Ubezpieczenie górskie
Chciałbym jak najbardziej uprzejmie zwrócić uwagę PT. Koleżankom i Kolegom, że firmy ubezpieczeniowe nie są punktami rozdawnictwa pieniędzy (prp) ale są nastawione na osiągnięcie zysku ze swojej działalności a tymczasem, jak sądzę, wielu z PT Koleżanek i Kolegów trwa jeśli nie w pewności to nadziei, że to jednak są "prp".
Kolega Ropcia jest, jak sądzę, wyznawcą miłej sercu i duszy iluzji, że można mieć ciastko i zjeść ciastko, czyli dziabnąć sobie a bezpiecznym być. Nie ma tak dobrze, Kolego. Zresztą - wyobraź sobie, że jesteś firmą ubezpieczeniową i przychodzę do Ciebie się ubezpieczyć i na wstępie deklaruję, że lubię sobie trzepnąć co wieczór ze trzy lub cztery browarki, szybko jeździć samochodem a w dodatku jeszcze się wspinam bez asekuracji. Ubezpieczysz? Za te 10 zł miesięcznie?
Kolega Ropcia jest, jak sądzę, wyznawcą miłej sercu i duszy iluzji, że można mieć ciastko i zjeść ciastko, czyli dziabnąć sobie a bezpiecznym być. Nie ma tak dobrze, Kolego. Zresztą - wyobraź sobie, że jesteś firmą ubezpieczeniową i przychodzę do Ciebie się ubezpieczyć i na wstępie deklaruję, że lubię sobie trzepnąć co wieczór ze trzy lub cztery browarki, szybko jeździć samochodem a w dodatku jeszcze się wspinam bez asekuracji. Ubezpieczysz? Za te 10 zł miesięcznie?
Jestem gorszego sortu...
Oczywiście, że ubezpieczam. Ważne tylko, żeby podpisał umowę, w której będzie zapis wykluczający prawo ubezpieczonego do odszkodowania w razie stwierdzenia jego nietrzeźwości w momencie wystąpienia nieszczęśliwego wypadku. Dla mnie taki klient to skarb. Przecież taki ktoś ma marne szanse na wyegzekwowanie kasy z mojej firmy i oto chodzi. Z mojego punktu widzenia jako właściciela firmy ubezpieczeniowej wszyscy, którzy się u mnie ubezpieczą na okoliczność NW powinni spożywać najlepiej codziennie.Janek pisze: Zresztą - wyobraź sobie, że jesteś firmą ubezpieczeniową i przychodzę do Ciebie się ubezpieczyć i na wstępie deklaruję, że lubię sobie trzepnąć co wieczór ze trzy lub cztery browarki, szybko jeździć samochodem a w dodatku jeszcze się wspinam bez asekuracji. Ubezpieczysz? Za te 10 zł miesięcznie?
A trzeba jeszcze wiedzieć, że żeby wyegzekwować takie ubezpieczenie to trzeba jak najszybciej powiadomić ubezpieczyciela i najlepiej mieć na piśmie z Policji, że było się w momencie wystąpienia NW trzeźwym. Bez tego ubezpieczyciel ma dużo większe możliwości do odmowy wypłacenia odszkodowania.
Pozdrawiam
Robcio
Twój przeciwnik nie jest wrogiem. Jest tylko osobą, która pobłądziła. Morihei Ueshiba
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
I to moim zdaniem jest bezprawne, bo to firma powinna ci udowodnic, ze byles pijany, a nie ty, że nie jesteś wielbłademRobcio pisze:A trzeba jeszcze wiedzieć, że żeby wyegzekwować takie ubezpieczenie to trzeba jak najszybciej powiadomić ubezpieczyciela i najlepiej mieć na piśmie z Policji, że było się w momencie wystąpienia NW trzeźwym. Bez tego ubezpieczyciel ma dużo większe możliwości do odmowy wypłacenia odszkodowania.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Tak. Pijany koleś zapewne prosi się o NW ale jeżeli w SWU jest zapis o tym, że ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania jeżeli NW wydarzył się w skutek spożywania alkoholu to gdzie tu mowa o pijaństwie.lukas_12 pisze:nie sądzisz, że to akurat ma sens ?, pijany koleś niejako prosi się o nieszczęśliwy wypadek.
Według ustnych wyjaśnień agenta ubezpieczeniowego dowiedziałem się, że niekoniecznie trzeba być pijanym aby stracić prawo do odszkodowania wystarczy być w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Zaświadczenie policjanta lub lekarza udzielającego pierwszej pomocy wyklucza podejrzenia o stanie nietrzeźwości ubezpieczonego. Każdy ubezpieczony powinien pamiętać o tym w swoim interesie.
Twój przeciwnik nie jest wrogiem. Jest tylko osobą, która pobłądziła. Morihei Ueshiba
Proszę o szybką odpowiedź.
Czy na wniosku o legitymację Alpenverein podajecie adres zameldowania, czy adres do przysłania jej.
Ma z tym problem mój znajomy.
Wiadomo, że legitymacja ważna jest z dowodem składki i z dokumentem tożsamości. W paszporcie nie ma adresu, w dowodzie osobistym jest.
Ale jak to się ma ewentualnych potrzeb w przyszłości?
Odpowiedź z Austrii przyszła jakaś nie całkiem sprecyzowana. Podobno adres jest tylko do korespondencji.
Czy na wniosku o legitymację Alpenverein podajecie adres zameldowania, czy adres do przysłania jej.
Ma z tym problem mój znajomy.
Wiadomo, że legitymacja ważna jest z dowodem składki i z dokumentem tożsamości. W paszporcie nie ma adresu, w dowodzie osobistym jest.
Ale jak to się ma ewentualnych potrzeb w przyszłości?
Odpowiedź z Austrii przyszła jakaś nie całkiem sprecyzowana. Podobno adres jest tylko do korespondencji.
podaje adres zameldowania, który jest adresem korespondencyjnym równocześnie
karta przychodzi na podany adres i jest na niej wydrukowany tenże adres
ostatecznym dowodem ubezpieczenia jest dowód wpłaty
można też się zapytać o to Zofii Chruściel nr tel jest na stronie
http://www.oeav-events.at/austria/Polen ... php?zv=102
albo dzwoniąc do Austrii w środe od godziny 11 do 13 do Agnieszki Lazowskiej-Hreczycho
nr tel tu
http://www.oeav-events.at/austria/Polen ... php?zv=102
karta przychodzi na podany adres i jest na niej wydrukowany tenże adres
ostatecznym dowodem ubezpieczenia jest dowód wpłaty
można też się zapytać o to Zofii Chruściel nr tel jest na stronie
http://www.oeav-events.at/austria/Polen ... php?zv=102
albo dzwoniąc do Austrii w środe od godziny 11 do 13 do Agnieszki Lazowskiej-Hreczycho
nr tel tu
http://www.oeav-events.at/austria/Polen ... php?zv=102
u nas pod Tatrami jednak wiekszosc znajomych przechodzi do Oeav - slowacja blisko.. czesto sie wyskakuje nie trza szukac gdzie zakupic ubezpieczenie... czeste wyjazdy na narty w alpy lub trek oplaca sie miec Oeav ja juz mam 2lata wyjazd do Slowenii 7dniowy - za same znizki na spanie w schronie zwrocil sie mi OEav (54E) polecam
to sem ja
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
Partnera zaznaczałaś w rubryce "współmałżonek"?diablak1223 pisze:Ano, Kupował.
http://www.oeav-events.at/service/polen ... tritt.php3
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Dwa lata temu, chciałem skorzystać z tej formy ubezpieczenia, niestety u źródła i wbrew informacjom uzyskanym od polskiego przedstawiciela, dowiedziałem się że ubezpieczenie partnerskie dotyczy "life partner".Szarotka pisze:Partnera zaznaczałaś w rubryce "współmałżonek"?
Oczywiście, w obecnych czasach udowodnienie tego typu partnerstwa, nawet w przypadku tej samej płci nie jest absolutnie żadnym problemem, natomiast tak czy inaczej jest przekrętem i warto o tym wiedzieć.
Pozdrawiam
Jan
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
Kupuję w Smokowcu w Horskiej Sluzbie , na krótkie okresy wychodzi najtaniej w porównaniu do wszystkich naszych biur ,bo obejmuje wyłącznie Tatry, a nie wszelkie mozliwe sporty ekstremalne w jednym wariancie (spadochrony, działania wojenne, skoki na linie), lub wszelkie niespodzianki turystyczne w innym (upadek samolotu, choroby tropikalne itd.). poza tym są te ubezpieczenia w 2 wariantach - szlakowym i oficjalnie pozaszlakowym, co, nie ukrywam, jest bardzo wygodne.
luknij na moje panoramy i galerie
nie no jasne Dag. Ale kupując OEAV masz z głowy na cały rok i nie musisz p tym myśleć w Horskiej, ja z reguły jestem raniutko i pruję prosto do góry. Dołóż wyjazd w Alpy nawet na kilka dni to już wychodzisz in plus.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
W Alpy mam w cenie skipasu , tylko jeżdżę , nie chodzę , a w Tatrach niestety bywam rzadko , za rzadko , toteż napisałem "krótkie okresy"
luknij na moje panoramy i galerie
Na krótkie okresy faktycznie się nie opłaca, natomiast jeśli ktoś bywa w Tatrach często, a również choć raz wybiera się w Alpy połazić - to wtedy nie ma się nad czym zastanawiać.
Jest to wygoda na maksa.
Jest to wygoda na maksa.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151





