"Katastrofa samolotu prezydenta. Nikt nie przeżył"
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Jeżeli Ty to nazywasz przyzwoitością, to.....ja przepraszam.Huczaj pisze:I dobrze znaczy że zostało jeszcze jakieś poczucie przyzwoitości.
99 % populacji opiera się na wpływach i wizerunkach jakie kreują media, wszyscy nierozgarnięci o tym wiedzą i co z tego. Siła mediów jest niesamowita. Wystarczy podyskutować z ludźmi.Huczaj pisze:Gadanie o przyzwoitości mediów można wsadzić między bajki. Każdy średnio rozgarnięty człowiek o tym wie.
zdziwiłbyś się, nie tylko na forum.Huczaj pisze:Na szczęscie takie dyskusje prowadzi się tylko na forum
Chyba już mi się nie chce na ten temat dyskutować, ale zgadzam się ze stwierdzeniem
...podpisuję się pod tym czterema kończynami.Smolik pisze:Za pieniądze, karierę i " sławę" ludzie są w stanie zarzucić wszelkie własne wartości
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Chyba nigdy w Niemczech nie byłeś ... i w ogóle za granicą.komorfil pisze:mam pełną świadomość jak są odbierani Polacy w świecie. Jako prymitywni nieudacznicy i złodzieje w Niemczech,
Trzeba było inne gazety kupowaćmefistofeles pisze: A wczesniej oglądaliśmy same z głupimi minami...
Zastanawiające ? O zmarłych mówi się w naszej kulturze dobrze albo wcale. I masz tego ilustrację właśnie teraz.krzymul pisze:Zastanawiające, że zawsze następuje zmiana poglądów o kimś w obliczu śmierci osoby osądzanej.
Pudło - akurat TVP to zawsze w jak najkorzystniejszym świetle stawiała pp. Kaczyńskich.krzymul pisze:Żenujące, oglądam TVP i co widzę, te same media które jeszcze niedawno stawiały Prezydenta w wiadomo jakim świetle, a z Prezydentowej robiły nierozgarniętego kocmołucha i symbol brzydoty, teraz gloryfikują parę prezydencką ukazując ich w jak najlepszym świetle.
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Widać to chociażby po konkursie Eurowizji, jak nas kochają, a jak nas uwielbiają w Irlandii... hoho, kto był to wie.andy67 pisze:komorfil napisał(a):
mam pełną świadomość jak są odbierani Polacy w świecie. Jako prymitywni nieudacznicy i złodzieje w Niemczech,
Chyba nigdy w Niemczech nie byłeś ... i w ogóle za granicą.
To była ironia, za którą przepraszam, na to...mefistofeles pisze:krzymul napisał(a):
To resztki przyzwoitości wyzwoliły w mediach chęć wyszukania tych zdjęć
myślę, że wręcz przeciwnie - nieprzyzwoitość nakazywała wczęsniej wybierać te najgłupsze.
Huczaj pisze:I dobrze znaczy że zostało jeszcze jakieś poczucie przyzwoitości.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
I tu mnie masz, grunt to precyzja, tak mało oglądam telewizję, że popełniłem niewybaczalny błąd, TVP - miałem na myśli telewizję polską, a tu się okazuje, że chodzi o 1 i 2 program, no dobra precyzyjniej .... TV, bez P - może być ? . To tak jak Psikutas bez "s"andy67 pisze:Pudło - akurat TVP to zawsze w jak najkorzystniejszym świetle stawiała pp. Kaczyńskich.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Widzisz, znowu mnie nie zrozumiałeś, albo nie chcesz. Ja nie namawiam do nagonki na nich po śmierci, wręcz przeciwnie, krytykuję nagonkę za życia.Huczaj pisze:Tak, myślę że przedtawianie ofiar w dobrym świetle a nie zajmowanie "nagonką na nich" jest przyzwoitością.
Co do polityki i działalności Kaczyńskiego nasunął mi się ten wiersz Asnyka.
Szukajcie prawdy jasnego płomienia!
Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg...
Za każdym krokiem w tajniki stworzenia
Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia,
I większym staje się Bóg!
Choć otrząśniecie kwiaty barwnych mitów,
Choć rozproszycie legendowy mrok,
Choć mgłę urojeń zedrzecie z błękitów,
Ludziom niebiańskich nie zbraknie zachwytów,
Lecz dalej sięgnie ich wzrok.
Każda epoka ma swe własne cele
I zapomina o wczorajszych snach...
Nieście więc wiedzy pochodnię na czele
I nowy udział bierzcie w wieków dziele,
Przyszłości podnoście gmach!
Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,
Choć macie sami doskonalsze wznieść;
Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,
I miłość ludzka stoi tam na straży,
I wy winniście im cześć!
Ze światem, który w ciemność już zachodzi
Wraz z całą tęczą idealnych snów,
Prawdziwa mądrość niechaj was pogodzi -
I wasze gwiazdy, o zdobywcy młodzi,
W ciemnościach pogasną znów!
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Cytat z jakiegoś artykułu...mefistofeles pisze:o tzw photokillingu
"Leszek Balcerowicz jest na zdjęciach zawsze zamyślony, poważny, ale żadnemu z braci Kaczyńskich buzia się nie domknie. Prezydenta w Gruzji pokażemy na tle rosłego ochroniarza, by cały naród zobaczył jaki kurdupel, ale gdyby prezydentem był Aleksander Kwaśniewski (wzrost chyba ten sam), to stałby na podwyższeniu, żeby naród zobaczył jaki mąż stanu."
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
otoz to!Żabi Koń pisze:Jest czas na śmienie się i żarty i jest czas na powagę
a tym, co dzis tutaj staneli na strazy przyzwoitosci - zalecam przyjrzec sie sobie
co i komu i w jakim celu chcialbys Krzymul tu dzis udowodnic?
a za wywlekanie w dniu dzisiejszym zartow na temat Prezydenta, zamiast braw - nalezy sie, z mojej strony przynajmniej, dezaprobata
tych, ktorym zostal przedstawiony tu obraz Warszawy jako miasta chaosu chcialbym zapewnic, ze nic tu takiego nie ma miejsca - codziennie przemierzam cala Warszawe ze wschodu na zachod i spowrotem - zazwyczaj ze sporymi problemami, dzis mam wrazenie, ze wyraznie latwiej mi bylo poruszac sie przez miasto
jest ciszej niz zazwyczaj
o nic tez nie zdarzylo mi sie w ciagu ostatnich trzech dni potykac, wspomniane znicze znalezc mozna tam, gdzie nalezaloby sie ich spodziewac
Spędziłem wiele godzin przed telewizorem tylko jednej stacji, mainowicie TVN24 - wydaje mi się, że to najrzetelniejszy serwis informacyjny w Polsce. Najcenniejsze dla zrozuienia tego co się stało były dla mnie rozmowy z lotnikami, zarówno wojskowymi jak i cywilnymi raz generałami Balcerowiczem i Skrzypczakiem (obydwoje już nie w służbie czynnej). Wnioski wypływające z tych rozmów najogólniej mówiąc są przerażające, prowadzą bowiem do konstatacji, że tego samolotu w ogóle nie powinno tam być na tym lotnisku bo ono po prostu się do tego nie nadaje, bo brakuje mu urządzeń, które dla cywilnych linii lotniczych stanowią dziś absolutny standard. Można dojść do wniosku, że jedynym walorem tego lotniska jest to, że znajduje się o kilkanaście kilometrów od Katynia.
Wydaje mi się, że logistyczne przygotowanie tego wylotu (jak również poprzedniego, premiera przed kilku dniami) było, łagodnie rzecz mówiąc, na poziomie "amatorskim" i Bogiem a prawdą nie wiem komu to bardziej zarzucać - stronie polskiej czy rosyjskiej. Taki drobny szczegół - ileś tam dziesiąt minut przed lądowaniem polskiego samolotu próbował tam lądować rosyjski IŁ 86 na którego pokładzie było kilkudziesięciu rosyjskich "borowików" mających zapewnić bezpieczeństwo polskiej delegacji prezydenckiej podczas uroczystości w Katyniu. Samolot rosyjski nie wylądował i odleciał do Moskwy (ok. 380 km drogą). W tym momencie polski samolot jest jeszcze w powietrzu i gdyby szczęśliwie wylądował i delegacja odjechała do Katynia, to uroczystości z udziałem prezydenta RP i całego szeregu znaczących osób odbyłyby się praktycznie bez ochrony. Nie mam zielonego pojęcia, co jest przyjętym w takim przypadku robić, ale nie wierzę, że nic, czyli zdać się na Opatrzność Boską. Czy w takiej sytuacji lądowałby samolot z amerykańskim prezydentem na pokładzie lub panią Kanclerz Merkel lub prezydentem Sarkozy?
Jednym słowem mamy do czynienia z całym zbiegiem niedopatrzeń logistycznych.
A przecież nie możemy powiedzieć, że nie wiemy jak to robić. Każdy wie, że przed każdorazową wizytą papieża Jana Pawła II w Polsce na kilka miesięcy przed jej terminem gościła w Polsce bardzo kompetentna grupa z Watykanu, która bynajmniej nie ustalała tylko szczegóły natury konfesyjnej, ale również i takie gdzie papież i czym będzie jechał, gdzie będzie lądował papieski helikopter, gdzie będzie spał i spożywał posiłki. Papież był w Koszalinie w 1991 roku i cokolwiek wiem jak wyglądało sprawdzenie stanu dróg, po których miał się poruszać papieski samochód w trakcie tej wizyty - to była super szczegółowa kontrola i mogę zaręczyć, że nie ograniczyła się tylko do estetycznego wyglądu drogi. Sama msza papieska odbywała się w dosyć nietypowej scenerii bo wewnątrz miasta i dośc bliskim otoczeniu dość wysokich budynków - doskonale sobie przypominam, że na ich dachach przebywała dość znaczna ilość osób w dość charakterystycznych uniformach i z dość charakterystycznym wyposażeniem w ręku. Wszystko prawdopodobnie w myśl zasady, że "strzeżonego Pan Bóg strzeże" - mam nieodparte wrażenie, że w Smoleńsku zdano się raczej tylko na Pana Boga!
PS.
W trakcie gdy to piszę na TVN24 odbywała się rozmowa z Ministerem Obrony Narodowej, Panem Klichem - pan Minister mówił między innymi o dotychczasowych wynikach badań "czarnych skrzynek" i jak się wyraził - prowadzą one do wniosku, że z prawdopodobieństwem zbliżonym do 100% można powiedzieć, że katastrofa nie była spowodowana stanem technicznym samolotu oraz to, że warunki pogodowe w trakcie lądowania były fatalne.
Wydaje mi się, że logistyczne przygotowanie tego wylotu (jak również poprzedniego, premiera przed kilku dniami) było, łagodnie rzecz mówiąc, na poziomie "amatorskim" i Bogiem a prawdą nie wiem komu to bardziej zarzucać - stronie polskiej czy rosyjskiej. Taki drobny szczegół - ileś tam dziesiąt minut przed lądowaniem polskiego samolotu próbował tam lądować rosyjski IŁ 86 na którego pokładzie było kilkudziesięciu rosyjskich "borowików" mających zapewnić bezpieczeństwo polskiej delegacji prezydenckiej podczas uroczystości w Katyniu. Samolot rosyjski nie wylądował i odleciał do Moskwy (ok. 380 km drogą). W tym momencie polski samolot jest jeszcze w powietrzu i gdyby szczęśliwie wylądował i delegacja odjechała do Katynia, to uroczystości z udziałem prezydenta RP i całego szeregu znaczących osób odbyłyby się praktycznie bez ochrony. Nie mam zielonego pojęcia, co jest przyjętym w takim przypadku robić, ale nie wierzę, że nic, czyli zdać się na Opatrzność Boską. Czy w takiej sytuacji lądowałby samolot z amerykańskim prezydentem na pokładzie lub panią Kanclerz Merkel lub prezydentem Sarkozy?
Jednym słowem mamy do czynienia z całym zbiegiem niedopatrzeń logistycznych.
A przecież nie możemy powiedzieć, że nie wiemy jak to robić. Każdy wie, że przed każdorazową wizytą papieża Jana Pawła II w Polsce na kilka miesięcy przed jej terminem gościła w Polsce bardzo kompetentna grupa z Watykanu, która bynajmniej nie ustalała tylko szczegóły natury konfesyjnej, ale również i takie gdzie papież i czym będzie jechał, gdzie będzie lądował papieski helikopter, gdzie będzie spał i spożywał posiłki. Papież był w Koszalinie w 1991 roku i cokolwiek wiem jak wyglądało sprawdzenie stanu dróg, po których miał się poruszać papieski samochód w trakcie tej wizyty - to była super szczegółowa kontrola i mogę zaręczyć, że nie ograniczyła się tylko do estetycznego wyglądu drogi. Sama msza papieska odbywała się w dosyć nietypowej scenerii bo wewnątrz miasta i dośc bliskim otoczeniu dość wysokich budynków - doskonale sobie przypominam, że na ich dachach przebywała dość znaczna ilość osób w dość charakterystycznych uniformach i z dość charakterystycznym wyposażeniem w ręku. Wszystko prawdopodobnie w myśl zasady, że "strzeżonego Pan Bóg strzeże" - mam nieodparte wrażenie, że w Smoleńsku zdano się raczej tylko na Pana Boga!
PS.
W trakcie gdy to piszę na TVN24 odbywała się rozmowa z Ministerem Obrony Narodowej, Panem Klichem - pan Minister mówił między innymi o dotychczasowych wynikach badań "czarnych skrzynek" i jak się wyraził - prowadzą one do wniosku, że z prawdopodobieństwem zbliżonym do 100% można powiedzieć, że katastrofa nie była spowodowana stanem technicznym samolotu oraz to, że warunki pogodowe w trakcie lądowania były fatalne.
Jestem gorszego sortu...




