SOP, filance itp

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

SOP, filance itp

Post autor: Mariusz »

Przyszło mi do głowy kolejne pytanie - czy ktoś was miał do czynienia z tzw. filancami (pracownicy parku, Służba Ochrony Przyrody itp), albo ze Służbą Ochrony Pogranicza w Tatrach? A jeśli tak, to jakie to były spotkania i czym się zakończyły?

Ja miałem dwie takie akcje. Pierwsza na ścieżce między Kasprowym, a Beskidem. Wędrowałem sobie spokojnie spod stacji kolejki na Świnicę z kolegą, aż nagle za naszymi plecami pojawił się polski żołnierz z krótkim karabinem pod pachą - biegł w naszą stronę i wymachiwał ręką (nie karabinem). Gdy nas wreszcie dopadł, stwierdził że ma prawie pewność, że idziemy ze Słowacji, z Doliny Cichej... A raczej nie stwierdził, tylko "wydyszał", bo chyba miał kiepską kondycję... Oczywiście poszliśmy w zaparte i powtarzaliśmy mu z 10 razy, że się myli. W końcu spisał mojego kolegę z legitymacji szkolnej, pomruczał i poszedł sobie.
:)

Kiedy indziej (z tym samym kolegą) weszliśmy na Tomanową Przełęcz i postanowiliśmy pójść sobie na Ciemniak (ścieżka nieoznakowana), aż tu nagle z kosodrzewiny wyskoczyli zdezorientowani żołnierze PL, którym przerwaliśmy partyjkę pokera. Zrobiło się ciut nerwowo, ale kiedy wyjaśniliśmy, że nie chcemy przekraczać granicy, tylko iść na Ciemniak, to nas tylko spisali i zawrócili w dół.
:)

Nie wspominam już o zwyczajnych przypadkach, kiedy różni SOPiści przyczepiali się, że siedzisz nie tam gdzie trzeba, o metr za daleko od ścieżki, itp...
anmenka

-#2
Posty: 70
Rejestracja: sob 10 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Ja tylko chciałam zrobić zdjęcie :)

Post autor: anmenka »

Któregoś lata, bodajże dwa lata temu byłam z rodzicami na Hali Kondratowej. Było bardzo ciepło więc wyszłiśmy ze schroniska na trawkę, usiedliśmy na jakimś kamieniu. Wiele innych osób też tak zrobiło. Przymierzałam się właśnie do pstryknięcia fotki Przełęczy pod Kopą i nagle wylatuje mi spod ziemi SOPistka... Że siedzimy na trawie, że jest zakaz... No cóż, trzeba było wrócić do schroniska a zdjęcie zrobiłam z innego miejsca ;) Zastanawia mnie tylko dlaczego innym nie zwróciła uwagi?
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

A wiesz, że mi taka sama gadka SOPisty przytrafiła się w tym samym dokładnie miejscu?
:D
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Nie pamietam zadnych scysji z "filancami", zreszta dawniej byli pewnie duzo mniej aktywni.

WOPisci "doskwierali" mocno pod koniec 70-ych i poczatkiem 80-ych nad Czarnym Stawem pod Rysami... Byl tam praktycznie staly posterunek w ciagu dnia. Idac dalej trzeba bylo sie wylegitymowac i oni wpisywali wszystkie dane do swojej ksiazki. Wracajac trzeba bylo sie "odhaczyc" w ksiazeczce...


Pozas tym mialem zawsze szczescie :D albo moze czapke niewidke :D :D

pozdrawiam wszystkich serdecznie

Zbyszko
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Był to drugi albo trzeci rok jak gościliśmy w Tatrach. Jednego dnia wybraliśmy się na spacer Doliną Białki - po słowackiej stronie. Wcześniej zrobiliśmy jakieś zakupy tuż obok parkingu - oczywiście również piwo. W którymś momencie zachciało mi się przejść na wysepkę, na potoku. Wartka woda odstraszyła Wiolę do przejścia, więc zrobiłem to sam. Usiadłem sobie na ciepłych kamyczkach, w słońcu i delektowałem się bodajże "Złotym Bażantem". Rozmawiam sobie z Myszką "przekrzykując" potok, a tu zza moich pleców nagle: dzień dobry - straż graniczna - paszport proszę. Dzień dobry mówię i .....? Nie mam paszportu. Jak to nie ma pan? Nooo.... żona ma - tam stoi - pokazuję ręką. Skąd pan tu przyszedł? - pyta. Ja - ze Słowacji. Tak? A wie pan, że jest pan w tej chwili w Polsce? Nie - odpowiadam. I.t.d., i.t.d. Rozmowa trwała jakieś 15 minut. Okazało się, że wysepka ta należy do Polski a ja nielegalnie i na dodatek jeszcze bez paszportu przekroczyłem granicę (nieświadomie zresztą). Oczywiście za chwilę pojawił się drugi strażnik, później uskuteczniali gadki ze swoimi słowackimi kolegami po drugiej stronie przez krótkofalówki. W końcu pozwolili mnie, biednemu żuczkowi wrócić na Słowację - do żony. Sprawdzili paszport - pouczyli - i do widzenia... do widzenia. Taka była moja pierwsza i ostatnia przygoda z polskimi i słowackimi pogranicznikami.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Śmieszna przygoda, ale faktycznie tak jest jak piszesz. Ostatnio nawet Polacy wymienili się ze Słowakami jakimiś wysepkami i cypelkami na Popradzie k. Muszyny.
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Przybyło nam sporo nowych forumowiczów od: Pią, Lut 27, 2004 0:57
Piszcie o swoich przygodach z: jak w tytule. :-)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Czesiek pisze:Przybyło nam sporo nowych forumowiczów
Czesiek pisze:Piszcie o swoich przygodach
No i zmobilizowałeś mnie.
Witam wszystkich stałych forumowiczów!
Chodzę po Tatrach już kilka lat. Panów ze SG widywałem jedynie sporadycznie i tylko raz miałem wątpliwą przyjemność z nimi rozmawiać (zresztą rozmowni to oni nie są). Zaczepili nas w zeszłym roku, kiedy schodziliśmy z narzeczoną z Wołowca. Rozmowa była bardzo krótka:
-Dzień dobry! -Dzień dobry. -Czy na Rohaczach było dużo ludzi? (wiedzą jak dobrze zadać pytanie...) -...Oj, nie wiemy, z Wołowca było słabo widać! -Aaa... to Państwo nie z Rohaczy??!! -Nie! A wolno tak przez granicę??!!
Odpowiedzi nie otrzymaliśmy, zresztą nikt na nią nie czekał. Rzucili tylko coś na do widzenia i pognali w górę.
A tak na marginesie to Mariusz mi wyjaśnił co (a właściwie kto) się tak zawzięcie szamotało w kosodrzewinie, jak w ubiegłym roku byłem na Tomanowej Przełęczy. :)
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Witaj na forum ! A czy Mariusz powiedział ci że jest skrzynka wpisowego ? heheh
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Jacek Venom pisze:A czy Mariusz powiedział ci że jest skrzynka wpisowego ?


tylko skrzynka??:O nie rozpuszczaj nowych userów, bo za jakis czas nie będą chcieli w ogóle stawiać :D dwie krzynki to minimum!!!! ;)


ps.AdiK witaj serdecznie na forum :)
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Luki,masz racje....dwie i to w promocji do końca miesiąca bo potem to exkluzywność będzie baaaardzo droga ;-)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

AdiK pisze:A tak na marginesie to Mariusz mi wyjaśnił co (a właściwie kto) się tak zawzięcie szamotało w kosodrzewinie, jak w ubiegłym roku byłem na Tomanowej Przełęczy.
straznikus cosodrzevinus - kwitnie na Tomanowej od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Listki w kolorze moro, khaki lub zielonym.
:think:
Jacek Venom pisze:A czy Mariusz powiedział ci że jest skrzynka wpisowego ?
Ja tam już nic nie mówię, bo szefowa się wkurzy, nie chcę przeginać...
;)


P.S. AdiK witaj na forum! Wreszcie jakiś gliwiczczanin... :)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Mariusz pisze:straznikus cosodrzevinus - kwitnie na Tomanowej od wczesnej wiosny do późnej jesieni
a nie wiesz czasem czy jest to gatunek chroniony czy może szkodnik? ;)
Jacek Venom pisze:w promocji do końca miesiąca
:O!!! a możecie wydłużyć czas promocji?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Witaj ADiK u nas i się nie przejmuj tymi "krzynkami" żartów ;)
Mariusz pisze:Ja tam już nic nie mówię, bo szefowa się wkurzy, nie chcę przeginać...
Ufff, jeden już ustawiony...trzeba się brać za kolejnego :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

AdiK pisze: nie wiesz czasem czy jest to gatunek chroniony czy może szkodnik?
Niestety gatunek jest zagrożony wyginięciem do 2008 roku... Więc nie należy tych osobników specjalnie dręczyć...
;)
ODPOWIEDZ