Czym w Tatry?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
smyk

-#3
Posty: 160
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: z zach. skraju Jury

Post autor: smyk »

eee... tam, jak na poważnie w Tatry, to tylko autkiem (najlepiej swoim),
największa swoboda manewru, wyboru punktów wyjścia, powrotu... :D
"Powietrza nie trzeba kochać, wystarczy je chłonąć
- góry też..." - Kazimierz Smarzek
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

W zasadzie to raz wracałem autkiem,nie tak źle - mogłem zahaczyć choć o Częstochowę i Kraków w celu zwiedzania.:)
Lukas ..czytaj Łukasz :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Huczaj pisze:Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł.
Huczaj - adres biura turystycznego! Natychmiast! Nie chcę czekać do jutra w nieświadomości....
andy67 pisze:Jakie biuro ma to w ofercie ? Jadę
O, widzę, że nie jestem sam... :)

PS.
Jak ja lubię ten tatrzański ekstremizm
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

3 tysie za wycieczkę do Suwałk? Ździerstwo :P
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
agata87

-#1
Posty: 30
Rejestracja: śr 17 lut, 2010

Post autor: agata87 »

dościk87 pisze:Ja wolę pociągiem, choć warunki może nie są zawsze zbyt dobre, ale w każdej chwili można się swobodnie rozprostować i trochę sobie pochodzić. I można się trochę powygłupiać w gronie osób, z którymi się jedzie, przez co czas szybciej minie. :)
Też byłam tego zdania dopóki nie przejechałam 600km pociągiem z miejscówką pod WC, pochodzić się nie dało - baa przejść się nawet nie dało, no ale tak tak wiem to są wyjątki w sezonie :)
agata87

-#1
Posty: 30
Rejestracja: śr 17 lut, 2010

Post autor: agata87 »

Janek pisze:Huczaj napisał(a):
Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł.

Huczaj - adres biura turystycznego! Natychmiast! Nie chcę czekać do jutra w nieświadomości....
Pewnie to jakiś przekręt, nie daj się naciągnąć!!!!! :P może to wycieczka rowerem chociaż trudno jest mi wyobraźić sobie podróż rowerem przez ocean :)
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Huczaj pisze:Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł
Mozna za 0 zl weekend w gorach i wiecej dni ale to dla extremalistow,
Sprawa jest prosta potrzebujesz tylko jedzenia ,a jedzenie jest na wyciagniecie reki ,duzo jest roslin ktore mozna zjadac ,mozna tez znalesc padnieta kozice a na niej jest pelno bialych gasienic glowe sie odgryza a brzuszek sie zjada ,albo jaja mrowek mozna smialo jesc , jesli ktos jest pomyslowy to mozna zlapac wiewiorke ,albo lesne zaby smakuja jak kurczaki ,wiec wszystko sie da jak sie chce :)
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

agata87 pisze:
Janek pisze:Huczaj napisał(a):
Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł.

Huczaj - adres biura turystycznego! Natychmiast! Nie chcę czekać do jutra w nieświadomości....
Pewnie to jakiś przekręt, nie daj się naciągnąć!!!!! :P może to wycieczka rowerem chociaż trudno jest mi wyobraźić sobie podróż rowerem przez ocean :)
W Suwałkach nie ma oceanu :D
agata87

-#1
Posty: 30
Rejestracja: śr 17 lut, 2010

Post autor: agata87 »

Keczup pisze:
agata87 pisze:
Janek pisze:Huczaj napisał(a):
Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł.

Huczaj - adres biura turystycznego! Natychmiast! Nie chcę czekać do jutra w nieświadomości....
Pewnie to jakiś przekręt, nie daj się naciągnąć!!!!! :P może to wycieczka rowerem chociaż trudno jest mi wyobraźić sobie podróż rowerem przez ocean :)
W Suwałkach nie ma oceanu :D
hahaha u mnie na wsi małopolskiej też nie a i tu koniec świata jest :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

agata87 pisze:Też byłam tego zdania dopóki nie przejechałam 600km pociągiem z miejscówką pod WC, pochodzić się nie dało - baa przejść się nawet nie dało, no ale tak tak wiem to są wyjątki w sezonie
Ja tam nie wiem, tyle razy jechałam pociągiem i ani razu mi się to nie zdarzyło (odpukać). w 99% mam miejsce siedzące, jeśli nie leżące... Raz siedziałam na korytarzu, ale to chwilę, bo zaraz ktoś miły zawołał mnie, że miejsce jest. :)

Teraz jak jeżdżę, to widzę, że spore straty mają jeśli pociąg jedzie pusty... Zdarzają się oczywiście przepełnione pociągi, gdzie wszystkie miejsca zajęte, ale głównie to one jadą puste.

Zatem trzeba wiedzieć kiedy jechać żeby się rozłożyć i przespać całą podróż a rano pomaszerować w góry :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
stachu982

-#3
Posty: 148
Rejestracja: pt 02 mar, 2007
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: stachu982 »

caatoosee pisze:
Huczaj pisze:Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł
Mozna za 0 zl weekend w gorach i wiecej dni ale to dla extremalistow,
Sprawa jest prosta potrzebujesz tylko jedzenia ,a jedzenie jest na wyciagniecie reki ,duzo jest roslin ktore mozna zjadac ,mozna tez znalesc padnieta kozice a na niej jest pelno bialych gasienic glowe sie odgryza a brzuszek sie zjada ,albo jaja mrowek mozna smialo jesc , jesli ktos jest pomyslowy to mozna zlapac wiewiorke ,albo lesne zaby smakuja jak kurczaki ,wiec wszystko sie da jak sie chce :)
No proszę, nawet Bear Grylls odwiedza nasze forum :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Agaar pisze:a tam nie wiem, tyle razy jechałam pociągiem i ani razu mi się to nie zdarzyło (odpukać). w 99% mam miejsce siedzące, jeśli nie leżące... Raz siedziałam na korytarzu, ale to chwilę, bo zaraz ktoś miły zawołał mnie, że miejsce jest.
nie każdy jest ładną, zgrabną 20letnią blondynką...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

agata87 pisze:Też byłam tego zdania dopóki nie przejechałam 600km pociągiem z miejscówką pod WC
Zawsze ta jakaś atrakcja, zupełnie inaczej niż siedzenie w przedziale. Zawsze jak jadę do Krakowa mam spokój, miejsca sporo,gorzej w samym Krakowie.
mefistofeles pisze:nie każdy jest ładną, zgrabną 20letnią blondynką...
Ja jestem blondynem :P
Lukas ..czytaj Łukasz :)
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Prosze ,mozna za darmo sie najesc ;)

Obrazek
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
stachu982

-#3
Posty: 148
Rejestracja: pt 02 mar, 2007
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: stachu982 »

caatoosee pisze:Prosze ,mozna za darmo sie najesc ;)
http://static.funnyjunk.com/gifs/bear_grylls.gif

błeee
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

Dużo przydatnego białka przynajmniej... :)
Lukas ..czytaj Łukasz :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mefistofeles pisze:nie każdy jest ładną, zgrabną 20letnią blondynką...
Dzięki. ;)
Wtedy akurat nie wpuścił mnie żaden mężczyzna, a nastolatka. Poza tym brak takich przypadków. :) A nie, sorry, jechałam raz jeszcze, ale to kilka dobrych lat temu w Tatry na korytarzu, ale mało pamiętam. Chyba to było jak pierwszy raz jechałam w Tatry.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Też wole w Tatry jeżdzić pociągiem bo mam dużo wtedy czasu i mogę się przekimać, ale nie biore kuszetki bo mi się nie opłaca .
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
agata87

-#1
Posty: 30
Rejestracja: śr 17 lut, 2010

Post autor: agata87 »

speedy pisze:agata87 napisał(a):
Też byłam tego zdania dopóki nie przejechałam 600km pociągiem z miejscówką pod WC


Zawsze ta jakaś atrakcja, zupełnie inaczej niż siedzenie w przedziale. Zawsze jak jadę do Krakowa mam spokój, miejsca sporo,gorzej w samym Krakowie.

Siedzenie 10h i wąchanie sików to chyba średnia atrakcja ;)
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

Kuszetki to i ja nie biorę, nawet raczej z Olsztyna kuszetek nie ma w składzie. Zawsze znajdzie się sposób by kimnąć. 8)
Lukas ..czytaj Łukasz :)
ODPOWIEDZ