Czym w Tatry?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Machalasem ostatni krzyk mody
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Smolik pisze:Też wole w Tatry jeżdzić pociągiem bo mam dużo wtedy czasu i mogę się przekimać, ale nie biore kuszetki bo mi się nie opłaca .
20 min - w sam raz na małą drzemkę :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

aatammm ja tam jadę jakieś 700 minut,,,;] tylko... :(
Lukas ..czytaj Łukasz :)
Awatar użytkownika
Darycjusz

-#3
Posty: 140
Rejestracja: wt 19 wrz, 2006
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Darycjusz »

Ja zwykle jade autem albo autobusem. Czasem do Krk zdarza sie pociągiem, ale potem prawie zawsze przesiadka na PKS. Pociągi za długo się wleką ten odcinek.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

W przypadku 1 osoby, zdecydowanie pociągiem z miejscem do leżenia. Tylko na Boga, czemu w tych przedziałach jest albo +40, albo -40 :x Manewrowanie pokrętełkami nic nie daje.
Ktoś wyżej napisał, że pasują mu nocne pociągi. Dla mnie mogliby puścić choć 1 poranny.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

Co do nocnych pociągów ja pisałem. W zasadzie nie mam wyboru, jedzie tylko jeden koło 22, chyba że w tym roku coś się zmieni. Co do wygód w PKP - racja wygód tam nie ma, zwłaszcza w 2-giej klasie. Tak wiec PKP u mnie jest na pierwszym planie.
Lukas ..czytaj Łukasz :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Szarotka, złymi pociągami jeździsz. ;)
I chciałabyś rannym? a śpisz w dzień? bo ja jeżdżę nocnym żeby spać, w dzień bym nie mogła.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
jubikej

-#2
Posty: 98
Rejestracja: czw 24 wrz, 2009
Lokalizacja: Wejherowo

Post autor: jubikej »

dzienny pociag jakby mial wyjechac z gdyni o 4 rano to o 20 bylby w zakopcu :) to ja zdecydowanie wole noc :)
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

Z tym spaniem to trzeba uważać. Jeśli jedzie się ze swoją grupką to okej, zawsze jakaś warta, a w pojedynkę to odradzam. Powód oczywisty.
Lukas ..czytaj Łukasz :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Agaar pisze:Szarotka, złymi pociągami jeździsz.
I chciałabyś rannym? a śpisz w dzień?
Specjalnego wyboru nie mam ;) Chciałabym rannym, poczytałabym sobie całą drogę :) W nocy nigdy nic nie wiadomo, może się nagle na miejscu okazać, że tego i owego brakuje :x
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

jubikej pisze:dzienny pociag jakby mial wyjechac z gdyni o 4 rano to o 20 bylby w zakopcu :) to ja zdecydowanie wole noc :)
10 lat temu można było wyjechać o 6.00 z Gdańska (Ex Kaszub) i być o 12 z minutami w Krakowie - dale to już autobusem, busem czy PKP - jak kto woli. W każdym razie przed 16 było się zwykle na miejscu. Teraz to chyba niemożliwe - za to autem jak najbardziej.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

Tiaa albo tory bardziej kręte albo pociągi wolniej jeżdżą ;]
Lukas ..czytaj Łukasz :)
Awatar użytkownika
jubikej

-#2
Posty: 98
Rejestracja: czw 24 wrz, 2009
Lokalizacja: Wejherowo

Post autor: jubikej »

teraz to w 6 godzin do warszawy pociagiem jak jest remont e-65 :)
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

Oj tam narzekanie narzekaniem mimo to lubię dłuższe podróże PKP ;] Jest co robić ;] Choć skrót PKP - Poczekaj Kiedyś Przyjedzie mnie martwi ;]
Lukas ..czytaj Łukasz :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Szarotka pisze:Chciałabym rannym, poczytałabym sobie całą drogę
Przyjeżdżasz wieczorem/w nocy i nie możesz już iść w góry, ale niektórzy nawet odradzają pójście na szlak po długiej podróży, więc... ;)
Ja po prostu jechałam kilka razy w dzień i niemiłosiernie mi się dłużyło. Poza tym zawsze chodzi o ten dzień dłużej.
Do Krakowa jadę w nocy, rano jestem na miejscu i za jakieś 2 godziny idę na uczelnię wyspana. :)
speedy pisze:Z tym spaniem to trzeba uważać
Ano trzeba. To nie jest spanie takie jak w łóżku, a takie bardziej drzemanie.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Iskra

-#2
Posty: 99
Rejestracja: wt 15 maja, 2007
Lokalizacja: Opole

Post autor: Iskra »

Ja też zawsze nocnymi pociągami, ale nie obywa się to bez przygód. Plan jest oczywiście taki, ze jedziemy pociągiem nocnym , by się wyspać w trasie i rano ruszyć z przytupem i werwą. Jednakże odkąd jeżdżę, jeszcze ni razu nie udało się go zrealizować. Zawsze trafią mi się w przedziale jacyś zapaleńcy górscy z wiśniówką (nie jedną) a i ja sama trunku zabieram niemało na taką okoliczność. Tak więc kosztujemy wspólnie owe napitki do białego rana, racząc się opowieściami i nakręcając na wyprawę. Ostatnim razem to nawet wielebny się znalazł z nami w przedziale, który to również nie poniechał poczęstunku od młodzieży a tym samym przekonał nas trochę do swojej osoby (bo z reguły do czarnych jestem uprzedzona) ;)
Poważny błąd popełniłam jednak jadąc w tym roku w wakacje. Miałam znów nadzieję na sen w pociągu, ale nie wzięłam pod uwagę tego, że będą wracali źli ludzie z łuskoku w Kostrzynie. No i było lekko pozamiatane bo trzeźwi to oni nie byli a i o górach ciężko było z nimi pogadać- właściwie to ogólnie ciężko było się z nimi porozumieć.
Po takich hulankach w pociągu bardzo ciężko się porusza i dojście do schroniska(obojętnie którego) na kacu graniczy z cudem. Jest płacz i zgrzytanie zębów i to jest NAJLEPSZE ! Chcesz w góry- cierp ;)
Awatar użytkownika
Johanka

-#1
Posty: 42
Rejestracja: wt 22 kwie, 2008
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Johanka »

Czy z Krakowa do Zakopanego kursują jakies busiki?
Samochód to komfort i niezależność ale też strata całego dnia (w moim przypadku).
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

Do koloru, do wyboru...
Awatar użytkownika
Johanka

-#1
Posty: 42
Rejestracja: wt 22 kwie, 2008
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Johanka »

Zgadza się, wyguglałam. Niezły wybór :)
Gringo

-#2
Posty: 70
Rejestracja: sob 17 lip, 2010

Post autor: Gringo »

Nocny pociag do zakopca :) jak narazie jezdze tylko w lato na okolo tydzien ale jazda noca pociagiem jest wspaniala a ci kulturalni pasazerowie :D
Początkujący Gringo wśród szczytów :-)
ODPOWIEDZ