. Panowie (i panie tyż) ekolodzy potrafią na ten temat ględzić tygodniami ale tak naprawdę, ale przyciśnięci do muru potrafią powiedzieć tylko jedno - On tam zawsze był! Zgoda, ale wtedy było tam pusto, a teraz są setki turystów i to się teraz kłóci z setkami i tysiącoma turysta. Czy znajdzie się tu ktoś co odważy się powiedzieć otwarcie, że tych turystów należy z Tatr przepłoszyć?
Uzupełniam:
Polityczna poprawność, kultura, dobre wychowanie itp nakazuje nam optować za niedźwiedziami w Tatrach. No to stańmy się na chwilę niepooprawnym, żle wychowanym chamem i spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie - jaki jest pożytek z niedźwiedzia w Tatrach. Panowie (i panie tyż) ekolodzy potrafią na ten temat ględzić tygodniami ale tak naprawdę, ale przyciśnięci do muru potrafią powiedzieć tylko jedno - On tam zawsze był! Zgoda, ale wtedy było tam pusto, a teraz są setki turystów i to się teraz kłóci z setkami i tysiącoma turysta. Czy znajdzie się tu ktoś co odważy się powiedzieć otwarcie, że tych turystów należy z Tatr przepłoszyć?
Ostatnio zmieniony czw 13 maja, 2010 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
ja sądzę, że będzie model alpejski u nas w końcu - nie jestem zwolennikiem, ale przypuszczam, że misie znikną z Tatr.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Oby nie, ale co za dużo to niezdrowo.Lukas pisze:ale przypuszczam, że misie znikną z Tatr.
Jest metoda na zmniejszenie populacji, każdy o niej wie, ale nikt nie chce tego głośno powiedzieć. Dopiero jak nastąpi jakaś seria nieszczęść ( odpukać ), to wtedy zacznie się szum i mogą na tym ucierpieć wszystkie misie, a tego by nikt nie chciał....Janek pisze:A więc co - sprowadzić wilki w Tatry?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Ano Krzymul właśnie o tym mówię.... jedno nieszczęście, drugie i zaczną się głosy Góry dla Ludzi, szczególnie w mediach opiniotwórczych, które o tym pojęcia nie mają. W Yellowstone daje się to pogodzić u nas pewnie też się da - rangersi będą sprawdzać, czy jedzenia masz w hermetycznym worku, dostaniesz gaz, i jakąś racę przy wejściu.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu



