Najszybsza droga na Giewont ?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jacuś, a Giewont w dogodnych warunkach zimowych też nie wchodzi (u Ciebie) w grę? :think: Poważnie się aż tak zaparłeś na tę biedną górę? Z tymi łokciami to święta prawda ale i na takie Rysy jest tłoczno, i na Orlej..
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Wogóle nie toleruje Giewontu ,bez wzgledu na pogode.Nie kwestionuje jego urody bo jest piekna ale Giewont, Kasprowy i Nosal to kwintesencja tego co w Tatrach w MOIM mniemaniu najgorsze.Na Rysach byłem raz i absolutnie mi się tam nie śpieszy ale Rysy to jedank Rysy i mimo tłumu ten tłum jest jednak troche innej jakości niż ten na Giewoncie.Nieukrywam tez tego ze tak naprawde w tatrach to coraz bardziej widze się w scenerii zimowej bo wtedy jest święty spokój .

Dodane po 4 minutach:

Zreszta sama dobrze wiesz jak bardzo urocze jest schronisko na Kondratowej zimą,gdzuy nie ma ludzi a krok za schronem to juz pustkowie.W sezonie to jest tam jak na placu zabaw,brakuje piskownicy i karuzeli. A wszytsko to "dzięki" Giewontowi .Oczywiście nie chce popadać w śmieszność , nie mam pretensji do Góry że jest tam gdzie jest i że jest jaka jest ale poprostu niepodoba mi się to co się tam wyrabia i dlatego unikam tego miejsca.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jacek Venom pisze:tak naprawde w tatrach to coraz bardziej widze się w scenerii zimowej bo wtedy jest święty spokój .
też mam podobne odczucia -podobało mi się to poczucie wolności i to,że góry są "tylko moje" ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

i to że tak naprawde niewiele trzeba żeby odejść od uczęszczanych miejsc bo cała "stonka" trzyma się tylko bezpiecznych szlaków.
Max

-#2
Posty: 51
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Max »

z tego co widze to tak bardzo wiekszość z was stroni od tego miejsca tylko ze względu że za dużo osób to lubi, chcecie być unikalni, nietypowi, wyjątkowi... i rozumiem każdy taki chce być, ale niestety wszedzie już tak jest, wszystkie możliwe szczyty w polsce czy na świecie człowiek już zdobył i o wszystkim można mówić że jest beznadziejne bo jest masa ludzi...
coś czuje że rozwinie tu sie temat rzeka... "a to nie beznadziejne tylko bla bla bla..., a to że samiejsca piekniejsze, spokojniejsze... to wszystko nie istotne... po prostu to najwyższy szczyt polski i nic tego nei zmieni, zawsze to piekne uczucie być na tym najwyższym miejscu...
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Max pisze: po prostu to najwyższy szczyt polski
Max, może ci umknęlo w czytaniu odpowiedzi na twój post, ale Giewont tylko pozornie z Zakopanego wydaje się być najwyższym szczytem Polski - tak w rzeczywistości nie jest.

A warto się tam znaleźć chociażby z powodu dość ciekawych widoków. Sam byłem kilka razy, pewnie miałem więcej szczęścia niż inni forumowicze bo tłoku nigdy tam nie widziałem ( no ale szczęsciu trzeba pomagać ). Masz 3 warianty wejścia , zejście nie musi być ta samą drogą. Ja polecałbym wejście przez Kondratową i zejście do Małej Łąki
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Max pisze:z tego co widze to tak bardzo wiekszość z was stroni od tego miejsca tylko ze względu że za dużo osób to lubi, chcecie być unikalni, nietypowi, wyjątkowi... i rozumiem każdy taki chce być
jeśli chodzi o mnie to wcale nie unikam "ludnych" tras ze względu na to,że chcę być "kimś lepszym".Byłam na Giewoncie z 2-3 razy ale faktycznie, wcale to nie było aż takie przyjemne. Nienawidzę kolejek, a w ciepły letni dzień ogon ludków ciągnie się aż z przełęczy :( Gdybym trafiła na taką sytuację to na 100% podreptałabym np. na Kopę z prostej przyczyny-szkoda by mi było czasu! W górach lubię czuć się swobodnie, lubię posłuchać ptaszków,porozmyślać,średnią przyjemność natomiast sprawia mi wysłuchiwanie zrzędzena bab i piszczących panienek,które są już wykończone trudami gór przy schronisku na Kondratowej.Może uznasz,że jestem złośliwa ;) ale mam alergię na coś takiego i nic na to nie poradzę :) i wcale nie chodzi mi o to,że czuję się jakaś lepsza od nich, ja po prostu idę w góry z pełną świadomością .
Hehe, no i Max zlituj się z tym "najwyższym" szczytem Polski :D Z tego, co mi wiadomo to najwyższym-całkowicie położonym w PL jest Kozi ,położonym w PL i SK są Rysy...a najwyższym w całych Tatrach jest Gierlach.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Jacek Venom pisze:... niepodoba mi się to co się tam wyrabia i dlatego unikam tego miejsca.
Mnie się udawało przez 12 lat chodzenia po Tatrach. W trzynastym roku poległem... namowom swoich dziewczyn. ;-)
Po tym co zobaczyłem - szybko się tam nie wybiorę.
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Max pisze:z tego co widze to tak bardzo wiekszość z was stroni od tego miejsca tylko ze względu że za dużo osób to lubi, chcecie być unikalni, nietypowi, wyjątkowi... i rozumiem każdy taki chce być, ale niestety wszedzie już tak jest, wszystkie możliwe szczyty w polsce czy na świecie człowiek już zdobył i o wszystkim można mówić że jest beznadziejne bo jest masa ludzi...
chyba jasno wyraziłem swoje stanowisko dlaczego stronie od Giewontu i nie ma to nic wspólnego z tym że chce być "unikalny, nietypowy "itd itd.To jest absurd .A jeśli twoim zdaniem o wszytskich szczytach ŚWIATA ( ?????) można mówić że jest tam "masa"ludzi to wydaje mi sie że dotyczy to szczególnie jednego szczytu...mianowicie głupoty.

Dodane po 3 minutach:

Swoją drogą ciekawa koncepcja najwyższego szczytu Polski. Czy to ma coś wspólnego z ostatnimi ruchami tektonicznymi ?;-)Giewont-najwyższa Góra Alp Austryjackich ;-)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Byłam na Giewoncie "drogą Kerta"- bladym świtem, Max- polecam!
Nie mam prawie żadnego doświadczenia w zdobywaniu szczytów gór(chyba powinnam przestać to podkreślać):), ale chyba wiem co chce wyrazić Jacek V.i inni- Max to nie wywyższanie się: mnie odrzuciło w Dolinie Chochołowskiej od swoistej szarańczy, stonki, czy jak jej tam- sposobu zachowania się tej masy ludzi...i pomyślałam, ratuj się kto może, chyba jest jakiś sposób żeby wejść w to królestwo inaczej, chyba są jacyś ludzie którzy dokonują tego inaczej, jak do nich dotrzeć?, skorzystać z doświadczenia, w końcu nie święci garnki lepią.
Max, proponuję takie podejście: to wskazówka, drogowskaz...efekt...kilka stonek mniej!:)
Marcin15

-#2
Posty: 57
Rejestracja: czw 03 mar, 2005
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post autor: Marcin15 »

Jeżeli tak bardzo uparłeś się na ten giewont to wejdź jesienią albo wiosną, wtedy i stonka mała jest :)
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Izabela pisze:Byłam na Giewoncie "drogą Kerta"
ale mnie połechtałaś ;)
to ja mam swoją drogę na Giewoncie?
wolałbym co prawda aby moim imieniem była ochrzczona jakąś łatwą IX na Kazalnicy, może być i Kieżmarski, ale z braku laku i Giewont dobry ;)
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Marcin15

-#2
Posty: 57
Rejestracja: czw 03 mar, 2005
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post autor: Marcin15 »

Nio rzeczywiście tak taternicko zabrzmiało ;)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Kert , a nie lepiej odwrotnie? Tzn. Od Małej Łąki i zejście przez Piekło?W życiu n aG-w byłem trzy razy ( mam dwoje dzieci) i na razie się nie wybieram. Nie dla tego, że mi się ta góra nie podoba, ale nie chcę słyszeć radosnych wrezasków Typu: "nie idzcie, yam jest sdtrazsnie", czy ostatnio zasłyszane" Boże, mamm już całą d-pę zdartą" - radosne potwierdzenie zejścia z tej starasznej góry. Co prawda chciałbym kiedyś wejśc od północy , starym szlakiem, który jest jeszcze widoczny, ale to tylko pomysły na św. nigdy. A może.....?
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

A ja jeszcze nigdy nie byłem na Giewoncie
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

dagomar pisze:A ja jeszcze nigdy nie byłem na Giewoncie
a zajrzyj kiedyś - fajnie jest (tylko bez tłumu)
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Ja polecam póżną jesień(druga połowa października) i widok na Czerwone Wierchy :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dorian pisze:Ja polecam póżną jesień(druga połowa października) i widok na Czerwone Wierchy
popieram i proponuję nie tylko podziwiać Czerwone ale i przejść się nimi :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

Max pisze:wszystkie możliwe szczyty w polsce czy na świecie człowiek już zdobył i o wszystkim można mówić że jest beznadziejne bo jest masa ludzi...
W Europie moze i wszystkie szczyty, ale na swiecie na pewno nie! W gorach Azji jest ciagle wiele dziewiczych szczytow piecio-, szesciotysiecznych. I problemem nie sa az tak bardzo trudnosci techniczne, tylko logistyka i co za tym idzie koszty imprezy.

Nawet w takiej Europie znajdziesz miejsca prawie bezludne i to w gorach - Pireneje, Skandynawia, a nawet nizsze gory Szkocji.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Kert pisze:
dagomar pisze:A ja jeszcze nigdy nie byłem na Giewoncie
a zajrzyj kiedyś - fajnie jest (tylko bez tłumu)
Obiecałe sobie ,że będzie moim ostatnim tatrzańskim szczytem ,a trochę (choć ze znakowanych naprawdę niewiele) mi ich jeszcze zostało. Wzięło się to stąd ,że kiedy 12lat temu zaczęliśmy z żoną chodzić od tych bliższych ,jeszcze tylko polskich tras ,to w ładną pogodę na Giewont był zawsze taki tłum ,że się odechciewało,natomiast w paskudną pogodą nie było po co tam wchodzić ,bo ,jak już ktoś kąśliwie zauważył ,i tak nie ma tam pieczątki a Zakopanego nie widać.
ODPOWIEDZ