Czarny Staw pod Rysami ma 76 metrów głębokości.Brzegi tego jeziora są strome do samego dna.Jak jest lawina to zasypuje jezioro kamieniami i głazami które to lecą na samo dno.Gdy tak się dzieje to jezioro powinno robić się coraz płytsze ( tak przynajmniej uważam ) ale tak nie jest.Dlaczego?
Na każdej mapie którą sprawdzam w przewodniku i encyklopedii jest podana ta sama stała głębokość 76 m. W ciągu roku do jeziora spada kilkadziesiąt lawin a głębokośc się nie zmienia. Poziom wody nie podnosi się bo jest odpływ.Czy ktoś mierzył to jezioro w ostatnich latach?
andy67 pisze:Widocznie nie spadają w to najgłębsze miejsce.
i to by generalnie wyjaśniało, dlaczego mimo tych lawin, kamieni itd. staw nadal ma taką samą głębokość (według map i przewodników).
A w ogóle slax, skąd u Ciebie zainteresowanie akurat tym tematem?
slax pisze:Czy ktoś mierzył to jezioro w ostatnich latach?
Może nikt nie mierzy, tylko podają stare dane.
A może te kamienie się rozpuszczają w wodzie?
A może w nocy wracają na swoje miejsce?
... a może poszli do lasu?
slax pisze:Czarny Staw pod Rysami ma 76 metrów głębokości.Brzegi tego jeziora są strome do samego dna.Jak jest lawina to zasypuje jezioro kamieniami i głazami które to lecą na samo dno.Gdy tak się dzieje to jezioro powinno robić się coraz płytsze ( tak przynajmniej uważam ) ale tak nie jest.Dlaczego?
Ziemia jest miekka jak ugotowane jajko .Dlatego Everest moze byc wysoki do okolo 20 000 m od tej wysokosci ma taki ciezar ze sie wglebia w skorupe ziemska,
hmmm moze w miejscu czarego stawu skorupa ziemska jest nieco miekkawa i pod naciskiem tysiecy litrow wody caly czas ma ta sama glebokosc
W kolejnych wydaniach map i przewodników wciąż podaje się stare pomiary sprzed kilkudziesięciu lat - po prostu chyba nikt takich badań nie prowadził powtórnie. Tak samo zresztą wiele innych różnych informacji jest przepisywanych z wcześniejszych źródeł (często bez ich zweryfikowania - niestety). W którymś z numerów "Tatr TPN" była jednak z tego co pamiętam informacja o nowych pomiarach Wielkiego Stawu, które wykazały, że ma on 80 metrów z kawałkiem w najgłębszym miejscu, czyli jakiś metr głębiej niż się to zazwyczaj podaje (dokładnej wartości teraz nie pamiętam, musiałbym odgrzebać ten artykuł). Może to wynikać z innych metod pomiarowych (bardziej dokładnych?) lub po prostu w starszych badaniach przeoczono najgłębszy punkt i podano wartość jakiegoś pobliskiego, lub też wreszcie był nieco inny poziom wody w stawie.
Co do zasypywania - taki Czarny Staw pod Rysami ma prawie 10 milionów metrów sześciennych pojemności - to potężna objętość, więc trzeba naprawdę wielkich obrywów skalnych, żeby do jeziora dostał się choćby 1% z tej wartości. Do zasypania stawu może więc jakieś kilkaset (kilkadziesiąt?) tysięcy lat wystarczy, ale chyba to szybciej nie nastąpi.
Ja znam odpowiedź, większość lawin zasypuje próg stawiarski, a tylko niewielka część kamieni wpada do stawu , dlatego jest coraz głębszy. Co zresztą tłumaczyło by coraz to wyższą z roku na rok wspinaczkę na wzmiankowany próg
A moja odpowiedź jest taka : Kamień zanurzony w Czarnym Stawie Pod Rysami traci tyle na swym ciężarze, ile waży wyparty przez niego płyn czarnostawiański....i właśnie on spada do MOka - tzn ten płyn.
Hehe....bez sensu, nie?
Ale, eureeekaaaaa......