Procedury zatrzymania przez filanca

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Procedury zatrzymania przez filanca

Post autor: Szarotka »

Może pytanie z gatunku...durnowatych ale jak przepisowo powinno wyglądać ewentualne zatrzymanie i wlepienie mandatu przez filanca zarówno po naszej stronie jak i na Słowacji? Jakie są obowiązki i prawa turysty w takich sytuacjach? Pomijam ewentualność dogadania się na miejscu.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Ja najpierw wylegitymowalem Slowakow a potem oni mnie i wlepili mandat ,
jezeli ma mundur to nie musi pokazac papierow,ale czy na pewno? ,nie wiem
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

A gdzie zostales skwitowany:-)??
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Barek pisze:A gdzie zostales skwitowany:-)??
Powiem tak,,,,zawsze zabieraj rolnetke zebys mial rowne szanse,ciemne ubrania ,latarke czolowke,mape ale najlepeiej jest jak znasz dobrze teren,poruszaj sie jak kozica, zeby ryzyko zminimalizowac chodzic poznym popoludniem, miec dobra kondycje ,chodzic jak to mozliwe na lekko w Tatrach Zachodnich sa czeste patrole najwiecej pozna wiosna ,po Polskiej stronie Filance sa z reguly ........ wiec tylko obserwuja rolnetka najczesciej z Kasprowego ,
Jezeli ktos chce naprawde pochodzic sobie tam gdzie go oczy poniosa to najlepiej jechac w Alpy a najlepiej gdzies na Kaukaz tam nie ma tego stresu co w Tatrach .Chyba ze ktos lubi gre w kotka i myszke aha i zawsze sam nigdy w grupie
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

T(urysta) - Dzień dobry Panie Filancu. (niewinny uśmiech)

F(ilanc) - NA GLEBE K...A, BO CIE ZAJ..IE !!!

T - (drżącym głosem) aaale o sso chodzii, ja tyyylko siku chchciałemm i kkkawałłek zze szlllaku zszedddłemmm

F - siku k...a siku, każdy z was tak k... ściemnia, masz mnie za debila ?!!!

T - noo ... w sssummmie tttooo nie, chchybba nnnieee ...

F - no to na glebe k... ile mam powtarzać !!!

... itd
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

caatoosee pisze:Powiem tak,,,,zawsze zabieraj rolnetke zebys mial rowne szanse,ciemne ubrania ,latarke czolowke,mape ale najlepeiej jest jak znasz dobrze teren,poruszaj sie jak kozica, zeby ryzyko zminimalizowac chodzic poznym popoludniem, miec dobra kondycje ,chodzic jak to mozliwe na lekko w Tatrach Zachodnich sa czeste patrole najwiecej pozna wiosna ,po Polskiej stronie Filance sa z reguly ........ wiec tylko obserwuja rolnetka najczesciej z Kasprowego ,
A już myślałem, że się dowiem, który rejon taki niebezpieczny jest, a tu nawet żadnej wskazówki ;)
Odnośnie taktyki to czytałem kiedyś przeciwną radę - ubierać się na czerwono i być dobrze widocznym, tak aby filanc nawet nie wpadł na pomysł, że jesteś tam nielegalnie :))
Wysłałbym linka do któregoś z postów AndrzejaZ na gropie (o ile dobrze pamiętam), ale nie mogę znaleźć. Fajnie w nim napisał, jak to na początku człowiek panicznie boi się filanców i ogląda się za siebie po każdym kroku, później już tylko stosuje podstawowe środki ostrożności, następnie jest mu to obojętne czy kogoś spotka, a po 20 latach to wręcz by chciał napotkać filanca na swojej drodze.
Ale rozumiem, Caatoosee, że z uwagi na własne doświadczenia, masz zapewne inne zdanie w tej kwestii.
Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Rafał pisze: na początku człowiek panicznie boi się filanców i ogląda się za siebie po każdym kroku, później już tylko stosuje podstawowe środki ostrożności, następnie jest mu to obojętne czy kogoś spotka, a po 20 latach to wręcz by chciał napotkać filanca na swojej drodze.
...dokładnie jak z niedźwiedziem. ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Rafał pisze:jak to na początku człowiek panicznie boi się filanców i ogląda się za siebie po każdym kroku
Mnie się wydawało, że filanc jest za każdym kamieniem. :)) A jedni to chyba mnie wzięli za filanca kiedy to usiadłam na kamieniu i patrzyłam na prawo i lewo - zrobili wtedy dłuuugi postój i ruszyli kiedy ja zaczęłam schodzić. :))

Ogólnie każde wskazówki przydatne, więc chętnie poczytam rady doświadczonych. :)
Przypominam sobie, że też kiedyś ktoś napisał o tym żeby ubierać się jaskrawo.

Co do skiturów w Tatrach Słowackich, to słyszałam, że jeśli spotka się filanca, to dobrze jest mieć przy sobie kartę OEAV. Wtedy często darują albo zmniejszą karę.
Czy to prawda to nie wiem, bo sama nie sprawdziłam i nie chcę.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Z dobrych źródeł wiem, że na Słowacji to obecnie Sprava Tanap jest tak słabą służbą ( w wyniku walki o wpływy z drugim Tanapem) , że obstawiają ew Gerlach, czasem Łomnicę. Zresztą z własnych doświadczeń też jakoś nie miałem z tym problemu.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Agaar pisze:Przypominam sobie, że też kiedyś ktoś napisał o tym żeby ubierać się jaskrawo.
:? chyba nie ubierać się jaskrawo?

..ale ja nie o tym. Bardziej mnie interesuje, czy zgodna z prawem jest sytuacja, gdy filanc bierze moje dane personalne i informuje mnie, że mandat przyjdzie pocztą, nie informując mnie w jakiej będzie wysokości lub uzależnia ją od swojego widzimisię? Powyższy temat zaciekawił mnie po przeczytaniu wypowiedzi niejakiego Błażeja:
"Chwila, gdzie idziecie stać...
Mówię...
Schodzimy bo zgubiliśmy szlak na Brestową... a on...
Wy nie idziecie na brestową, za zejście ze szlaku jest kara... dokumenty...
(dajemy, wkońcu mundurowy) A on komurka i ,,cyka" fotki dowodów...
Na brestwą idzie się koło słupka, wiec nie mogliście się pomylić, nasze szlaki są dobrze oznakowane...
Coś się głupio tłumaczymy... że zagadani byliśmy i mostek mineliśmy a znaku nie widzieliśmy...
A on macie Euro??
Ja
Nie mamy (kłamie w żywe oczy)... wiem co się kroi więc ide VaBank...
Zaskoczony chowa bloczek i mówi
Tu zapłacilibyście po 5 E od łepka... a tak będzie 2 razy drożej, mam wasze foty, i mandaty przyjdą pocztą...
(I bardzo dobrze nie damy ci po 5 E do kieszeni, wolę zapłąciś i 10x wiecej do kasy parku...)
W tym momencie gdy już mieliśmy iśc dalej a on wsiadał do auta... włąśnie auta coś mnie tkneło...
Chwileczke, niech mi ,,Pan" wytłumaczy jak to jest, że my będziemy płacić mandaty za niewątpliwe przestępstwo przejscia 150m po zdegradowanym stoku narciarskim (kto widział Salatyn Areal ten wie) a ,,Pan" dla tych 5 E niby w obronie przyrody wjeżdża terenówka przez łąke i rozjeżdzą co się da?? ...
Nie wiedział co powiedzieć wiec ...
Zobaczycie jakie są maksymalne kary w tANAP... "
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

andy67 pisze:T(urysta) - Dzień dobry Panie Filancu. (niewinny uśmiech)

F(ilanc) - NA GLEBE K...A, BO CIE ZAJ..IE !!!

T - (drżącym głosem) aaale o sso chodzii, ja tyyylko siku chchciałemm i kkkawałłek zze szlllaku zszedddłemmm

F - siku k...a siku, każdy z was tak k... ściemnia, masz mnie za debila ?!!!

T - noo ... w sssummmie tttooo nie, chchybba nnnieee ...

F - no to na glebe k... ile mam powtarzać !!!

... itd
No masakra jakaś a gdzie prawa człowieka-wolność- miłośc-trybuna ludu eee pomieszałem coś
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

A ja jeszcze nie spotkałem żadnego, ale może dlatego ,że po prostu nie schodzę ze szlaku , bo prawo trzeba szanowac i przepisów przestrzegać, a poza tym nie wolno deptać cudzej własności :)
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Szarotka pisze:chyba nie ubierać się jaskrawo?
Jeśli ubierzesz się tak żeby wtopić się w otoczenie, to wiadomo, że coś kombinujesz. ;)
Rafał pisze:Odnośnie taktyki to czytałem kiedyś przeciwną radę - ubierać się na czerwono i być dobrze widocznym, tak aby filanc nawet nie wpadł na pomysł, że jesteś tam nielegalnie

Ktoś kiedyś pisał (na tym forum) że tak właśnie robi.
Ja tam nie wiem, a zresztą nie mam ciuchów na szlak i poza szlak. :D
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Szarotka pisze: chyba nie ubierać się jaskrawo?
To że będziesz ubrana na jaskrawo to znaczy, że będziesz tylko nieznacznie lepiej widoczna. Podstawą przy odległych obserwacjach jest ruch, np mi się często zdarza wypatrzeć stado kozic z bardzo daleka, tylko dlatego że jest w ruchu a kolorystyka kozic jest w miarę maskująca. W bezruchu różnica jest już znaczące - o wiele łatwiej wypatrzeć taternika w ścianie gdy ma czerwony kask, plecak, ciuchy.
Agaar pisze:Ktoś kiedyś pisał (na tym forum) że tak właśnie robi.
Chyba Uszba (Iwona) to pisała. Ja tam mam pomarańczowy plecak i czerwoną kurtę przeciwdzeszczową :D

Nigdy nie spotkałem filanca powyżej lasu, wiec nic sensownego doradzić nie mogę, a może właśnie dlatego mogę? :P Nie wiem :D
Szarotka pisze:Jakie są obowiązki i prawa turysty w takich sytuacjach?
Filanc ma obowiązek wylegitymować się pierwszy i potwierdzić że jest nim, a nie tylko chciwym, chamskim przewodnikiem. Raczej nie ma prawa Cię przeszukać (jeśli powiesz, że nie masz papierów). Wszysto zależy od sytucji - kto jest górą.
Ostatnio zmieniony pt 19 lut, 2010 przez świster, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Rafał pisze:Odnośnie taktyki to czytałem kiedyś przeciwną radę - ubierać się na czerwono i być dobrze widocznym, tak aby filanc nawet nie wpadł na pomysł, że jesteś tam nielegalnie
To idz na czerwono w Tatry Bielskie ,na ramie zaloz kilometr liny napewno stosuja taka taktyke
Agaar pisze:Jeśli ubierzesz się tak żeby wtopić się w otoczenie, to wiadomo, że coś kombinujesz
Jezeli Filanc Cie zobaczy to co robi? nie biegnie za Toba tylko czeka az wejdziesz na szlak dlatego nie wczodzic na szlaki w dzien
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

caatoosee pisze:To idz na czerwono w Tatry Bielskie ,na ramie zaloz kilometr liny napewno stosuja taka taktyke
Śmiechem żartem, ubrany na czerwono człowiek z kilometrem liny w Bielskich, to z pewnością jaskiniowiec :)

Zdarzyło mi się spotkać słowackich filanców (w Bielskich też) i choć nigdy nie dostałem mandatu (póki co mam szczęście) to spotkania, zazwyczaj wyglądały tak samo, czyli przede wszystkim straszenie, niewybredne uwagi na temat Polski i Polaków i oczywiście roztaczanie wizji niebotycznych kar. Z drugiej natomiast strony, kilka lat temu w okolicach Siwych Stawów, byłem świadkiem sytuacji w której dwójka polskich turystów została przyłapana na zejściu ze szlaku, mandatu co prawda nie dostali, za to sporą reprymendę. Nie było mi to na rękę, ponieważ podobnie jak oni, zamierzałem skorzystać ze skrótu, który w tej sytuacji wydawał się spalony, mimo to postanowiłem podejść i zapytać czy mogę, tak na bezczelnego :) I wiecie co ? pogadaliśmy chwilę, i nim doszedłem do sedna pytania, on sam zaproponował mi zejście tą ścieżką.
Filanc, też człowiek, jeden lepszy, drugi gorszy, z jednym trzeba pogadać, przed innym uciec, jeszcze innemu rzucić stanowcze spie...aj. Jak to w życiu :)


Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Rzecz w tym że Szarotka zupełnie nie o to pytała ;-)

Z doświadczeń mojego męża (Tatry Polskie):

Filanc powinien się przedstawić, pokazać legitymację itd.
Jakie ma prawa - to znaleźć można na stronie TPN.
Należy przede wszystkim rozmawiać grzecznie.

Przy niewielkich wykroczeniach typu "zejście ze szlaku" - na początek zaproponowane będzie szkolenie w siedzibie TPN.

I tą propozycję należy przyjąć.
Ewentualny mandat tez będzie mniejszy gdy się jest po prostu grzecznym.

Z Tatr Słowackich doświadczeń tego typu w ogóle nie mamy.

B.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

janek754 pisze:Filanc, też człowiek, jeden lepszy, drugi gorszy, z jednym trzeba pogadać, przed innym uciec, jeszcze innemu rzucić stanowcze spie...aj. Jak to w życiu
W 06' syn wraz z kolegą osiągnęli w końcu upragniona Wysoką. Nic to, że przy okazji postawili mnie w arcyidiotycznej i wielce stresującej sytuacji mimo, ze oni byli pod Wysoką a ja w Krakowie - ważne, że zaliczyli. Ale przygoda jaka ich spotkała tylko niewiele odbiega od tej z tematu.
Mianowicie, kiedy już osiągnęli pierwsze klamry, ułatwiające wyjście ze żlebu opadającego z Przeł. w Wysokiej na podszczytowe żeberko, mijali się ze słowackim przewodnikiem i jego dwoma klientami, prowadzonymi na linie (po jaką cholerę?). Ten zwrócił się do nich w niezbyt wyszukanej formie grożąc i strasząc.

Trafił jednak na dwóch okazałych chłopów i w odpowiedzi usłyszał tekst, po którym bez słowa oddalił się w kierunku Ławicy.
"Spierdalaj koleś dołu, bo Cię kurwa na tym lanie obwiesimy".

Zachęcam do naśladowania.
Basia Z. pisze:Przy niewielkich wykroczeniach typu "zejście ze szlaku" - na początek zaproponowane będzie szkolenie w siedzibie TPN.
A możesz szerzej o tym szkoleniu napisać? Nie słyszałem jeszcze o takiej pokucie :think:
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Szarotka pisze:Może pytanie z gatunku...durnowatych ale jak przepisowo powinno wyglądać ewentualne zatrzymanie i wlepienie mandatu przez filanca zarówno po naszej stronie jak i na Słowacji? Jakie są obowiązki i prawa turysty w takich sytuacjach? Pomijam ewentualność dogadania się na miejscu.
Znalazlem Super Filanca ,wyglada sympatycznie napewno wysokich mandatow nie daje :P Najlepiej jakby sie wypowiedzial ,wszystko by napewno prosto czytelnie wyjasnil


Obrazek
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

świster pisze:
Basia Z. pisze:Przy niewielkich wykroczeniach typu "zejście ze szlaku" - na początek zaproponowane będzie szkolenie w siedzibie TPN.
A możesz szerzej o tym szkoleniu napisać? Nie słyszałem jeszcze o takiej pokucie :think:
Coś takiego znalazłam:

http://www.beskidy24.pl/app,arts_detail ... sl-tpn.asp

B.
ODPOWIEDZ