Pytania początkującego górołaza

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

andy67 - brak zasięgu jest super. Gorzej jak ma się spanikowanych rodziców. Dlatego szczęśliwie udało mi się od poznanej w schronisku w Chochołowskiej dziewczyny wysłać do nich smsa z informacją, że żyję ;) bo z tego, co się później dowiedziałam, mieli już najgorsze myśli po tym, jak przez długi czas nie było ze mną kontaktu.
Następnym razem zaopatrzę się w karte telefoniczna i będę dzwonić z autoamtu ;) Co by zmniejszyć sobie i innym stresu ;)
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

ruda pisze:Następnym razem zaopatrzę się w karte telefoniczna i będę dzwonić z autoamtu
Prawda, są jeszcze automaty. Zupełnie o nich zapomniałem. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

myszoz pisze:Prawda, są jeszcze automaty
Niektóre -np. ten w Piątce- wiszą do ozdoby i nie działają od niepamiętnych czasów. :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Szarotka pisze:Niektóre -np. ten w Piątce- wiszą do ozdoby i nie działają od niepamiętnych czasów.
no ale np. ten w Chochołowskiej działa.
A w Piątce można zasięg złapać, więc w dobie telefonów komórkowych taki automat może rzeczywiście wisieć tylko dla ozdoby ;)
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

krzymul pisze:zasięg Orange pojawia się po wyjściu z lasu idąc na Grzegorza
Na Lewym Grześku też bez problemu łapie. Poza tym bardzo szybko pojawia się na grzbietowym szlaku na Trzydniowiański.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

ruda pisze:andy67 - brak zasięgu jest super. Gorzej jak ma się spanikowanych rodziców
Albo się z kimś umówimy, a nieoczekiwanie zmienią się plany. Co do rodziców - warto ich poinformować, że zasięgu w górach czasem nie ma ;) U mnie poskutkowało.
Ja też wolę być w górach bez zasięgu, ale czasem się przydaje.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Ja problem braku zasięgu rozwiązuję w ten sposób że wyłączam telefon.

Ale że zdaję sobie sprawę co znaczy niepokój to staram się w miarę często komu trzeba smsika wysłać. Ot tak żeby wilk był syty i owca cała 8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

andy67 pisze:Ja problem braku zasięgu rozwiązuję w ten sposób że wyłączam telefon.

Ale że zdaję sobie sprawę co znaczy niepokój to staram się w miarę często komu trzeba smsika wysłać. Ot tak żeby wilk był syty i owca cała
Robię dokładnie tak samo :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Agaar pisze:warto ich poinformować, że zasięgu w górach czasem nie ma
spoko moi rodzice to wiedzą, ale czasami ich panika jest silniejsza od nich :P
Ale i tak już jest lepiej niż kiedyś i zadowalają sie jednym smsem/telefonem dziennie z info, że żyję :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:spoko moi rodzice to wiedzą, ale czasami ich panika jest silniejsza od nich
I to jest, Olka, naturalne, rodzice już tak mają. Nie tylko rodzice, chłopak też, o ile nie jest z Tobą (a jeżeli nie ma to się nad nim zastanów!!!). Zauważyłem, że niektóre młode panie uważają ten przejaw troski za zachowanie typu seksistowskiego, że to niby facet uważa ją za słabą, głupią kobietkę itd. Co za bzdura!!!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Moi rodzicie nie zdają sobie kompletnie sprawy po jakim terenie zdarza mi się chodzić w Tatrach. I jak nie wiele trzeba do tego abym pożegnał się z tym światem. I dzięki tej nieświadomości nie martwią się szczególnie jak wyjeżdżam. Jedynie boja się ze ktoś mnie napadnie, okradnie albo że się zapije na śmierć. ;)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

lars pisze:Jedynie boja się ze ktoś mnie napadnie, okradnie albo że się zapije na śmierć.
....łażąc po górach ?.... czy zwykłe przejęzyczenie ( przeklawiszowanie )....może zabije na śmierć, ... ale to jak "fakty autentyczne"
;) :P
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Z Wikipedii:
Empatia (gr. empátheia "cierpienie") – w psychologii zdolność odczuwania stanów psychicznych innych istot (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza).

Komponent poznawczy empatii, ale bez emocjonalnego, jest istotą decentracji.

Osoba nie posiadająca tej umiejętności jest "ślepa" emocjonalnie i nie potrafi ocenić ani dostrzec stanów emocjonalnych innych osób. Silna empatia objawia się między innymi uczuciem bólu wtedy, gdy przyglądamy się cierpieniu innej osoby, zdolnością współodczuwania i wczuwania się w perspektywę widzenia świata innych ludzi.

Psychologowie zastanawiali się skąd bierze się uczucie empatii i dlaczego niektórzy ludzie są go pozbawieni. Empatia jest jednym z najsilniejszych hamulców zachowań agresywnych, więc jest to także pytanie istotne z punktu widzenia inżynierii społecznej.


Czyli mówiąc prościej - trzeba być człowiekiem. Jak się wie, że któraś z osób bliskich się denerwuje, to trzeba wysłać jej tego sms-a, majątek to nie kosztuje. Podobnie jak w górach dotyczy to jazd samochodem na większą odległość, choć purysta logiczny powie tutaj - co za różnica czy 5 km czy 500 km - w jednym i drugim przypadku można tak samo przenieść się na drugi świat lub trafić do szpitala, jednakowoż sfera uczuć ma ton do siebie, że wszelka logika nie ma zupełnie sensu. TRZEBA BYĆ CZŁOWIEKIEM i reagować na odczucia innych, w przeciwnym wypadku rzeczony człowiek upodabnia się do człekokształtnych. Zresztą - pies, którego pan lub pani opuści na dłuższy czas traci apetyt i snuje się osowiały po domu - uczmy się od psów, może wtedy staniemy się ludźmi!
Ostatnio zmieniony czw 13 maja, 2010 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Janek pisze:I to jest, Olka, naturalne, rodzice już tak mają.
I mogę Cię zapewnić na 100 %, że gdy sama zostaniesz kiedyś mamą, będziesz miała tak samo, a może jeszcze gorzej :)) .
Zresztą, gdyby rodzice pojechali łazić po górach, to myślę, że pewnie też byś się martwiła nie mając kilka dni żadnych wiadomości od nich :).

Ja osobiście nie lubię, kiedy nie ma zasięgu.
Nie muszę dzwonić, ani odbierać - to nie jest mus..
Czuję się jednak pewnie kiedy wiem, że mam połączenie "ze światem" i w razie potrzeby - możliwość skorzystania z ewentualnej pomocy.

A w górach nie ma mocnych - nie wiadomo gdzie, komu i co może się przydarzyć...
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Akurat Olki o to nie podejrzewam, ale są osobnicy wyprani chemicznie z empatii, którzy troskę o nich są skłonni uważać za coś w rodzaju zamachu na ich "wolność" lub nawet "godność". Totalna bzdura i przejaw bezmózgowia.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Janek pisze: Nie tylko rodzice, chłopak też, o ile nie jest z Tobą (a jeżeli nie ma to się nad nim zastanów!!!)
:)) :)) :)) :)) :)) :)) :)) :)) :)) :)) :)) :)) :)) :)) :)) :))

Wracając do kwestii rodziców - oni przez to, że za dobrze znaja Tatry, bo sami złazili je dość mocno, pewnie dlatego się martwią, gdyż oczami wyobraźni widzą to gdzie się pcham :P A to że nie mam zasięgu..no cóż nie mam tel.satelitarnego ;)
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Janek ,tak z ciekawosci co ty wysylales 60 lat temu rodzicom z gor, golebia?
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Gołębia raczej nie, ...ale pewnie puszczał Pawia.
ruda pisze:A to że nie mam zasięgu..no cóż nie mam tel.satelitarnego
Kup se "walkie talkie" z duuuuużym zasięgiem, wtedy będziesz relację zdawać na bieżąco. :P :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

caatoosee pisze:Janek ,tak z ciekawosci co ty wysylales 60 lat temu rodzicom z gor, golebia?
Nie dodawaj mi lat, 60 lat temu to ja sam w Tatrach nie bywałem. Natomiast kilka lat później to się na połączenie telefoniczne z Murowańca do Poznania czekało i 5 godzin. No i czekałem co kilka dni...
Rzecz jest jednak całkowicie inna - udogodnienia techniczne spowodowały całkowicie nowe oczekiwania i trzeba się do nich dostosować. Moim zdaniem sprawa dotyczy szeroko pojętej kultury osobistej - albo się ją ma albo nie. I tym by można dyskusję zakończyć.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Janek pisze:Natomiast kilka lat później to się na połączenie telefoniczne z Murowańca do Poznania czekało i 5 godzin
A nie lepiej bylo pocztowke wyslac ,w 2 dni by pewno doszla.Jezeli pamietasz mozesz podac ile kosztowalo polaczenie do Poznania w tamtych czasach z Murowanca?
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
ODPOWIEDZ