najpiękniejsze miejsca do focenia
To ja może zabiorę głos w tej dyskusji.
Zwróćcie uwagę na to pytanie: jakie miejsce polecacie do focenia!
Niestety sugeruje ono pewne ograniczenie się i niestety okazuje się, że ocieramy się o kanony i powielane bez końca schematy. Dlatego stwierdzenie, że każde miejsce jest piękne w Tatrach jest może nie zawsze prawdziwe ale na pewno o niebo lepsze.
Każdy kto się bawi w fotografię i robi to z pewną dozą pasji, ma swoją filozofię według, której to robi. Nie będę tutaj poruszał kolegi, który chce trzepać 50 fot, bo nie o manufakturze tutaj rozmawiam, a o pasji. Może to być taka filozofia, że robię to bo lubię i sprawia mi to frajdę ale może być też tak, że bardziej poważnie do tego podchodzę. Ja uważam, że wiele osób podchodzi do fotografii w górach czysto fotograficznie. Po pierwsze zdjęcie. Często ta pasja przekłada się na rewelacyjne zdjęcia, które budzą zachwyt i sam chciałbym posiąść taką umiejętność poruszania się w tym zakresie ale ja się pytam gdzie w tym wszystkim są góry?
W tym wszystkim często kryje się pułapka wpadania w kanony. Każdy szanujący się fotograf jedzie na plener na Babią Górę, nad Szczyrbskie Pleso, Zielony Staw, albo Kasprowy. Oczywiście podziwiam ludzi, którzy wyczekują na warunki po 5 godzin i targają dwukilogramowy statyw oraz kilka szkieł ale to jest fotograficzny standard. Niemniej trzeba docenić tych wszystkich, którzy potrafią z tych miejsc wycisnąć coś więcej i mają nowy, świeży pogląd na te miejsca ale to dalej tylko fotografia. Ja chcę czegoś więcej.
Przez to wszystko są tworzone nowe schematy i "dobre praktyki".
Chcę widzieć na zdjęciach pasję odkrywcy i górskiego wojownika, a nie tylko fotografię!
Oczywiście posypuję tutaj głowę popiołem, bo sam popadam w te kanony ale im dłużej się w to bawię, tym bardziej się przekonuję, że mi to nie służy.
Zwróćcie uwagę na to pytanie: jakie miejsce polecacie do focenia!
Niestety sugeruje ono pewne ograniczenie się i niestety okazuje się, że ocieramy się o kanony i powielane bez końca schematy. Dlatego stwierdzenie, że każde miejsce jest piękne w Tatrach jest może nie zawsze prawdziwe ale na pewno o niebo lepsze.
Każdy kto się bawi w fotografię i robi to z pewną dozą pasji, ma swoją filozofię według, której to robi. Nie będę tutaj poruszał kolegi, który chce trzepać 50 fot, bo nie o manufakturze tutaj rozmawiam, a o pasji. Może to być taka filozofia, że robię to bo lubię i sprawia mi to frajdę ale może być też tak, że bardziej poważnie do tego podchodzę. Ja uważam, że wiele osób podchodzi do fotografii w górach czysto fotograficznie. Po pierwsze zdjęcie. Często ta pasja przekłada się na rewelacyjne zdjęcia, które budzą zachwyt i sam chciałbym posiąść taką umiejętność poruszania się w tym zakresie ale ja się pytam gdzie w tym wszystkim są góry?
W tym wszystkim często kryje się pułapka wpadania w kanony. Każdy szanujący się fotograf jedzie na plener na Babią Górę, nad Szczyrbskie Pleso, Zielony Staw, albo Kasprowy. Oczywiście podziwiam ludzi, którzy wyczekują na warunki po 5 godzin i targają dwukilogramowy statyw oraz kilka szkieł ale to jest fotograficzny standard. Niemniej trzeba docenić tych wszystkich, którzy potrafią z tych miejsc wycisnąć coś więcej i mają nowy, świeży pogląd na te miejsca ale to dalej tylko fotografia. Ja chcę czegoś więcej.
Przez to wszystko są tworzone nowe schematy i "dobre praktyki".
Chcę widzieć na zdjęciach pasję odkrywcy i górskiego wojownika, a nie tylko fotografię!
Oczywiście posypuję tutaj głowę popiołem, bo sam popadam w te kanony ale im dłużej się w to bawię, tym bardziej się przekonuję, że mi to nie służy.
No to jeszcze co do Zielonego Stawu:
Z Baraniej Przełęczy

Z Jagnięcego

Ze Spiskiej Grzędy

Z Juhaskiej Przełączki


Z Baraniej Przełęczy

Z Jagnięcego

Ze Spiskiej Grzędy

Z Juhaskiej Przełączki


luknij na moje panoramy i galerie
Otóż to - przyznaję Ci rację, bo Tatry są takie piękne że 99 % fotografów, którzy robią dobre zdjęcia [już nawet nie piszę o tych, którzy robią byle jakie tak jak np. ja] wpada w banał i robi fotografie "pocztówkowe" z oklepanych miejsc.Żabi Koń pisze: Chcę widzieć na zdjęciach pasję odkrywcy i górskiego wojownika, a nie tylko fotografię!
A tymczasem jak na mój skromny gust liczy się przede wszystkim "inne spojrzenie".
Kiedyś na sąsiednim forum 321 publikowali Boguś oraz Scoti i ich spojrzenie (często z całkiem standardowych miejsc, ze szlaków) bardzo mi się podobało.
Jak znajdę ich fotografie - to podam linki.
Lubię też zdjęcia reportażowe ze wspinaczki, trudne do zrobiona, bo to nie jest dostępne dla każdego.
Zdjęcie nr 1 to dla mnie osobiście zacięta mina Vespy na Jordance (wiemy o które zdjęcie chodzi).
A najciekawsze są dla mnie własne poszukiwania.
Tak myślę że ktoś kto nie jest samodzielny w fotografii - nigdy nie będzie artystą.
Tak jak ktoś kto nie umie sam zaplanować wycieczki nigdy nie będzie turystą
B.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
To zapodam jego stronę:Basia Z. pisze:Kiedyś na sąsiednim forum 321 publikowali Boguś
http://bogus.foobar2000.org/
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Ja za to znalazłam jakąś już dość starą galerię Scotiego:
http://picasaweb.google.pl/tomaszgrala/TatryInaczej#
Nie wszystkie zdjęcia mi się podobają, ale np. te - bardzo:
http://picasaweb.google.pl/tomaszgrala/ ... 2592393106
http://picasaweb.google.pl/tomaszgrala/ ... 6015539570
B.
http://picasaweb.google.pl/tomaszgrala/TatryInaczej#
Nie wszystkie zdjęcia mi się podobają, ale np. te - bardzo:
http://picasaweb.google.pl/tomaszgrala/ ... 2592393106
http://picasaweb.google.pl/tomaszgrala/ ... 6015539570
B.
Celna uwaga. W dzisiejszych czasach prawie każdy może sobie nabyć super sprzęt, jeśli jeszcze umie zabawiać się w PS to może śmiało śmigać "pocztówkowe" Tatry. W tym przypadku pytanie o fotogeniczne miejca ma jakiś tam sens. Natomiast perełki foto o jakich wspominasz i tak robić będą tylko ci, którzy mają dar, tego praktycznie nie da się nabyć, nauczyć. Taka osoba będzie potrafiła zrobić coś z niczego-mówiąc brzydko. Taka osoba po prostu umie patrzeć i wyłapywać ukryte piękno i chyba dobrze, że takich ludzi mających "to coś" jest niewielu, dzięki temu możemy się co jakiś czas zachwycać Tatrami, jakie niby znamy...a jednak.Żabi Koń pisze:ocieramy się o kanony i powielane bez końca schematy
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Otóż to - dokładnie o to właśnie chodziSzarotka pisze: Taka osoba po prostu umie patrzeć i wyłapywać ukryte piękno i chyba dobrze, że takich ludzi mających "to coś" jest niewielu, dzięki temu możemy się co jakiś czas zachwycać Tatrami, jakie niby znamy...a jednak.
A poza tym bardzo lubię zdjęcia "reportażowe" - też nie każdy umie je robić, a trzeba mieć ten "dar".
Ma go np. moja koleżanka, która od czasu do czasu robi świetne zdjęcia zwykłą "małpką".
Po prostu umiejętność obserwacji i uchwycenia "chwili".
A tak poza tym - Dagomar - proszę zmniejsz trochę swoje zdjęcia.
Całe forum się przy takich dużych zdjęciach rozjeżdża.
B.
Po pierwsze zmniejszyłem, po drugie mam monitor 1600 pks i ten nowy rozmiar jest z kolei u mnie, jak ze starej gazety, a po trzecie nie "Całe Forum" , a jedynie jeden malutki wątek - to zabrzmiało zupełnie, jak dowcip o żydzie , jego żonie i lesie.Basia Z. pisze:proszę zmniejsz trochę swoje zdjęcia.
Całe forum się przy takich dużych zdjęciach rozjeżdża.
luknij na moje panoramy i galerie
Ja tam jestem po stronie Dagomara, małe zdjęcia są do d***, tylko narzekać umiecie!
A a propos dowcipów to taki autentyczny. Lata 70-e - odbywa się doroczna impreza "Dni drogowe", tym razem w Krakowskim. Dyrektor Okręgu pokazuje naczalstwu z Warszawy nową nawierzchnię wg. najnowszej technologii tzw. "powierzchniowego utrwalenia" - szorstka jak cholera (to zaleta). Taki dialog:
Dyrektor Okręgu do dyrektora Generalnej Dyrekcji z Warszawy - "szorstka po ch***, można zapierdalać i 200 km/h"
Dyrektor z Warszawy - A nie za szorstka, opony się nie będą zdzierać?
Dyrektor Okręgu - Jak mają ch***** opony to niech nie jeżdżą!
Masz rację, Dagomar - jak mają ch***** monitory, to niech nie oglądają!!!
PS.
I teraz czekam na "srebne usta"
A a propos dowcipów to taki autentyczny. Lata 70-e - odbywa się doroczna impreza "Dni drogowe", tym razem w Krakowskim. Dyrektor Okręgu pokazuje naczalstwu z Warszawy nową nawierzchnię wg. najnowszej technologii tzw. "powierzchniowego utrwalenia" - szorstka jak cholera (to zaleta). Taki dialog:
Dyrektor Okręgu do dyrektora Generalnej Dyrekcji z Warszawy - "szorstka po ch***, można zapierdalać i 200 km/h"
Dyrektor z Warszawy - A nie za szorstka, opony się nie będą zdzierać?
Dyrektor Okręgu - Jak mają ch***** opony to niech nie jeżdżą!
Masz rację, Dagomar - jak mają ch***** monitory, to niech nie oglądają!!!
PS.
I teraz czekam na "srebne usta"
Jestem gorszego sortu...
Po zimie w moim mieście prawie wszystkie drogi są teraz powierzchniowo , ale również i wgłębnie utrwalone , mozna jeździć do 20, albo już powyżej 100 km/h.
...a w związku z plagą małych moniotorków musiałem zrobić przynajmniej jedno zbliżenie:

...a w związku z plagą małych moniotorków musiałem zrobić przynajmniej jedno zbliżenie:

luknij na moje panoramy i galerie
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie








