hehe, w sumie to mam nadzieję,że nie ale....gdyby tak udało się ujarzmić lawiny to bym się nie pogniewałaaska pisze:a myslisz, że da się kiedykolwiek ujarzmić przyrodę?
Lawiny
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
http://www.holidayinfo.sk/kamery.php?la ... m=16&pic=4
nooo, śniegu troszke jest
i w tym rejonie podobne romantyczne płotki są (o ile dobrze pamiętam)
nooo, śniegu troszke jest
„Lawiny z powodzeniem mogłyby się ścigać z najszybszymi samochodami. Prędkość, z jaką pędzą po stoku, przekracza 230 km na godzinę, czyli 65 metrów na sekundę. Podmuch spadającej lawiny może wyrzucić słupy telefoniczne nawet na odległość 200-300metrów!
Czy człowiek może mieć jakąkolwiek szansę przetrwania, gdy spotka na swej drodze lawin? Wystarczy 5 metrów sześciennych spadającego śniegu, aby pogrzebać śmiałka na zawsze...Jeden metr sześcienny śniegu waży od 10 do ponad 1000 kilogramów. Średnia waga materiału przemieszczanego przez lawiny waha się od 300 do 500 kilometrów. Jeśli człowiek zostanie przygnieciony jednym metrem sześciennym takiego śniegu, to jest zupełnie tak, jakby spadło na niego 10 worków pełnych ziemniaków. Gdy spadnie na niego 5 metrów sześciennych, to tak, jakby przywalił go samochód.
Przed pędzącym po stoku śniegiem nie można w zasadzie uciec. Szansę mają tylko ci, którzy podczas spadania lawiny mają na sobie narty. Właściwie nie jest nie jest możliwe, aby człowiek, którego porwała lawina, sam się odkopał. Ktoś taki może przeżyć, jeżeli podczas spadania lawiny utrzymywał się na powierzchni pędzącej masy. W przeciwnym wypadku może ocaleć jedynie dzięki szybkiej akcji ratowniczej. Jeśli człowiek uwięziony w lawinie nie miał szczęścia i nie znalazł się w jakimś otworze pomiędzy warstwami śniegu, gdzie miałby dostęp do powietrza, umrze po kilku, najwyżej kilkunastu minutach.” M. Więckowski Tragedie Górskie
Czy człowiek może mieć jakąkolwiek szansę przetrwania, gdy spotka na swej drodze lawin? Wystarczy 5 metrów sześciennych spadającego śniegu, aby pogrzebać śmiałka na zawsze...Jeden metr sześcienny śniegu waży od 10 do ponad 1000 kilogramów. Średnia waga materiału przemieszczanego przez lawiny waha się od 300 do 500 kilometrów. Jeśli człowiek zostanie przygnieciony jednym metrem sześciennym takiego śniegu, to jest zupełnie tak, jakby spadło na niego 10 worków pełnych ziemniaków. Gdy spadnie na niego 5 metrów sześciennych, to tak, jakby przywalił go samochód.
Przed pędzącym po stoku śniegiem nie można w zasadzie uciec. Szansę mają tylko ci, którzy podczas spadania lawiny mają na sobie narty. Właściwie nie jest nie jest możliwe, aby człowiek, którego porwała lawina, sam się odkopał. Ktoś taki może przeżyć, jeżeli podczas spadania lawiny utrzymywał się na powierzchni pędzącej masy. W przeciwnym wypadku może ocaleć jedynie dzięki szybkiej akcji ratowniczej. Jeśli człowiek uwięziony w lawinie nie miał szczęścia i nie znalazł się w jakimś otworze pomiędzy warstwami śniegu, gdzie miałby dostęp do powietrza, umrze po kilku, najwyżej kilkunastu minutach.” M. Więckowski Tragedie Górskie
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Hmmm, chyba na ogół zaleca się odpięcie nart?Iwona pisze: Szansę mają tylko ci, którzy podczas spadania lawiny mają na sobie narty. Właściwie nie jest nie jest możliwe, aby człowiek, którego porwała lawina, sam się odkopał. Ktoś taki może przeżyć, jeżeli podczas spadania lawiny utrzymywał się na powierzchni pędzącej masy.
MiG
Trzeba uaktualnić, 230, to wiekszość nie starszych niż 2/3 lata autek wyciagnie, a te najszybsze, to np. najnowsze bugatti ma v-max około 460 km/h, czyli 2 razy wiecej.....Iwona pisze:Lawiny z powodzeniem mogłyby się ścigać z najszybszymi samochodami. Prędkość, z jaką pędzą po stoku, przekracza 230 km na godzinę
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
a trodniej, bo nie ma hamolcow, abs'u i esp 
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
tak to fikcja-bez dwóch zdań.Chodzi tu raczej o super szczęścieMiG pisze:Utrzymanie się na nich na "zjeżdżającym" śniegu to raczej fikcja...
dokładnie o to chodzi, a dokładniej o zjechanie jej z drogi...co przy odrobinie szczęścia jest podobno możliwe.Dorian pisze:Tu pewnie chodzi że zjeżdzając na nartach zdążą uciec przed czołem lawiny
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Chińczycy poszli dalej .... w tarasy - też są antylawinowe a i ryżu przy okazji trochę wyrośniemefistofeles pisze:Ktoś kiedyś próbował ujarzmiać lawiny w ten sposób
Dodane po 1 minutach:
poważnie on taki zdolny?Iwona pisze:Średnia waga materiału przemieszczanego przez lawiny waha się od 300 do 500 kilometrów....M. Więckowski Tragedie Górskie
Dodane po 1 minutach:
pod warunkiem, że mają na masce bugattiOlav pisze: Trzeba uaktualnić, 230, to wiekszość nie starszych niż 2/3 lata autek wyciagnie
(nie)codziennie fota z Tatr - www
o cholipcia, faktycznie coś źle spisałam-sorrkiKert pisze:Iwona napisał(a):
Średnia waga materiału przemieszczanego przez lawiny waha się od 300 do 500 kilometrów....M. Więckowski Tragedie Górskie
poważnie on taki zdolny?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:







