Huczaj pisze:Po prostu trzeba wprowadzić egzaminy przed zjazdem ze Świnicy na północną stronę. Można też wprowadzić egzaminy na to czy dany narciarz turysta umie zjechać z Kasprowego. Jak nie umie to zakaz wstępu w góry.
Kolejne wypadki w Tatrach
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Poruszasz całkowicie odrębną kwestię. Przebywanie w terenie zamkniętym dla wszelkiej turystyki jest (w języku prawniczym) "czynem zakazanym" i w tym przypadku są inne regulacje prawne.manfred pisze:Czy jest ubezpieczyciel, który pokrywa koszty akcji ratowniczych gdy lekkomyślny skałołaz wchodzi w teren zamknięty dla wszelakiej turystyki i potrzebuje helpa w wyniku czego musi po niego lecieć samolot?
Równie dobrze możesz pytać czy istnieje ubezpieczyciel, który pokryje koszty naprawy samochodu rozbitego przez pijanego kierowcę (o ile oczywiście fakt ten został ustalony).
Jestem gorszego sortu...
Chyba że takHuczaj pisze:Nie wątpie, to tylko oddzielne przykłady, miały zabrzemieć ironicznie
Tak czy siak wszelkie egzaminy uważam za niepotrzebne. Jeśli chcę się czuć bezpiecznie to sama idę na kurs i tam mam egzamin. Jeśli sobie kompletnie nie radzę, to mi nie zaliczą i wtedy wiem, że nie powinnam się wspinać w górach.
Kolejne egzaminy wiążą się z czasem, pewnie pieniędzmi i co najgorsze - stresem.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
.Wielokrotnie w tej dyskusji potępiono tzw. karygodną lekkomyślność
Na podstawie czego ??? wiadomości z onetu czy innych portali , sorry tam to ja sobie co najwyżej o cyckach Edyty Górniak poczytać ale nawet tego mi sie nie chce.
Ostatnio zmieniony pt 26 mar, 2010 przez Smolik, łącznie zmieniany 1 raz.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Dokładnie to samo chciałem wyrazić, tylko używając języka "nie wprost".Tak czy siak wszelkie egzaminy uważam za niepotrzebne. Jeśli chcę się czuć bezpiecznie to sama idę na kurs i tam mam egzamin. Jeśli sobie kompletnie nie radzę, to mi nie zaliczą i wtedy wiem, że nie powinnam się wspinać w górach.
Kolejne egzaminy wiążą się z czasem, pewnie pieniędzmi i co najgorsze - stresem.
Nie musimy go nazywać zaraz lekkomyślnym, ale może niech płaci za akcje ratunkowe w terenach tzw. "niedozwolonych", a ten gość chyba złamał przepisy TPN, no i chyba nie bardzo orientował się w terenie. Podjął ryzyko, jego sprawa, gdyby mu się udało nie było by tematu....umknął filancom, ale miał pecha, musiał się liczyć z pewnym wydatkiem, czy za akcję ?, nie mnie rozstrzygać. Mamy taki status prawny jaki mamy....darmocha.Janek pisze:Wielokrotnie w tej dyskusji potępiono tzw. karygodną lekkomyślność. Tylko - co to jest lekkomyślność? Problem poruszany w dyskusjach netowych przy każdym prawie wypadku - najczęściej z wnioskiem - niech lekkomyślny płaci - no dobra, ale wtedy ustawodawca musiałby ustalić definicję lekkomyślności w górach - życzę powodzenia w tej pracy
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
tia kartę taternika wprowadźmy ponownie - wyluzujmy panowie.Huczaj pisze:Po prostu trzeba wprowadzić egzaminy przed zjazdem ze Świnicy na północną stronę. Można też wprowadzić egzaminy na to czy dany narciarz turysta umie zjechać z Kasprowego. Jak nie umie to zakaz wstępu w góry. To samo tyczy się wspinaczy - jak idziesz się wspinać na Kazalnicę musisz najpierw przejść egzamin czy umiesz. Jak zdasz możesz iść, nie zdasz - spierdalaj z powrotem w skały aż się nauczysz. O wszystkim będzie oczywiście decydować specjalna komisja złożona z wybranych przedstawicieli for na których komentowane są takie akcje.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu



