Tego się chyba uniknąć do końca nie da. Przecież zarzuty o to pojawiły się zaraz po katastrofie, jeszcze zanim cokolwiek Jarosław zrobił. Poza tym - PiS naprawdę poniósł ciężką stratę, poza prezydentem było tam sporo ludzi z potencjałem (jak Szczygło czy Gęsicka), więc nie dziwota, że się odwołują do tego.Szarotka pisze:Niech startuje jak najbardziej ale niech nie buduje kampanii na Smoleńsku.
Jarosław ma teraz tez jeden atut - ludzie widzą jak przedstawiały jego brata media przed i po katastrofie. To, że media kłamią przebiło się do publicznej świadomości. I coś w społeczeństwie drgnęło, wydaje mi się, że straszenie "demonami patriotyzmu" (sic! - (c) by Miecugow) tym razem już nie zadziała.
Tylko, że Jaro ma charakter jaki ma i jest jeden tylko sposób by sam się nie spalił - nie pokazywać się za dużo publicznie (i zdaje się, że taką własnie opcję wybrał).
mieliśmy okazję widzieć to co się działo wtedy na żywo to możemy sobie zdanie wyrobić.Szarotka pisze:wierzę oczywiście, że w tych tłumach byli też ludzie, którzy szczerze to przeżywali, nie dla picu i kamer.




