Kolejne wypadki w Tatrach
Dokładnie... nie chcę uprawiać czarnowidztwa, ale prawda jest taka, że przy obecnych warunkach.. mało śniegu, co stwarza pozornie niezłe warunki, spora część ludzi poczuje się zaproszona do wędrówek, a niestety o błąd i wypadek jak widać łatwo.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:

No i wszytko w miarę jasne!Gazeta Krakowska pisze: Lawina w Tatrach zabiła dwie osoby
Gazeta Krakowska - 2010/02/22
W nocy z piątku na sobotę ratownicy TOPR odnaleźli w Tatrach ciała dwóch turystów, którzy zginęli w lawinie pod Bandziochem w rejonie Kotła Mięguszowieckiego. Tragicznie zmarli pochodzili spod Łodzi.
O zaginionych TOPR dowiedział się w piątek o godz. 19. Ratowników zawiadomili inni turyści ze schroniska w Morskim Oku, gdzie mieli nocować zaginieni. Zaniepokoiło ich, że dwaj mężczyźni, mimo zmroku, nie wrócili jeszcze do schroniska.
W wyniku przeprowadzonych z turystami w Morskim Oku rozmów udało się ustalić numery telefonów zaginionych, a także to, że około godziny 13.00 w rejonie Mięguszowieckiego słychać było, iż zeszła lawina.
- Wysyłaliśmy SMS-y na numery telefonów komórkowych zaginionych. Dzwoniliśmy do nich, ale bez odzewu - zaznacza Maciej Pawlikowski, ratownik dyżurny TOPR.
Naczelnik pogotowia Jan Krzysztof podjął decyzję o wysłaniu ratowników w rejon Mięguszowieckiego. W miejsce lawiniska wyszła grupa 11 ratowników z psami. Około północy najpierw natrafiono na plecak, potem znaleziono częściowo przysypane zwłoki. Następnie ratownicy spostrzegli aparat fotograficzny, a potem drugie zwłoki.
Jak zaznaczają ratownicy, ciała były mocno potrzaskane, bo turyści spadli z lawiną około 400 metrów w dół i po drodze uderzali o skały.
Około godz. 2 nad ranem ratownicy zwieźli ciała turystów do schroniska w Morskim Oku, a potem do prosektorium w Zakopanem. Zmarli to 37- i 47-letni mieszkańcy miejscowości Zelów i Ujazd pod Łodzią. Do Zakopanego przyjechali w środę, a wracać mieli w sobotę. Jeden z nich miał doświadczenie w wyprawach wysokogórskich.
W sobotę przed południem do Zakopanego przybyła rodzina jednego z zaginionych, by zidentyfikować ciało.
Turyści spod Łodzi to kolejne ofiary lawin w Tatrach tej zimy. W sumie śnieg zabił w naszych górach już osiem osób. Najtragiczniejsza była lawina z 30 grudnia 2009 roku, która zeszła w rejonie Buli pod Rysami - zginęły pod nią trzy osoby.
To jednak nie była lawina z Bandziocha, a do Bandziocha.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
-
mariusz1977
-

- Posty: 31
- Rejestracja: wt 22 lip, 2008
http://lodzkie.naszemiasto.pl/artykul/3 ... ,id,t.html
Pisza tu ze ciala znalezli u stop MdM,a wiec jakby nizej niz wskazuje rysunek powyzszy...ale ratownicy sami nie wiedza skad oni dokladnie spadli...
Pisza tu ze ciala znalezli u stop MdM,a wiec jakby nizej niz wskazuje rysunek powyzszy...ale ratownicy sami nie wiedza skad oni dokladnie spadli...
A jakie to ma w końcu znaczenie skąd zeszła lawina. Lawina zawsze skądś schodzą, na ogół z miejsc gdzie ich się nie spodziewano. Ludzie zginęli, to jest istotne... Szkoda. Trochę za wiele tych wypadków lawinowych w ostatnich latach.Barek pisze:Pisza tu ze ciala znalezli u stop MdM,a wiec jakby nizej niz wskazuje rysunek powyzszy...ale ratownicy sami nie wiedza skad oni dokladnie spadli...
Jestem gorszego sortu...
Zwłoki mężczyzny znaleziono w Tatrach
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
-
mariusz1977
-

- Posty: 31
- Rejestracja: wt 22 lip, 2008
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Tygodnik Podhalański pisze: Śmiertelny upadek w Tatrach
Dziś około godz. 10 pod Gerlachem zginął węgierski turysta.
Informacja o wypadku do ratowników Horskiej Zachrannej Służby dotarła tuż po godz. 10. W czasie wchodzenia na Gerlach przez tzw. Batyżowiecką Próbę wypadku doznał Węgier, który na wyprawę na najwyższy szczyt Tatr wybrał się z węgierska turystką.
Na miejsce ratownicy HZS dotarli śmigłowcem. Mężczyzna spadł z wysokości 20 metrów na śnieżne pole i dalej zsunął się po stoku. Niestety lekarz stwierdził zgon turysty.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Tygodnik Podhalański pisze: W Tatrach nadal niebezpiecznie. Dwie akcje TOPR
Dziś w godzinach popołudniowych ratownicy TOPR przeprowadzili dwie akcje w Tatrach.
Najpierw do centrali TOPR dotarło zgłoszenie, że snowboardzista wybrał się w trudny szczególnie zimą, wysokogórski teren - na Świnicę i utknął w niedostępnym miejscu. Z pomocą przyszli mu ratownicy, którzy na miejsce dotarli śmigłowcem.
Kolejne zgłoszenie nadeszło z Czerwonej Przełęczy, która leży na szlaku między Dol. Białego, a Strążyską, oddziela Sarnią Skałkę od Suchego Wierchu. Jest to stosunkowo łatwa trasa, ale przy dużym oblodzeniu - tak jak teraz - może również być niebezpieczna.
Przekonał się o tym 70-letni turysta, który upadł na oblodzonym szlaku i złamał sobie rękę.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Widzialem wczoraj tego goscia z podejscia na Koscielca i pozniej z samego szczytu...jak dla mnie i pewno wielu innych osob to byl szczyt glupoty zjechac na pn strone Swinicy...dotarl do takiego mca ze ani w jedna ani w druga str nie mogl zjechac...zastanawialem sie tylko,po jakim czasie przyleci Topr,bo innego wyjscia nie mial...pozniej wrzuce foty:)
Interesująca dyskusja na ten temat:Barek pisze:Widzialem wczoraj tego goscia z podejscia na Koscielca
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?t=9372
Jestem gorszego sortu...
No i autorowi tytułu się oberwało i to dość ostroSzarotka pisze:zwłaszcza sam tytuł....
Wielokrotnie w tej dyskusji potępiono tzw. karygodną lekkomyślność. Tylko - co to jest lekkomyślność? Problem poruszany w dyskusjach netowych przy każdym prawie wypadku - najczęściej z wnioskiem - niech lekkomyślny płaci - no dobra, ale wtedy ustawodawca musiałby ustalić definicję lekkomyślności w górach - życzę powodzenia w tej pracySmolik pisze:Dyskusja hmmm no tylko nie bardzo wiem o czym tu dyskutować w tym przypadku
Jestem gorszego sortu...
Po prostu trzeba wprowadzić egzaminy przed zjazdem ze Świnicy na północną stronę. Można też wprowadzić egzaminy na to czy dany narciarz turysta umie zjechać z Kasprowego. Jak nie umie to zakaz wstępu w góry. To samo tyczy się wspinaczy - jak idziesz się wspinać na Kazalnicę musisz najpierw przejść egzamin czy umiesz. Jak zdasz możesz iść, nie zdasz - spierdalaj z powrotem w skały aż się nauczysz. O wszystkim będzie oczywiście decydować specjalna komisja złożona z wybranych przedstawicieli for na których komentowane są takie akcje.Janek pisze:no dobra, ale wtedy ustawodawca musiałby ustalić definicję lekkomyślności w górach - życzę powodzenia w tej pracy razz
UWAGA UWAGA! CAŁA POWYŻSZA WYPOWIEDŹ JEST WYPOWIEDZIĄ O CHARAKTERZE IRONICZNYM. NIE PRZEDSTAWIA ONA DOSŁOWNEGO PODEJŚCIA DO OMAWIANEGO TEMATU PRZEZ AUTORA.
Ostatnio zmieniony pt 26 mar, 2010 przez Huczaj, łącznie zmieniany 1 raz.




