Kijki trekkingowe

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

manfred pisze:Nad czym tu się wogóle zastanawiać jeśli kije do turystyki góeskiej to tylko składane
Dokladnie, nie zabralbym w gory kijkow ktorych nie mozna skladac ,widzialem goscia na orlej perci ktory sie strasznie meczyl z kijkami, jak mnie widzial przytakna ze musi koniecznie kupic skladane
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

caatoosee pisze:
manfred pisze:Nad czym tu się wogóle zastanawiać jeśli kije do turystyki góeskiej to tylko składane
Dokladnie, nie zabralbym w gory kijkow ktorych nie mozna skladac ,widzialem goscia na orlej perci ktory sie strasznie meczyl z kijkami, jak mnie widzial przytakna ze musi koniecznie kupic skladane
Zastanawiać się warto zawsze... moim zdaniem.
Zwłaszcza, że akurat tutaj od jakiegoś czasu rozmawiamy o kijach wcale nie na orloperckie wysokości, co zostało przez "pytacza" wyraźnie zastrzeżone, a co najwyżej doschroniskowe. I w tym wypadku teleskopy są wygodniejsze, ale tylko w transporcie. Gdy jednak już wychodzimy na długi, ale wcale nie taki znów "drapacki" szlak, przewagi kijków sztywnych są niezaprzeczalne.
W iluż tu miejscach padały gromy na nawalające rozpieracze?
Ile było utyskiwań, że się raptem kijek "sam" złożył?
A te nadmiernie ugięte rurki, co to się ich już nie da złożyć, to pryszcz?
Żadna rurka aluminiowa czy nawet kompozytowa nie wytrzyma takiego wygięcia jak "bambus"!
W dodatku owe stare, obśmiewane kije tonkinowe do nart biegowych są znacznie lżejsze od dzisiejszego żelastwa na resorach!
I... tańsze!
To jest podobnie jak z obiektywami - fajne i bardzo wygodne w użyciu i transporcie są zoom'y, ale gdy trzeba zrobić konkretne i na prawdę dobre zdjęcie, nie ma to jak porządna "stalka".

Żeby nie było...
Sam chodzę po Tatrach praktycznie wyłącznie z teleskopami, ale żeby tak zupełnie zarzucić stare tonkiny, to... za Chiny! Poza "łańcuchówkami" jest jeszcze od jasnej cholery innych szlaków pieszych!
Co oczywiście w niczym nie zmienia bezdyskusyjnej prawidłowości, że tam gdzie już trzeba ręką dotykać skały, złożone i przypięte do plecaka teleskopy są zdecydowanie wygodniejsze i... znacznie bezpieczniejsze.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

świster pisze:Słabo, a w dodatku zero lansu.
Mi pomaga a lansują się tylko faceci. :think:
Tylko woreczek z białym proszkiem
Tia.... zwłaszcza na szlaku turystycznym. :D
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

a tak BTW 27 podstron o kijkach ;) to już przeca gonienie własnego ogona... wystarczy przeczytać wszystkie wątki i każdy znajdzie coś dla siebie.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Zygmunt Skibicki pisze:Zastanawiać się warto zawsze... moim zdaniem
Masz racje ,

teleskopowe maja tez ta przewage ze mozna regulowac wysokosc ,
ale kazdy napewno po przeczytaniu tyle stron dobierze wlasciwe kije na odpowiednie trasy :)
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Lukas pisze:wystarczy przeczytać wszystkie wątki i każdy znajdzie coś dla siebie
Szczerze mówiąc to ja miałam wielki mętlik w głowie po przeczytaniu tylu stron. :D A kije kupiłam i tak inne niż mi polecano. :))
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

caatoosee pisze:teleskopowe maja tez ta przewage ze mozna regulowac wysokosc
Można, ale... po co?
Ja nie wiem, jakie są doświadczenia wszystkich "kijarzy" górskich?
Nie mam pojęcia, jak się układają statystyki odnośnie zmian długości kijków na szlakach?
Wiem tyle, że po pewnych początkowych próbach i doświadczeniach na szlakach, gdy już dojdzie się do wprawy i dobrania najlepszej dla siebie długości, mało kto cokolwiek z tymi długościami kombinuje. Nawet na stromych podejściach i stromych zejściach stosuję tę samą długość. Nawet na odcinkach trawersujących zbocza nie stosuję krótszego kijka po stronie "wyższej". Wszystko to "załatwia" się stosownie do potrzeb pochyłym stawianiem kijków.
Zatem, ta możliwość regulowania długości tak na prawdę potrzebna jest tylko w fazie "oswajania" się z kijkami. Potem to już... jedna chwała.
Powiem więcej, po iluś tam latach używania kijków trekkingowych - tak po prawdzie to po 40-tu! - zdarza mi się czasem, że tak "na próbę" ustawię kijki na długość o kilka centymetrów niższą czy wyższą niż zwykle i... też mi to po kilkunastu pierwszych minutach zupełnie pasuje nawet na bardzo długich i skomplikowanych kształtem szlakach.
Agaar pisze:...ja miałam wielki mętlik w głowie po przeczytaniu tylu stron
A właściwie... czemu by miało być inaczej?
Chyba każdy tak ma.
Przecież forum to nie jest w żadnym wypadku jakaś monografia z wiedzą usystematyzowaną w sposób przemyślany i dokładnie zaplanowany, a po prostu wymiana poglądów na poszczególne, wcale niekoniecznie wszystkie ważne aspekty, bardzo różnych osób, które w dodatku mają prawo mieć swoje określone przyzwyczajenia dostosowane do zupełnie indywidualnych potrzeb definiowanych przez tereny, po których wędrują. Musi więc w toku takiej wymiany zdań powstać pewna "łaciata" mozaika i to z dużymi czasem "białymi plamami".
Według mojej wiedzy i doświadczeń, nie ma żadnych szans, by taternik stosujący kijki na podejściach z obładowanych szpejem plecakiem pod ściany wspinaczkowe miał takie same nawyki kijkowe jak ktoś inny spacerujący rekreacyjnie tylko gdzieś po Sądecczyźnie czy Bieszczadach z leciutkim plecaczkiem. To tylko dwa, wcale nie wiem czy na pewno skrajne przypadki, a przecież pełne spectrum użytkowników forum może i zapewne jest zdecydowanie większe.
Podejrzewam nawet, że takie szukanie na forum wiedzy szczegółowej przez zupełnego nowicjusza w "temacie" może bardziej mu nabałaganić na "antresoli" niż cokolwiek uporządkować
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dla mnie teleskopowość kijów ma znaczenie w transporcie (za to istotne w ciasnym pociągu czy busie).

Podczas wyjazdu jak pierwszego dnia rozłożę to składam ostatniego.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:Podczas wyjazdu jak pierwszego dnia rozłożę to składam ostatniego.
Jeśli są aluminiowe, to ja bym je co najmniej raz dziennie składał.
Chciałbyś wiedzieć, czemu?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Ja składam codziennie (o ile zabieram) bo zwykle nie idę z kijkami cały czas.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Ja składam codziennie (o ile zabieram) bo zwykle nie idę z kijkami cały czas.
a to zalezy od szlaku. Ale ostatnimi laty rzadko się zapuszczałem w miejsca gdzie kije ewidnentnie zawadzały.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

A teraz ciekawostka natury historycznej, jeśli nie... pre.
Tym wszystkim, którzy uważają, że turystyczne chodzenie z kijkami to wymysł XXI wieku polecam lekturę:
Z. Klemensiewicz - "Turystyka wysokogórska" 1937r.
A tam na stronie 22-iej wyczytać można takie oto zdanie:
Zygmunt Klemensiewicz pisze:Ponieważ na podejściach idzie się szybciej przy obustronnym oparciu, używają niektórzy z powodzeniem - także w lecie - pary lekkich kijków narciarskich, oczywiście bez talerzyków.
Ale... jaja!
Wypisz, wymaluj... Wielkanocne!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Zygmunt Skibicki pisze:oczywiście bez talerzyków.

Z tym to raczej sie nie popisali nasi pradziadowie
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

manfred pisze:Z tym to raczej sie nie popisali nasi pradziadowie
A widziałeś może talerzyki do kijków narciarskich z lat 30-tych?
Sam byś je zdjął do letnich wędrówek.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Zygmunt Skibicki pisze:Sam byś je zdjął do letnich wędrówek.
Nigdy
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

To jest wolny Kraj...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

A mnie kijek uratował życie , podłożony odpowiednio szybko pochłonął tyle energii przed złamaniem, że się zatrzymałem przed niechybnym upadkiem z kilkuset metrów. Mogę więc z czystym sumieniem polecić - firma Masters , bez żadnych gównianych sprężyn i blokad , korkowe rączki , aluminium wzmacniane włóknem , składane z 3 części.
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

dagomar pisze:A mnie kijek uratował życie
A można prosić o garść szczegółów z tego wydarzenia?
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

przepraszam za zwłokę, byłem trochę nieobecy w ostatnim czasie - można oczywiście - 17 sierpnia 2009 , najgorsza burza tego lata w Tatrach spotkała mnie na Sobkowej Grani w drodze na Kopę - wycof przez szczyt Lodowego, w okolicy Zwornika wypłukało mi grunt spod nóg i wyjechałem prosto w przepaść, ratując się w/w kijkiem , szedłem razem z koleżanką z 321 i ona biedna widziała już moje zwłoki w 5 Stawach. W sumie to jedna z dwu moich wędrówek ku niebiańskim górom ,( druga była kiedyś na glazurze na Graanatach) , ale traktuję to jak wypadek przy pracy, statystyczny błąd i jeżdżę w Tatry dalej z tym ,ze kijki staram się mieć solidne :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zastanawiam się nad:
http://cetus.szczecin.pl/product_info.p ... cts_id=594
http://www.e-horyzont.pl/kije-trekkingo ... 4258t.html
http://www.e-horyzont.pl/kije-trekkingo ... 6525t.html
Półka cenowa podobna.

Czy jest jakaś sensowna różnica między duraluminium a aluminium oraz między stopem 7075 a 6061? Dobrze pamiętam, że do Fizanów można czasem dostać części zamienne do tych elementów rozporowych? :think:
Grot zdaje się widia będzie lepszy niż stalowy? :think:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ODPOWIEDZ