największa swoboda manewru, wyboru punktów wyjścia, powrotu...
Czym w Tatry?
Huczaj - adres biura turystycznego! Natychmiast! Nie chcę czekać do jutra w nieświadomości....Huczaj pisze:Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł.
O, widzę, że nie jestem sam...andy67 pisze:Jakie biuro ma to w ofercie ? Jadę
PS.
Jak ja lubię ten tatrzański ekstremizm
Jestem gorszego sortu...
Też byłam tego zdania dopóki nie przejechałam 600km pociągiem z miejscówką pod WC, pochodzić się nie dało - baa przejść się nawet nie dało, no ale tak tak wiem to są wyjątki w sezoniedościk87 pisze:Ja wolę pociągiem, choć warunki może nie są zawsze zbyt dobre, ale w każdej chwili można się swobodnie rozprostować i trochę sobie pochodzić. I można się trochę powygłupiać w gronie osób, z którymi się jedzie, przez co czas szybciej minie.
Pewnie to jakiś przekręt, nie daj się naciągnąć!!!!!Janek pisze:Huczaj napisał(a):
Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł.
Huczaj - adres biura turystycznego! Natychmiast! Nie chcę czekać do jutra w nieświadomości....
Mozna za 0 zl weekend w gorach i wiecej dni ale to dla extremalistow,Huczaj pisze:Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł
Sprawa jest prosta potrzebujesz tylko jedzenia ,a jedzenie jest na wyciagniecie reki ,duzo jest roslin ktore mozna zjadac ,mozna tez znalesc padnieta kozice a na niej jest pelno bialych gasienic glowe sie odgryza a brzuszek sie zjada ,albo jaja mrowek mozna smialo jesc , jesli ktos jest pomyslowy to mozna zlapac wiewiorke ,albo lesne zaby smakuja jak kurczaki ,wiec wszystko sie da jak sie chce
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
W Suwałkach nie ma oceanuagata87 pisze:Pewnie to jakiś przekręt, nie daj się naciągnąć!!!!!Janek pisze:Huczaj napisał(a):
Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł.
Huczaj - adres biura turystycznego! Natychmiast! Nie chcę czekać do jutra w nieświadomości....może to wycieczka rowerem chociaż trudno jest mi wyobraźić sobie podróż rowerem przez ocean
hahaha u mnie na wsi małopolskiej też nie a i tu koniec świata jestKeczup pisze:W Suwałkach nie ma oceanuagata87 pisze:Pewnie to jakiś przekręt, nie daj się naciągnąć!!!!!Janek pisze:Huczaj napisał(a):
Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł.
Huczaj - adres biura turystycznego! Natychmiast! Nie chcę czekać do jutra w nieświadomości....może to wycieczka rowerem chociaż trudno jest mi wyobraźić sobie podróż rowerem przez ocean
Ja tam nie wiem, tyle razy jechałam pociągiem i ani razu mi się to nie zdarzyło (odpukać). w 99% mam miejsce siedzące, jeśli nie leżące... Raz siedziałam na korytarzu, ale to chwilę, bo zaraz ktoś miły zawołał mnie, że miejsce jest.agata87 pisze:Też byłam tego zdania dopóki nie przejechałam 600km pociągiem z miejscówką pod WC, pochodzić się nie dało - baa przejść się nawet nie dało, no ale tak tak wiem to są wyjątki w sezonie
Teraz jak jeżdżę, to widzę, że spore straty mają jeśli pociąg jedzie pusty... Zdarzają się oczywiście przepełnione pociągi, gdzie wszystkie miejsca zajęte, ale głównie to one jadą puste.
Zatem trzeba wiedzieć kiedy jechać żeby się rozłożyć i przespać całą podróż a rano pomaszerować w góry
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
No proszę, nawet Bear Grylls odwiedza nasze forumcaatoosee pisze:Mozna za 0 zl weekend w gorach i wiecej dni ale to dla extremalistow,Huczaj pisze:Wolę weekend za 3 złote w górach niż wycieczkę na koniec świata za 3000 zł
Sprawa jest prosta potrzebujesz tylko jedzenia ,a jedzenie jest na wyciagniecie reki ,duzo jest roslin ktore mozna zjadac ,mozna tez znalesc padnieta kozice a na niej jest pelno bialych gasienic glowe sie odgryza a brzuszek sie zjada ,albo jaja mrowek mozna smialo jesc , jesli ktos jest pomyslowy to mozna zlapac wiewiorke ,albo lesne zaby smakuja jak kurczaki ,wiec wszystko sie da jak sie chce
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
nie każdy jest ładną, zgrabną 20letnią blondynką...Agaar pisze:a tam nie wiem, tyle razy jechałam pociągiem i ani razu mi się to nie zdarzyło (odpukać). w 99% mam miejsce siedzące, jeśli nie leżące... Raz siedziałam na korytarzu, ale to chwilę, bo zaraz ktoś miły zawołał mnie, że miejsce jest.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Zawsze ta jakaś atrakcja, zupełnie inaczej niż siedzenie w przedziale. Zawsze jak jadę do Krakowa mam spokój, miejsca sporo,gorzej w samym Krakowie.agata87 pisze:Też byłam tego zdania dopóki nie przejechałam 600km pociągiem z miejscówką pod WC
Ja jestem blondynemmefistofeles pisze:nie każdy jest ładną, zgrabną 20letnią blondynką...
Lukas ..czytaj Łukasz 
http://static.funnyjunk.com/gifs/bear_grylls.gifcaatoosee pisze:Prosze ,mozna za darmo sie najesc![]()
błeee
Dzięki.mefistofeles pisze:nie każdy jest ładną, zgrabną 20letnią blondynką...
Wtedy akurat nie wpuścił mnie żaden mężczyzna, a nastolatka. Poza tym brak takich przypadków.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
speedy pisze:agata87 napisał(a):
Też byłam tego zdania dopóki nie przejechałam 600km pociągiem z miejscówką pod WC
Zawsze ta jakaś atrakcja, zupełnie inaczej niż siedzenie w przedziale. Zawsze jak jadę do Krakowa mam spokój, miejsca sporo,gorzej w samym Krakowie.
Siedzenie 10h i wąchanie sików to chyba średnia atrakcja




