WEGETARIANIZM

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Agaar pisze: Tak czy siak, przerąbane jest żywić się samymi owocami i warzywami, kaszą, ryżem, płatkami owsianymi itp. To wręcz niemożliwe.

Ruda, podziwiam Cię. smile
możliwe ale wymaga o wiele więcej zachodu, żeby zbilansować braki białka pochodzenia zwierzęcego, ale Agaar ty jako ta co ma na wiosnę zrobić VI.7 no ew VI.5 to musi zrzucić jeszcze ( o zgrozo) ale mówi się trudno ;) kilka kg to wiesz warzywka :D
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

O zgrozo! Ani 1kg mniej! :x Nie podobają mi się wieszaki. ;)
A te VI.7 to ja lekko pykam, więc nic zrzucać nie muszę :]
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Agaar pisze:Nie podobają mi się wieszaki.
Sugerujesz żw wegetarianki/nie to wieszaki.... :O ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Agaar pisze:Z drugiej strony jest też fakt, że przez kilka dni można schudnąć kilka kilo (w moim przypadku). O zgrozo!

Tak czy siak, przerąbane jest żywić się samymi owocami i warzywami, kaszą, ryżem, płatkami owsianymi itp. To wręcz niemożliwe.
na początku pewnie się trochę chudnie, bo eliminuje się tłuszcze zwierzęce itd. ale później to szybko się normalizuje i waga jest taka sama.
Ja na pewno wieszakiem nie jestem...
Agaar pisze:Ruda, podziwiam Cię
heheh raczej nie masz za co ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

krzymul pisze:Sugerujesz żw wegetarianki/nie to wieszaki....
Nie, nie. Chodzi mi o to, że gdybym JA była wegetarianką, to wyglądałabym jak wieszak. :P
ruda pisze:na początku pewnie się trochę chudnie, bo eliminuje się tłuszcze zwierzęce itd. ale później to szybko się normalizuje i waga jest taka sama.
A da się tak ciągle wymyślać obiady? Przyznaję, że mam z tym problem obecnie. Ruda, podeślij mi kilka sprawdzonych przepisów, bo chyba mi się pomysły wyczerpały. :)
ruda pisze:heheh raczej nie masz za co
Oj mam, bo tak jak pisałam - to jest cholernie trudne, ja i tak oszukuję się czasem mięsem, ale staram się nie. ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Agaar pisze:bo tak jak pisałam - to jest cholernie trudne, ja i tak oszukuję się czasem mięsem, ale staram się nie.
biorąc pod uwagę, że przeszłaś bardziej na dietę wegańską i nie jesz jajek, nabiału itd. to faktycznie jest ciężko. Ja z wegańskiej diety zrezygnowałam, bo była za droga i zbyt czasochłonna (spędzanie w sklepie upojnych chwil na czytaniu składu produktów). Może do niej wrócę na wiosne, jak pojawią się świeże owoce i warzywa, bo póki co to w samku znośne są jabłka i banany.
Agaar pisze:A da się tak ciągle wymyślać obiady? Przyznaję, że mam z tym problem obecnie. Ruda, podeślij mi kilka sprawdzonych przepisów, bo chyba mi się pomysły wyczerpały.
ja i tak mało gotuje, bo większość dnia spędzam na uczelni. Dziś pierwszy raz od dwóch tygodniu ugotowałam sobie coś na ciepło, ale tylko dlatego, że jestem chora i siedziałam cały dzień w domu. Normalnie zjadłabym coś w biegu między jednymi zajęciami, a drugimi.
Podesłałam Ci jednak parę przepisów, które akurat sama sprawdziłam i sa zjadliwe ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

ruda pisze:spędzanie w sklepie upojnych chwil na czytaniu składu produktów
Oj to jest straszne :/ Trzeba sobie już posprawdzać co jest co i później migiem robić te zakupy, bo jak czytałam wszystko pierwszy raz, to faktycznie czasu trochę minęło...
ruda pisze:jak pojawią się świeże owoce i warzywa, bo póki co to w samku znośne są jabłka i banany
Jem jeszcze kiwi. Są twarde zazwyczaj, ale kilka dni i pycha. :)
ruda pisze:ja i tak mało gotuje
No ja prawie codziennie (chyba że weekend wyjazdowy czy w pracy ;) ), więc problem większy, ale spoko.
:) Dzięki za przepisy :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Agaar pisze:Oj to jest straszne :/ Trzeba sobie już posprawdzać co jest co i później migiem robić te zakupy, bo jak czytałam wszystko pierwszy raz, to faktycznie czasu trochę minęło...
wiadomo, na początku to człowiek robi rozeznanie, a później już wie co gdzie jest i co się nadaje. Ja w sklepach, do których zaglądam, mam obczajone, gdzie są działy ze zdrową żywnością i tam zazwyczaj zaczynam zakupy. Później zajmuję się resztą :)
ODPOWIEDZ