Skład grupy

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Asik pisze:a co jest niejasnego i nieprostego w chodzeniu w góry z tą samą płcią ?
Nigdy nie wiadomo jakim kremem się posmarować :P :D
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

Huczaj pisze:Nigdy nie wiadomo jakim kremem się posmarować
hehe, no w sumie istotna sprawa ;)
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

..a najlepiej to łazi się we dwójkę lub solo, szczególnie kiedy cel jest - powiedzmy - sportowy..a kiedy "spacerowy" to może być i nawet więcej osób..inny rodzaj łażenia..
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

leo pisze:..a najlepiej to łazi się we dwójkę lub solo, szczególnie kiedy cel jest - powiedzmy - sportowy..a kiedy "spacerowy" to może być i nawet więcej osób..inny rodzaj łażenia..
zdecydowanie trafna uwaga:)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Huczaj pisze:
Asik pisze:a co jest niejasnego i nieprostego w chodzeniu w góry z tą samą płcią ?
Nigdy nie wiadomo jakim kremem się posmarować :P :D
dorzuc do tego ze kolezanka podbiera kosmetyki-katastrofa ;) :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Asik pisze:dorzuc do tego ze kolezanka podbiera kosmetyki-katastrofa
Jako że zazwyczaj, sam chodzę to raczej nie podbiera :) Ale myślę że męskiego dezodorantu by chyba nie wzięła. Choć ja tam nie wiem jak się zachowują kobiety, które mają niedobór kosmetyków :D
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Agaar pisze:
andy67 pisze:I najlepiej mniej doświadczoną. Bo to i zaopiekować się można i wiedzą błysnąć czy kondycją
Oj, nie lubię gdy ktoś się mną za bardzo opiekuje. Raz miałam tak na szlaku i w dodatku doświadczenie podobne. Dostawałam instrukcje "postaw nóżkę tutaj" "chwyć się tej skały" "podaj rękę, to ci pomogę". Grrrr... nie znoszę. :x
Spokojnie, nie to miałem na myśli. Pomocna dłoń gdy trzeba, czy też pokazanie "które to Rysy" na przykład. Nie taka nadopiekuńczość jak podałaś :D
Ale np. kiedyś nad Zielonym Stawem Gąsienicowym spotkałem gościa z dwiema paniami - wszyscy starsi ode mnie, tak 50-60. Facet był tak karykaturalnie nadopiekuńczy że żałowałem iż nie mam dyktafonu, byłoby piękne słuchowisko radiowe. W każdym razie był to monolog typu "usiądź tu, zjedz to, popatrz tam, popij herbaty bo wystygnie, ubierz polar bo zimno, itp. itd." I tak cały czas, a siedzieli tam z pół godziny.
Do dziś nie wiem czemu go do wody nie zepchnąłem lekkim bodiczkiem.
:think:
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Izabela pisze:2 - na szlaku to maksimum! Najlepiej jeszcze coby małomówny partner- no chyba żeby sie chciał rozgadac o topografii :D
Poza szlakiem (drink bar i inne takie) nadzwyczaj towarzyska jestem i wtedy może byc kto tam chce ale najlepiej mi sie gaworzy z przypadkowymi ludzmi ciekawie, zabawnie i pouczająco bywa :D
Exactly , no , chyba ,że się nie da z powodów towarzyskich i grupa jest zjednoczona jakimś celem
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

Pierwszy rok pobytu w Tatrach - 3
Drugi rok - 2...trzecia dojechała.

W tym roku na pewno 3, no może 4.. ale im mniej tym lepiej..nie lubię gadania idąc po szlaku..;] W ogóle lubię nie myśleć :P
Lukas ..czytaj Łukasz :)
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

speedy pisze:W ogóle lubię nie myśleć razz
Godne podziwu...
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

....o cywilizacji... o pracy, o problemach... :D

Jak widzisz zdarza mi się myśleć :>
Lukas ..czytaj Łukasz :)
agata87

-#1
Posty: 30
Rejestracja: śr 17 lut, 2010

Post autor: agata87 »

Maksymalnie 3-4 osoby, inaczej jakoś pojawiały się problemy, a to, że jeszcze tak daleko, a tu że co 10 min przerwe, że zimno, za ciepło ....
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Re: Skład grupy

Post autor: manfred »

Szarotka pisze:W innym temacie krzysgd napisał:
krzysgd pisze:Skład grupy: 13 = 4k + 9m lub 4x51-60, 3x45-50, 4x35-40, 1x21, 1x16 lat.
Ciekawi mnie w jakich grupach lubicie wychodzić na szlak? Osobiście wyznaję zasadę: im mniej, tym lepiej, max 4-5 osób, a najlepiej 2-3. Powyżej tej liczby robi się dla mnie "bałagan". Każdy ma inny pomysł na wybór szlaku, każdy czegoś innego oczekuje od gór itp. Jak jest w Waszym przypadku?
Ja chodze sam bo jak lezą za mna Smolik i Fenek to zawsze nudza że e stańmy popalmy fajki. Jeden i drugi co chwile cos wyciągaja z plecaka i żreją te ciastka swoje po prostu koszmar
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

manfred pisze:Ja chodze sam bo jak lezą za mna Smolik i Fenek to zawsze nudza że e stańmy popalmy fajki. Jeden i drugi co chwile cos wyciągaja z plecaka i żreją te ciastka swoje po prostu koszmar
:)) a nie gonisz Ty ich czasem to pozowania zdjęciowego? :P Smolik stań tu, Fenek -noga troche w prawo.. :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Johanka

-#1
Posty: 42
Rejestracja: wt 22 kwie, 2008
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Johanka »

Lubię samotne wycieczki - to takie ucieczki od uprzejmego jazgotu, szansa na spokojne przemyślenia. Człowiek może wreszcie stęsknić się za drugim człowiekiem. Spotkałam się w czasie moich wypraw z bardzo miłym odruchem opiekuńczym ludzi wobec osoby podróżującej samotnie. Raz jedyny wybrałam się w góry z dwójką znajomych, bardzo miłych, bezkonfliktowych ludzi ale nic szczególengo nie przeżyłam podczas kiedy idąc samotnie mam wrażenie, że zmysły są jakoś nieprawdopodobnie wyostrzone.
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Johanka pisze:idąc samotnie mam wrażenie, że zmysły są jakoś nieprawdopodobnie wyostrzone.
Nigdy nie szedłem samotnie, ale chciałbym kiedyś spróbować tej ostrości zmysłów :)
Awatar użytkownika
smyk

-#3
Posty: 160
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: z zach. skraju Jury

Post autor: smyk »

Z kim? w jakiej liczbie? wiek? płeć?...

Pierwsza reguła: tu nie ma reguł!
Druga reguła: płeć została na nizinach - znajdzie się na biwaku, albo nie
Trzecia reguła: wiek - to wymysł starzejącego się szatana
Czwarta reguła: nie w ilości rzecz, tylko w jakości

Nie wiem sam, czy jeszcze coś do tego dodać, bo chyba już wszystko było (powiedziane)...
Równie dobrze przyjmuję podkładające mi się góry sam, jak i w licznej grupie,
która dzieli się SAMOISTNIE na podgrupki (taka górska potrzeba),
seks schodzi na drugi plan, gdyśmy koleżeństwem na szlaku (kiedyś może ożyć...),
a lata liczą sobie i innym małolaty, ciotki (nie mylić z ciotami) i patroni...

...w górach zaś są Ludzie i ludziska ;) :))
"Powietrza nie trzeba kochać, wystarczy je chłonąć
- góry też..." - Kazimierz Smarzek
ODPOWIEDZ